Sergiu Celibidache w 100. rocznicę urodzin

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2012 17:13
28 czerwca 1912 roku w rumuńskim mieście Roman urodził się jeden z najsłynniejszych dyrygentów ubiegłego stulecia, muzyk-filozof, zamieniający koncert w niezwykłe przeżycie duchowe.
Sergiu Celibidache podczas kursów mistrzowskich w Curtis Instuitute (1984)
Sergiu Celibidache podczas kursów mistrzowskich w Curtis Instuitute (1984)Foto: wikipedia/Nymaestro, domena publiczna

Jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu Sergiu Celibidache było spotkanie niemieckiego buddysty Martina Steinke. To Steinke wyjasnił Rumunowi ideę ulotności chwili; uświadomił mu niepowtarzalność doświadczenia, wyrażoną przez japońską maksymę ichi-go ichi-e, związaną ze słynną cermonią herbacianą. Ceremonia taka jest świętem, bowiem spotkanie ludzi przy herbacie jest jednorazowe i niepowtarzalne: nawet jeśli zejdą się ponownie te same osoby, będą miały już inne doświadczenia; kolejne spotkanie będzie zupełnie inne i również - tak jak poprzednie - wyjątkowe.

Z tą myślą Celibidache przygotowywał się do każdego występu niezwykle starannie (w Monachium próbował Brucknera sto razy, zanim uznał, że jest gotów do koncertu!). Dzięki temu koncerty orkiestr pod batutą rumuńskiego dyrygenta były niezapomnianym, transcendentalnym przeżyciem. I dlatego również Celibidache lekceważył nagrania - były to dlań produkty uboczne, transkrypcje niezdolne oddać istoty rzeczy.

Tempa Celibidache były zawsze dostosowane do akustyki sali: nie mają one większego sensu, gdy są odtwarzane w zupełnie innym pomieszczeniu na przypadkowym sprzęcie. Jedyne, co można stwierdzić, to fakt, że zwykle tempa wolne są wolniejsze niż standardowe, a szybkie - szybsze. Ale sens tego wyboru w nagraniu już nie jest utrwalony.

Stąd bierze źródło legenda o Celibidache, który odmawiał nagrywania. Prawda jest odwrotna: niemal każde przedsięwzięcie artystyczne rumuńskiego dyrygenta zostało utrwalone, a na rynku pojawiają się wciąż nowe rarytasy z rozmaitych archiwów.

Pamiętając o filozoficznym ujęciu przez Sergiu Celibidache istoty koncertu oraz sensu nagrania, wsłuchajmy się w kilka zachowanych szczęśliwie wielkich interpretacji muzyka-filozofa.

Zaprasza Grażyna Teodorowicz

Program

Wolfgang Amadeus Mozart Symfonia g-moll KV 550

Claude Debussy Morze

Johannes Brahms III Symfonia F-dur op. 90

Anton Bruckner VII Symfonia E-dur – Adagio

Wyk. Münchner Philhamoniker, Sergiu Celibidache - dyrygent

28 czerwca (czwartek), godz. 19.30

Czytaj także

Primadonna assoluta

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2012 22:03
Wrażliwa i bezwzględna, wykorzystująca innych i wykorzystywana. Niewierna żona, porzucona kochanka, niespełniona matka. Sama pisała o sobie "Urodziłam się zbyt dumna, zbyt wrażliwa, zbyt krucha". Maria Callas.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Niezapomniana Królowa Nocy

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2012 17:15
- Żałuję, że nie wspomina się o Łucji z Lamermoor, którą też śpiewałam w kilku językach, o Rozynie… - mówi Zdzisława Donat, znakomita śpiewaczka i pedagog, która partię w "Czarodziejskim flecie" Mozarta kreowała przez 29 lat na czterech kontynentach.
rozwiń zwiń