John Scofield: musisz być ryzykantem

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2012 09:09
Rozpoczęliśmy piąty sezon "Rozmów improwizowanych"! Z tej okazji – wyjątkowy rozmówca, jeden z najważniejszych gitarzystów kilku ostatnich dekad, John Scofield.
Audio
John Scofield
John ScofieldFoto: materiały promocyjne/Nick Sutle

Charakterystyczne brzmienie Scofielda doczekało się już wielu naśladowców, ale na szczęście nie da się skopiować jego talentu improwizatorskiego. Jego płyty nigdy nie schodzą poniżej bardzo wysokiego poziomu, a niektóre – jak seria albumów z Joe Lovano czy błyskotliwy Grace Under Pressure mają ważne miejsce w historii jazzu.

Scofield wyróżniał się nawet w naszpikowanym gwiazdami zespole Milesa Davisa z początku lat 80. Niektóre kompozycje podpisywane później przez Davisa były de facto tematami wyimprowizowanymi na próbach przez młodego gitarzystę. Czego najbardziej nie lubił Scofield w kontaktach z Milesem? A co najbardziej poruszyło go w pracy z Joe Hendersonem? Czy improwizacja może być uznana za ideę radykalną?

- Kiedy jesteś improwizatorem – powiada Scofield – po pewnym czasie odkrywasz, że aby nie utracić resztek spontaniczności, musisz wciąż szukać czegoś nowego i podejmować ryzyko. Być może tę postawę można nawet nazwać rewolucyjną. Bo w końcu idea grania muzyki niedobrej po to, żeby dotrzeć do muzyki dobrej brzmi dość… bezczelnie, prawda? - wyznaje muzyk.

Do wysłuchania całej rozmowy zapraszają Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński.

Czytaj także

Aga Zaryan na wokalnym szczycie

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2010 11:58
Paweł Brodowski zaprasza na wspólny występ polskiej diwy jazzowej oraz międzynarodowych gwiazd: Richarda Bonny oraz Lizz Wright.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mariaż tanga z fado

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2011 10:44
"Tango jest nie tylko w Paryżu", głosi oryginalny, portugalski tytuł najnowszej płyty Cristiny Branco.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Five o'clock" z Łukaszem Kuropaczewskim

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2015 14:55
W porze popołudniowej herbaty odwiedził nas znakomity gitarzysta. Intrygująca rozmowa; było też sporo dobrej muzyki w wykonaniu naszego gościa.
rozwiń zwiń