Architekci bez budynków

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2011 12:54
Rodzinę Zameczników: Stanistława, Witolda i Piotra wspominali przyjaciele, współpracownicy i krewni.
Audio

Stanisław, Wojciech i Piotr Zamecznik to rodzina niezwykłych architektów, którzy nie stawiali budynków, a jednak wywarli ogromny wpływ na Polską sztukę.

Stanisław (1909-1971) był prekursorem tego, co dziś w sztuce określa się mianem "instalacji" - tworzył kompozycje przestrzenne, uważano, że miał absolutny "słuch przestrzeni". Realizował znakomite wystawy w kraju i za granicą.

Wojciech (1923-1967), brat stryjeczny Stanisława, był znanym plakacistą i grafikiem. Już w latach 50. zastosował w swych plakatach efekt rastra: ziarna, widocznego po dużym powiększeniu fotografii. Współpracował z bratem przy tworzeniu wystaw. Tworzył też czołówki filmowe, m. in. do telewizyjnego magazynu kuluralnego "PEGAZ" a także do filmów "Pasażerka" czy "Matka Joanna od Aniołów", ujmująca wysmakowaną czcionką.

Piotr (1945-2010), syn Stanisława, działał od lat 70. w Norwegii. Zasłynąłjako znakomity wystawiennik. Jego ostatnią pracą była wystawa poświęcona ojcu.

W audycji Aleksandry Łapkiewicz rodzinę Zameczników wspominali będą ich przyjaciele: malarz Wojciech Fangor i scenograf Marcin Stajewski, a także historyk sztuki Tomasz Fudala oraz syn Wojciecha - Juliusz Zamecznik.

Aby posłuchać fragmentów audycji, wystarczy kliknąć ikonę dźwięku w ramce "Posłuchaj" po prawej stronie.

Zobacz więcej na temat: POLSKA Norwegia
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Pani na Nieborowie i Arkadii

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2011 14:00
Helena z Przeździeckich Radziwiłłowa, ostania wojewodzina wileńska, wszechstronnie wykształcona i utalentowana, była jedną z najwazniejszych postaci epoki stanisławowskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nieborów - miejsce magiczne

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2011 13:47
- To prawda i dotyczy to zwłaszcza okresu powojennego, gdy pałac zmienił swoje status quo i został ocalony od dewastacji - mówi Piotr Parandowski.
rozwiń zwiń