Branford Marsalis. Jazzman, czyli sportowiec

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2016 18:14
– Powtarzanie, powtarzanie, powtarzanie - to jest to, co łączy sport i muzykę, szczególnie jazzową – mówił saksofonista, który 1 lipca wystąpił w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu.
Audio
  • Branford Marsalis. Jazzman, czyli sportowiec (Jam session w Dwójce)
Branford Marsalis na scenie podczas jednego ze swoich koncertów
Branford Marsalis na scenie podczas jednego ze swoich koncertówFoto: PAP/EPA/MIGUEL TONA

– Kiedy kończy się sezon sportowy, nikt nie wraca do domu. Praca tak naprawdę dopiero się zaczyna. W jazzie jest dokładnie tak samo – powiedział Branford Marsalis, zwracając uwagę, że jeszcze ciężej muszą trenować muzycy klasyczni.

Muzyk, który kiedyś próbował swoich sił jako sportowiec, opowiadał w Dwójce także o silnych i słabych stronach polskiej reprezentacji piłkarskiej podczas tegorocznego Euro. Jednak głównym tematem rozmowy była muzyka. Artysta mówił m.in. o "ładnych melodiach", lęku przed graniem klasyki, swojej nowej płycie, którą nagrał z Kurtem Ellingiem, oraz o tym, co łączy jazz z... astrofizyką.

***

Rozmawiał: Andrzej Zieliński

Gość: Branford Marsalis (amerykański saksofonista i kompozytor jazzowy)

Data emisji: 8.07.2016

Godzina emisji: 23.35

Materiał wyemitowano w audycji "Jam session w Dwójce".

mc/mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dee Dee Bridgewater. Jazz jako lustro życia

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2016 16:34
- Najważniejszą składową jazzu jest improwizacja, a życie to przecież ciągła improwizacja! - mówiła w Dwójce wokalistka, która wystąpiła w finale tegorocznej Bielskiej Zadymki Jazzowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Archie Shepp. Jazzman, który nie gra jazzu

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2016 18:00
– Nie używam sformułowania "jazz". To, co gram, i to, co grali moi przodkowie, określam mianem muzyki afroamerykańskiej – mówił w Dwójce gość festiwalu Jazz nad Odrą.
rozwiń zwiń