REKLAMA

Bernard Ładysz - kariera mimo kłód rzucanych przez władze PRL

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2022 12:09
- Bernard Ładysz nie był artystą popieranym przez PRL. Był żołnierzem wileńskiej AK, a taki życiorys nie mógł się władzom podobać - mówiła w radiowej Dwójce prof. Małgorzata Komorowska w dniu setnej rocznicy urodzin (24 lipca) śpiewaka, aktora, artysty o niezwykłej, głębokiej i nieporównywalnej z nikim barwie głosu.

ZOBACZ WIDEO:

[YouTube.com/oficjalny kanał Programu Drugiego Polskiego Radia]

Jedyny w swoim rodzaju

Bernard Ładysz swoim basem zachwycał cały świat, jego głos to polski skarb narodowy. Jako jedyny śpiewak znad Wisły miał okazję wystąpić obok Marii Callas. 

"Ależ to był bas - wspaniały soczysty krągły, z absolutną naturalnością prowadzony, z wileńskim zaśpiewem w polszczyźnie. Młode polskie basy próbowały go naśladować, ale owa miękka kresowa, tonacja wymowy była nie do podrobienia" – to cytat z eseju prof. Małgorzaty Komorowskiej z cyklu "Złote głosy".

Współpraca z Pendereckim

Badaczka dziejów polskiej kultury muzycznej, życia operowego i biografii artystów zwracała w audycji uwagę, że międzynarodowa kariera Bernarda Ładysza rozpoczęła się dzięki spotkaniu z Krzysztofem Pendereckim.

- Penderecki przyszedł do już zyskującego sławę Ładysza i poprosił go, żeby to on był wykonawcą jednej z partii solowych w "Pasji według św. Łukasza". I tak zaczęło się 15 lat wykonywania i prawykonań dzieł Pendereckiego na całym świecie - opowiadała prof. Komorowska.

Warto też wspomnieć wcześniejszy sukces śpiewaka - w 1956 roku zdobył najwyższą nagrodę "Il primo premio assoluto" w międzynarodowym konkursie w Vercelli. - Akurat trwało chwilowe złagodzenie w polskiej polityce. Przez pewien czas był zaangażowany do Teatro Massimo w Palermo, a później laureatom tego konkursu La Scala urządziła tournée po kilku państwach Europy Zachodniej - przypomniała ekspertka.

Posłuchaj
59:42 2022_07_24 10_00_04_PR2_Cafe_Muza.mp3 W setną rocznicę urodzin Bernarda Ładysza. Rozmowa z prof. Małgorzatą Komorowską (Cafe "Muza"/Dwójka) 

Bernard Ładysz zmarł 25 lipca 2020 roku, dzień po swoich 98 urodzinach.

***

Bernard Ładysz urodził się w Wilnie. Kompozytor Romuald Twardowski wspominał, że już w dzieciństwie, w rodzinnym mieście, zauważono u niego niezwykły talent wokalny. 

Miał 17 lat, gdy wybuchła II wojna światowa. Jako sierżant Armii Krajowej Ziemi Wileńskiej został uwięziony w Kałudze nad Oką w Związku Sowieckim, gdzie przebywał do 1946 roku. Niedługo po wojnie Bernard Ładysz osiadł w Warszawie. Młodzieniec zamieszkał w zrujnowanym jeszcze mieście przy ulicy Polnej i cieszył się wielką życzliwością swoich gospodarzy, państwa Kolankowskich.

Karierę artystyczną rozpoczął w Reprezentacyjnym Zespole Wojska Polskiego. Od 1950 roku związany był z Teatrem Wielkim - Operą Narodową. Od początku kariery nagrywał patriotyczny, klasyczny i rozrywkowy, w tym musicalowy, repertuar.

Wkrótce nie tylko Warszawa, ale i świat stanęły otworem dla talentu śpiewaka, nie utuliło to jednak jego dotkniętego tęsknotą za Wilnem i bliskimi serca. Podobne odczucia odnalazł w wykonywanych pieśniach. - W każdej rzeczy, np. u Moniuszki tam jest wszystko powiedziane z wnętrzem, czy "Kozak", czy "Znaszli ten kraj", czy "Ta sierotka" - wymieniał w archiwalnej rozmowie. - Ale dzisiaj tych rzeczy nikt nie słucha.

***

Tytuł audycji: Cafe "Muza" 

Prowadził: Marcin Majchrowski

Gość: prof. Małgorzata Komorowska (muzyk i polonistka, badaczka dziejów polskiej kultury muzycznej, życia operowego i biografii artystów, publicystka, recenzentka komentatorka koncertów, była wykładowczyni Akademii Muzycznej Fryderyka Chopina w Warszawie, związana z Instytutem Sztuki PAN)

Data emisji: 24.07.2022

Godzina emisji: 10.00

pg

Czytaj także

Bernard Ładysz: nikt nie odmierzy tęsknoty

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2022 13:00
- Zwiedziłem prawie cały świat, bardzo dużo historii przeżyłem śmiesznych, dowcipnych, ale tęsknota jest jedną z najtragiczniejszych, wewnętrznych spraw ludzkich - mówił w archiwalnych nagraniach Polskiego Radia śpiewak Bernard Ładysz.
rozwiń zwiń