Henryk Waniek: głos Macieja Zembatego miał w sobie coś magnetycznego

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2021 17:00
- Był rozpoznawalny z uwagi na specyficzny repertuar, swoją poetykę, ale i ze względu na głos. Maciek był zwierzęciem radiowym - opowiadał o swoim przyjacielu i bohaterze audycji "Dwie do setki" Macieju Zembatym, pisarz i malarz - Henryk Waniek.
Maciej Zembaty
Maciej ZembatyFoto: Forum/oprac. Kraus

Posłuchaj
70:47 2021_02_20_15_01_04_PR2_Dwie_do_setki.mp3 Henryk Waniek, Ewa Błaszczyk, Maciej Karpiński oraz Zofia Kruszewska wspominają Macieja Zembatego (Dwie do setki/Dwójka)

 


PAP Kabaret Starszych Panów 1200.jpg
Starsi Panowie. Łączyła ich wspólnota poczucia humoru

Na antenie Polskiego Radia Maciej Zembaty zapisał się jako autor "Zgryzu", występował również w "Ilustrowanym Tygodniku Rozrywkowym", był także jednym z prowadzących kultową audycję "Zapraszamy do Trójki".

Oprócz wspomnień przyjaciół i współpracowników Macieja Zembatego w audycji nie zabrakło również fragmentów archiwalnych ze zbiorów Polskiego Radia odnoszących się do artysty oraz nawiązań muzycznych.

Wspomnienia Henryka Wańka

Pierwszy gościem był Henryk Waniek - malarz, pisarz i przyjaciel Macieja Zembatego, który upamiętnił pamięć radiowca książką "Szalone życie Macieja Z.".

- Osobowość Maćka nie była całkiem jednoznaczna, albowiem krzyżował się w nim paradoksalnie bardzo czuły, serdeczny, otwarty facet i równocześnie introwertyk, który w atmosferze towarzyskiego spotkania potrafił się nagle wyłączyć i sam do siebie mówić lub się śmiać - opowiadał o Macieju Zembatym, Henryk Waniek.

Kariera radiowca

Z biegiem lat między przyjaciółmi doszło do rozluźnienia relacji, ale w czasach wielkiej zażyłości wraz z Maciejem Karpińskim i Andrzejem Krajewskim tworzyli paczkę, która spotykała się kilka razy w tygodniu na tak zwanych "Wieczorynkach". - Byliśmy dla siebie osobami niezastąpionymi - mówił o tych spotkaniach Henryk Waniek.

Maciej Zembaty umiejętnie wyszukiwał radiowe talenty, a także potrafił zjednywać sobie ludzi. Te dwa talenty pomogły mu w realizacji programu radiowego "Zgryz", w którym między innymi debiutował zespół Maanam, a także do którego zaprosił przyjaciela Henryka Wańka.

- Radio od dzieciństwa było moją słabością, ale osobiście mogłem spróbować swoich sił w radiu dzięki Maćkowi, który mnie zaprosił do stałej współpracy z magazynem "Zgryz", który był jego autorskim programem. Muszę powiedzieć, że ta radiowa przygoda brzmi we mnie, jako jedna z piękniejszych naszych wspólnych przygód - opowiadał malarz

Wspomnienia Zofii Kruszewskiej

Zofia Kruszewska była realizatorką dźwięku programów Macieja Zembatego, ale znała go zarówno z perspektywy zawodowej, jak i osobistej.

- Maciek się zawsze wyróżniał! Był człowiekiem, który na wszystkim co robił, w każdej dziedzinie, zostawiał swoją pieczęć. To były rzeczy nie do podrobienia ze względu na jego niezwykłą wrażliwość opartą również na pokładach liryzmu, których nie każdy by się spodziewał po nim. Miał ekscentryczne jak na tamte czasy poczucie humoru i niezwykłą inteligencję. Wyróżniał się wszystkim, choćby nieprawdopodobną barwą głosu - opowiadała Zofia Kruszewska.

Wspomniała również, że Maciej Zembaty miał specyficzne, drwiące i czarne poczucie humoru. W pracy dawał swoim współpracownikom wiele radości, pozwalał na duże rozluźnienie, atmosferę śmiechu i przyjaźni, ale utrzymywał przy tym kontrolę nad programem.

Wspomnienia Macieja Karpińskiego

Maciej Karpiński dramaturg i scenarzysta, krytyk literacki i teatralny zaraził Macieja Zembatego miłością do Leonarda Cohena.

- Wiele lat temu miałem okazję wyjazdu za granice i natrafiłem na te pieśni, które w Polsce wtedy były praktycznie nieznane i przywiozłem ze sobą pierwszą płytę, której słuchaliśmy wspólnie. Początkowo to była fascynacja słuchaczy i fanów. Później udało mi się zdobyć broszurę z tekstami, która stała się podstawą tłumaczeń - opowiadał Maciej Karpiński.

Wiele tłumaczeń powstało we współpracy Karpińskiego i Zembatego, aż doprowadziło do wspólnego propagowania twórczości Cohena w Polsce. Jego, że tłumaczenie pieśni to praca twórcza, więc we współpracy się uzupełniali. Jeden lepiej znał język, a drugi muzykę i umiejętniej potrafił dostosować tekst pod melodię.

Wspomnienia Ewy Błaszczyk


Zenon Wiktorczyk 1200 NAC.jpg
Roman Dziewoński: Zenon Wiktorczyk śmiał się przed wojną, w jej trakcie i po niej

Ewa Błaszczyk, jako żona Jacka Janczarskiego wspominała Zembatego zarówno jako przyjaciela rodziny, jak i współpracownika w ramach "Rodziny Poszepszyńskich".

- Tak jak go pamiętam dzisiaj, to go pamiętam z naszego domu, jako przyjaciela przede wszystkim. Człowieka o bardzo rozbudzonej inteligencji, niesfornego, bardzo ciekawego wszelkich przejawów życia, który wszystkiego musiał dotknąć, doświadczyć i przeżyć. Był w tym bardzo żywy i zachłanny - opowiadała aktorka.

Ewa Błaszczyk opowiadała również, że ze względu na chorobę dwubiegunową w pracy często zmuszony był do uzupełniania się z Jackiem Janczarskim. W czasach wzmożonej twórczości pozostawał przy mikrofonie, a gdy przychodził okres depresyjny oddawał pałeczkę Jackowi Janczarskiego. Współpraca ta jednak opierała się na głębokiej przyjaźni dwóch mężczyzn.

***

Tytuł audycji: Dwie do setki

Prowadzili: Monika Zając i Roch Siciński

Goście: Henryk Waniek (malarz i autor książki "Szalone życie Macieja Z"), Ewa Błaszczyk (aktorka), Maciej Karpiński (dramaturg i scenarzysta, krytyk literacki i teatralny) oraz Zofia Kruszewska (realizatorka dźwięku w Polskim Radiu).

Data emisji: 20.02.2021

Godzina emisji: 15.00

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Poczytnik: Maciej Zembaty jakiego nie znamy

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2018 23:00
W kolejnej audycji z cyklu "Poczytnik" Krzysztof Masłoń i Tomasz Zapert rozmawiali o Macieju Zembatym, awangardowym poecie, satyryku, artyście kabaretowym i scenarzyście. Pretekstem do dyskusji była książka biograficzna autorstwa Henryka Wańka pt. "Szalone życie Macieja Z.”.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maciej Zembaty – polski Cohen o cudownym niskim głosie

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2020 05:40
Wielu pamięta tę datę – 27 czerwca 2011 roku – 9 lat temu zmarł w Warszawie Maciej Zembaty, wspaniały tłumacz i wykonawca utworów słynnego Leonarda Cohena.
rozwiń zwiń