"Radio ufundowało najlepsze walory Zofii Posmysz". "Pasażerka" w nowym wydaniu

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2026 11:51
Dosłownie za kilka dni, na półki księgarń trafi wyjątkowe wydanie "Pasażerki" autorstwa Zofii Posmysz. Będzie to pierwsza publikacja od czasu śmierci pisarki. Co więcej, wydawnictwo zostało wzbogacone o "Pasażerkę z kabiny 45", słuchowisko radiowe będące początkiem jednej z najważniejszych opowieści o doświadczeniu Auschwitz. To właśnie ono stało się kanwą późniejszego scenariusza do filmu Andrzeja Munka.
Zofia Posmysz (19232022), pisarka, scenarzystka i była więźniarka Auschwitz. Jej Pasażerka pozostaje jednym z najważniejszych dzieł polskiej literatury podejmujących temat doświadczenia obozowego.
Zofia Posmysz (1923–2022), pisarka, scenarzystka i była więźniarka Auschwitz. Jej "Pasażerka" pozostaje jednym z najważniejszych dzieł polskiej literatury podejmujących temat doświadczenia obozowego.Foto: Marek Zawadka/Newsweek Polska/REPORTER

Nowe wydanie "Pasażerki" pozwala spojrzeć na twórczość Zofii Posmysz z zupełnie innej perspektywy. – Pomyślałabym o tym dziele jako o pewnej sylwie – mówiła w Dwójce dr Paulina Subocz-Białek, krytyczka oraz historyczka literatury. 

Posłuchaj audycji "Rozmowy na lato" >>> 

"Pasażerka" w rozszerzonym wydaniu

– Dzieło miało bardzo wiele wersji, zanim powstała ostatecznie powieść. Najistotniejszym elementem tego wznowienia jest to, że wydrukowaliśmy "Pasażerkę z kabiny 45", słuchowisko, które stało się kanwą powstania noweli filmowej i scenariusza opracowywanego wspólnie z Andrzejem Munkiem. Dopiero później, jeszcze przed premierą filmu, powstała powieść – wyjaśniła badaczka.

Podstawą obecnego wydania stała się ostatnia wersja autorska z 2019 roku. Praca nad książką wymagała jednak porównania wszystkich wcześniejszych edycji. Zofia Posmysz do końca życia wracała do swojego tekstu.

– Jest to pierwsze wydanie pośmiertne i pierwsze wydane razem ze słuchowiskiem. Oparliśmy je na ostatnim wydaniu przedśmiertnym, ale porównywaliśmy również wcześniejsze wersje. Zofia Posmysz bardzo lubiła poprawiać tekst: zmieniała interpunkcję, całe zdania, wiele fragmentów skracała. Niektóre z tych wcześniejszych rozwiązań udało się przywrócić – tłumaczyła dr Subocz-Białek.

Czytaj także:

"Pasażerka z kabiny 45"

Oba utwory Zofii Posmysz opowiadają tę samą historię. Różnią się jednak formą i sposobem prowadzenia narracji. Słuchowisko wykorzystuje dynamikę dialogu i dramaturgię radia, podczas gdy powieść pozwala znacznie głębiej wejść w psychikę bohaterów.

– Słuchowisko jest bardziej dynamiczne, skrótowe. Jest w nim więcej sekretów i dramatu. Powieść z kolei daje miejsce na niuanse, budowanie napięcia i wgląd w wewnętrzny krajobraz bohaterów. Co szczególnie ważne, została napisana z perspektywy oprawczyni. Nie daje ostatecznych odpowiedzi, lecz pozostawia czytelnika z pytaniami i wątpliwościami – usłyszeliśmy w audycji. 

Literatura poświęcona doświadczeniu wojny 

Dzięki swojej narracji "Pasażerka" zajmuje szczególne miejsce w literaturze poświęconej doświadczeniu obozów koncentracyjnych. W powieści autorka nie budowała bowiem podziałów czy ocen. Swoim tekstem skłaniała raczej do refleksji nad granicami człowieczeństwa.

– Jesteśmy postawieni w sytuacji samodzielnego ocenienia postawy głównej bohaterki, obozowej oprawczyni. To wywołuje w nas empatię wobec niezwykle złożonych historycznie sytuacji, które dziś oceniamy jednoznacznie. Posmysz wraca jednak do rzeczywistości, w której te wybory nie były czarno-białe. W uproszczonym modelu literackim zawiera bardzo gęste pytania o egzystencję i zachowanie człowieka w sytuacji ekstremalnej – zauważyła dr Paulina Subocz-Białek.

"Umiejętność budowania świata przy pomocy kilku słów"

Badaczka zwróciła również uwagę na radiowy rodowód twórczości Zofii Posmysz, która przez dziesięciolecia związana była z Polskim Radiem. Jej doświadczenie scenopisarskie wyraźnie słychać także w prozie. – Radio ufundowało najlepsze walory literackie całej twórczości Zofii Posmysz. Język jest klarowny, oszczędny, oparty na dialogu. Bohaterowie wypowiadają jedno zdanie, a czytelnik natychmiast potrafi wyobrazić sobie całą sytuację. To niezwykła umiejętność budowania świata przy pomocy kilku słów – podsumowała. 

*** 

Zofia Posmysz:

  • Zofia Posmysz urodziła się 23 sierpnia 1923 roku w Krakowie. Podczas okupacji uczyła się na tajnych kompletach gimnazjalnych i była robotnicą w fabryce kabli.
  • W kwietniu 1942 roku na podstawie donosu została aresztowana za kolportowanie ulotek Związku Walki Zbrojnej. Po sześciu tygodniach śledztwa w krakowskim więzieniu Gestapo przy ulicy Montelupich została zesłana do KL Auschwitz-Birkenau. Miała niespełna 19 lat.
  • Przeżyła dwa miesiące kompanii karnej w Budach, była poddawana eksperymentom pseudomedycznym. Dwa razy ratował ją od śmierci lekarz obozowy Janusz Mąkowski. Wykonywała także lżejsze zajęcia w kuchni i magazynie żywności.
  • W styczniu 1945 roku przeszła w tzw. marszu śmierci z Auschwitz-Birkenau do Wodzisławia Śląskiego, skąd została przetransportowana do niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrueck, a następnie do jego filii w Neustadt-Glewe, gdzie doczekała wyzwolenia.
  • Droga do rodzinnego domu - na piechotę - zajęła jej trzy tygodnie.

***

Tytuł audycji: Rozmowy na lato

Prowadzenie: Jakub Kukla

Gość: dr Paulina Subocz-Białek (hisotryczka i krytyczka literatury)

Data emisji: 4.08.2026

Godz. emisji: 22.00

Oprac. Zuzanna Chowaniec

Czytaj także

"O nas najdroższy bądź spokojny…" Miłość i nadzieja w listach z getta

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2026 17:56
W listach Romany Wilner zapisany został świat naznaczony lękiem, walką o przetrwanie i nieustanną niepewnością, ale także miłością, troską o bliskich i nadzieją, która pozwalała zachować wiarę w przyszłość mimo dramatycznych okoliczności. Korespondencja, odnaleziona po latach, została opublikowana w książce "Z getta, z ukrycia, z nadzieją. Listy Romany Wilner do męża Aleksandra Wilnera".
rozwiń zwiń