>>> Posłuchaj audycji "Rozmowy na lato"
U progu jesieni, w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, można spojrzeć na jesienne liście, oczami wyjątkowej artystki. Wielogodzinne, a w niektórych przypadkach wielomiesięczne obserwacje, pozwalają Izabeli Wolskiej-Kuśmider dostrzec procesy, które dla większości pozostają niewidoczne. Co sprawia, że właśnie ten, konkretny liść zwraca na siebie jej uwagę?
Izabela Wolska-Kuśmider: jesień to moja ulubiona pora roku
- Ja w ogóle patrzę uważnie na rośliny przez cały rok. Z nosem w trawniku, z głową w gałęziach... Natomiast zdecydowanie jesień jest moją ulubioną porą roku, jeżeli chodzi o tworzenie. Uwidaczniają się wtedy pewne cechy roślin. Na liściach jest to bardzo dobrze widoczne, dlatego, że wszystkie żyłki i nerwy są lepiej widoczne, bardziej wypukłe. Wszystko dojrzewa, nabiera kolorów, intensywności, kształty się coraz bardziej rysują. Wszystko jest piękniejsze - przekonywała artystka.
Czytaj także:
Izabela Wolska-Kuśmider jest członkinią brytyjskiego i amerykańskiego Society of Botanical Artists i popularyzatorką ilustracji botanicznej na naszym gruncie. Jej prace były nagradzane podczas światowych spotkań współczesnych artystów botanicznych, wystaw PLANTAE w Londynie. - Najpierw przez rok sama się doskonaliłam w tej sztuce, żeby aplikować do szkoły ilustracji botanicznej w Anglii. Zgłosiłam się nie myśląc o konsekwencjach żadnych. Chciałam na początku dowiedzieć się po prostu, czy w ogóle jestem w stanie dostać się do takiej szkoły - wspominała w "Rozmowach na lato".
Piękno przemijania na przykładzie liści
Prace artystki są bardzo różnorodne, ale na warszawskiej wystawie "Piękno przemijania. Współczesna ilustracja botaniczna" prezentowane są akurat same liście. - Myślę, że nic tak nie mówi nam o tym, że przychodzi jesień niż to, że pod naszymi stopami pojawiają się właśnie liście. Jest to coś, co jednocześnie jest piękne i wysoko, a potem sięga samej ziemi. Liście najpierw dają nam cień, dają nam ochłodę, również oczyszczają dla nas powietrze. A potem to jest coś ciemnego, brudnego, po czym depczemy. Myślę, że to piękno przemijania wyraża się tu, poprzez liście, ale jest takim tematem, który odczuwamy my wszyscy - podkreślała kuratorka Agnieszka Misiorowska.
Warto wiedzieć również, że liście nie są wcale typowym tematem, jak chodzi o ilustrację botaniczną. - Wielu artystów unika tego tematu ze względu na trudność. Jest bardzo dużo pięknych ilustracji botanicznych, które pokazują rośliny, kwiaty, owoce, ale jak się zagłębić, to liście są traktowane troszeczkę po macoszemu. To wynika z tego, że to jest już taki najwyższy etap ilustracji botanicznej. Żeby dobrze namalować liście, naprawdę trzeba go przestudiować. Wystarczy, że nie zaobserwuje się, w którą stronę idą żyłki albo przepływa życie przez ten liść i on już wygląda sztucznie i nieprawdziwie - tłumaczyła Izabela Wolska-Kuśmider.
Wystawę twórczości artystki można oglądać w Wilanowie jeszcze do 26 września br.
***
Tytuł audycji: Rozmowy na lato
Przygotowanie: Aleksandra Łapkiewicz
Goście: Izabela Wolska-Kuśmider (artystka), Agnieszka Misiorowska (kuratorka wystawy "Piękno przemijania. Współczesna ilustracja botaniczna")
Data emisji: 7.09.2026
Godz. emisji: 22.15
pg