X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Bartosz Konopka: "idę" w średniowiecze, po to, by robić kino

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2013 18:23
- Film zawsze mnie ciągnął w swoją stronę - mówi Bartosz Konopka, reżyser i scenarzysta. - Marzyłem o tym, żeby być aktorem, ale gdzieś czułem, że się do tego nie nadaję i nawet nie spróbowałem. Pojawiła się myśl o robieniu filmów. Wybrałem filmoznawstwo, jeszcze wtedy nie zdecydowałem się na reżyserię.
Audio
  • Bartosz Konopka opowiada o swoich filmach i najnowszym scenariuszu (Czwórka/Ex Magazine)
Bartosz Konopka
Bartosz KonopkaFoto: PAP/Adam Ciereszko

Nazwisko Bartosza Konopki dziś wielu kojarzy przede wszystkim z dokumentem "Królik po berlińsku", filmem nominowanym do Oscara w 2010 roku w kategorii krótkometrażowy film dokumentalny. Zanim gość Czwórki został człowiekiem, który robi filmy studiował filmoznawstwo i dziennikarstwo. Jak twierdzi, szukał swojego miejsca, tego, co jest najbardziej inspirujące i ciekawe.
- Zmęczyłem się już długodystansowymi pracami, nad "Królikiem..." pracowałem 5 lat. Ale jest progres "Lęk wysokości" zajął mi tylko 2 lata i "Sztuka znikania" też około 2 lat - przyznaje Bartosz Konopka. - To jest dosyć męczące, chciałbym przyspieszyć, znaleźć w sobie pokłady profesjonalizmu - dodaje.
Bartosz Konopka w swoich scenariuszach i filmach, które reżyseruje opowiada historie, które są zrozumiałe. - Możliwe, ze to wynika z tych wszystkich moich doświadczeń. Choć jeszcze niedawno myślałem, że to wynika z szukania na oślep, z pewnego chaosu - przyznaje gość Uli Kaczyńskiej.
Duże znaczenie w życiorysie Bartosza Konopki ma doświadczenie telewizyjne, praca z kamerą. To dzięki temu poczuł się silny w dziedzinie filmu dokumentalnego i taką teczkę złożył na katowicką reżyserię.

- Ludzie chcą być bliżej życia, dlatego obserwujemy dużą popularność filmu dokumentalnego na różnych festiwalach - mówi Bartosz Konopka. - Kino i telewizja rozwijają się - często operują konwencjami, które są wymyślone. Większość seriali opowiada o świecie, który jest dostępny dla 1% społeczeństwa. To iluzja, z której się budzimy. Szczególnie młodzi ludzie zaczęli szukać alternatywnej ścieżki - wyjaśnia.
Po nominacji do Oscara w 2010 roku wielu oczekuje, że każdy kolejny film Czwórkowego gościa będzie oscarowym, amerykańskim. Reżyser jednak przyznaje, że robi filmy bardzo polskie. Aktualnie pracuje nad nowym projektem fabularnym pt. "Niemy".
- Konflikt między dwoma głównymi bohaterami tego scenariusza jest bardzo współczesny, sprawy, o których mówi też są współczesne, postawy i wybory również - mówi reżyser. - Dlatego zdecydowałem, że muszę ten temat gdzieś przenieść - albo w wojnę, albo w średniowiecze. Okazuje się, że średniowiecze tutaj świetnie pasuje, bo w tym scenariuszu jest i siła, przemoc, i pewne uduchowienie - dodaje.

(pj)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kapłan voodoo wśród polskich duchów. Bartosz Konopka o PRL-u

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2013 09:40
- Oni nie chcieli być ze mną, nie chcieli być nawet ze sobą - mówił kapłan voodoo w dokumencie "Sztuka znikania". Czy rzeczywiście Polacy byli jednym z najbardziej przygnębionych narodów na świecie? Co łączy haitańską magię i PRL?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zbigniew Buczkowski: Himilsbach to był człowiek - improwizacja. Reżyserzy to kochali

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2013 14:30
- Jan Himilsbach prowokował, kompromitował i miał piekielnie ostry dowcip - wspomina Janusz Kondratiuk. - Nie znosił obłudy i ideologicznego zakłamania. Był na wskroś prawdziwy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jacek Petrycki: Kieślowski nie kręciłby dziś filmów...

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2013 23:00
"Etatowy" operator kina moralnego niepokoju bierze udział, jako współreżyser dokumentu "Powrót Agnieszki H.", w konkursie Warsaw Screenings Warszawskiego Festiwalu Filmowego. W Dwójce opowiadał m. in. o współpracy z Agnieszką Holland i Krzysztofem Kieślowskim.
rozwiń zwiń