Jacek Petrycki: Kieślowski nie kręciłby dziś filmów...

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2013 23:00
"Etatowy" operator kina moralnego niepokoju bierze udział, jako współreżyser dokumentu "Powrót Agnieszki H.", w konkursie Warsaw Screenings Warszawskiego Festiwalu Filmowego. W Dwójce opowiadał m. in. o współpracy z Agnieszką Holland i Krzysztofem Kieślowskim.
Audio
  • Jacek Petrycki: Kieślowski nie kręciłby dziś filmów...
Jacek Petrycki
Jacek PetryckiFoto: Grzegorz Śledź/PR2

Jacek Petrycki był twórca zdjęć do wielu najważniejszych filmów dwojga znakomitych reżyserów, takich jak "Spokój", "Szpital", "Amator", "Gadające głowy" i "Bez końca", a także "Aktorzy prowincjonalni", "Gorączka", "Kobieta samotna" i "Europa, Europa"). Jego autorstwa są również zdjęcia w filmie Ryszarda Bugajskiego "Przesłuchanie". Jako operator Petrycki współpracował też z Marcelem Łozińskim i Robertem Glińskim. Jest laureatem m.in. nagrody BAFTA Brytyjskiej Akademii Filmowej za zdjęcia do filmu "The Betrayed" (1996) oraz Złotej Żaby na festiwalu Camerimage w 2008 roku za zdjęcia do obrazu Kasi Adamik "Boisko bezdomnych". Nasz gość od lat współpracuje z kanałami brytyjskiej telewizji: Channel 4 oraz BBC.

Jacek Petrycki przyznaje jednak, że najlepiej wspomina czasy kina moralnego niepokoju. - Próbowaliśmy dokonać rzeczy praktycznie niemożliwej - uważa. - Dotrzeć do bardzo konkretnego, bo polskiego widza, który był więźniem tamtego systemu - wyjaśnia. Rzeczywistość opisywana przez twórców tego kierunku nie była wbrew pozorom "czarno-biała", a między samymi twórcami dochodziło nieraz do istotnych moralnych sporów. Kontrowersje wzbudził między innymi film Kieślowskiego "Bez końca". Bohaterem obrazu jest robotnik oskarżony o kierowanie strajkiem. Kieślowski pokazuje, jak postać "rewolucjonisty" jest wykorzystywana przez różne strony konfliktu.

- Ja sam byłem wtedy radykałem, więc taka wizja budziła mój sprzeciw - mówi dziś Petrycki. - Najtrudniej jednak było mi się zgodzić z obrazem żony odchodzącej za bohaterem w zaświaty, jakby nie było innego rozwiązania. Dziś, pod wpływem osobistych doświadczeń, jestem już pewien, że to nieprawda. I wydaje mi się, że Kieślowski również zmienił zdanie, czemu dał świadectwo w "Niebieskim" - twierdzi.

W rozmowię z Magdaleną Juszczyk jej gość opowiadał również o swoich bogatych doświadczeniach w teatrze telewizji. - Czasami zaledwie w 5 dni, 2 kamerami trzeba było zrobić pełnometrażowy obraz. To świetna szkoła techniki i organizacji - powiedział i dodał. - Ale też szansa doświadczenia teatru na poziomie niedostępnym dla zwykłego widza: zgłębienia spektaklu na poziomie każdego słowa, gestu, elementu dekoracji - wyjaśnia.

Okazuje się jednak, że prawdziwym powołaniem Jacka Petryckiego jest film dokumentalny. - Gdy kończyłem szkołę, myślałem, że tylko tym się będę zajmował. I nie chodziło mi wcale o zmienianie świata, lecz, jak to określił Kieślowski, o jego dobre opisanie - podkreśla.

Najnowszy film naszego gościa dokumentalisty to właśnie dokument, reżyserowany wspólnie przez niego oraz Krystynę Krauze. "Powrót Agnieszki H." to wielowątkowa opowieść o Agnieszce Holland i jej więzach z Czechami. Jako wieloletni przyjaciel bohaterki tego dokumentu, Petrycki jest jej powiernikiem. Zanurzamy się zatem w przeszłości, w której Holland była studentką praskiej szkoły filmowej FAMU. Oglądamy fragmenty filmów reżyserki, przyglądamy się pracy nad serialem "Gorejący krzew" o samospaleniu w Pradze Jana Palacha w 1969 roku. A przede wszystkim pochylamy się nad młodzieńczymi ideałami, potrzebą wolności i prawdy, życiowymi wyborami oraz próbami obrony uczciwości w komunistycznej Czechosłowacji.

Więcej o obrazie w nagraniu audycji "W Dwójce raźniej". A nowy film Petryckiego i Krauze oglądać można podczas WFF na czterech seansach w warszawskiej Kinotece, od 11 do 20 października.

Czytaj także

Tłumaczyć świat kamerą

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2011 16:30
- Krzysztof Kieślowski był moim nauczycielem od moralności, Agnieszka Holland nauczyła mnie głębszego patrzenia na pewne rzeczy – wyjaśnia wybitny operator filmowy Jacek Petrycki
rozwiń zwiń

Czytaj także

Agnieszka Holland: opowiadać o Janie Palachu tak, by ludźmi wstrząsnęło

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2013 22:30
16 stycznia 1969 roku w centrum czeskiej Pragi podpalił się młody student filozofii. Dramatyczną historię Jana Palacha i walki jego bliskich o dobre imię młodego człowieka pokazuje w swoim najnowszym filmie "Gorejący krzew" Agnieszka Holland.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Holland: "Gorejący krzew" nie jest o ludziach z żelaza

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2013 13:30
Był styczeń, kiedy student filozofii Jan Palach, w imię walki z komunistycznym reżimem, dokonał aktu samospalenia. Stało się to w Pradze, w 1969 roku, pięć miesięcy po inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. .
rozwiń zwiń

Czytaj także

Holland: zmieniłam spojrzenie na Palacha

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2013 16:03
- Przejmująca jest jego samotność i ta próba zbudowania politycznego aktu z czegoś, co było jednostkową decyzją młodego człowieka - mówi Agnieszka Holland o Janie Palachu, bohaterze jej najnowszego filmu "Gorejący krzew". Premiera telewizyjna w niedzielę wieczorem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Życie według Krzysztofa Kieślowskiego

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2013 08:00
Krzysztof Kieślowski na pytanie "Dlaczego robię filmy?" udzielił kiedyś jednej, krótkiej odpowiedzi: "Bo nie umiem nic innego".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wszystkie kolory miłości, wolności i samotności w filmach Krzysztofa Kieślowskiego

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2013 11:00
– Krzysztof Kieślowski zawsze powtarzał, że kamera ma wielką siłę i zmienia ludzi – mówił w Trójce Krzysztof Wierzbicki, dokumentalista i wieloletni współpracownik reżysera.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Preisner: Kieślowski chwycił mnie za rękę i powiedział "musisz to opisać"

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2013 13:10
8 października we Wrocławiu odbędzie się premierowy koncert nowej kompozycji Zbigniewa Preisnera "Pamiętniki pisane nadzieją". Inspiratorem jej powstania był Krzysztof Kieślowski, który wraz z kompozytorem odwiedził w 1994 roku Muzeum Yad Vashem.
rozwiń zwiń