- Jeżeli chodzi o metal, to ja siedzę w polskiej scenie 17 lat. Zainteresowanie glamem wzięło się stąd, że nie ma co ukrywać - są dużo lepiej ubrani niż black metalowcy czy cała reszta - powiedział w Czwórce Filip Niemier, współprowadzący profil Glam Preachers.
Posłuchaj audycji "Popołudniówa" z Filipem Niemierem i Zachem
Jak stwierdzili goście Kamila Jasieńskiego, ten rodzaj muzyki dawał miejsce na radość, co przejawia się także w ubiorze. - Tego rodzaju metal daje miejsce na radość. My głęboko wierzymy, że muzyka której słuchasz przekłada się na twoje samopoczucie. Kiedy bombardujesz się cały czas smutną, nieraz przygnębiającą muzyką, to możesz stać się taką osobą a nawet tego nie zauważysz - opowiedzieli. - Ludzie poszukują przynależności. Wszystkie subkultury i odmiany metalu dają im to poczucie. Przychodzą na koncert, nikogo nie znają, ale noszą koszulki zespołu, który lubię - dodali.
- Glam jest odważny; nie spotyka się takich stylówek, bo wyjście tak na ulice wiąże się z ryzykiem, że ludzie będą wytykać palcami, oglądać się - stwierdził Niemier. - Co by nie mówić, reakcje są w większości pozytywne. Wydaje mi się, ze ludzie mają uśpiony sentyment za peakiem lat 80., to widać w reakcjach - podkreślił Zach.
Zobacz także:
Choć glam na ulicach Polski latach 80. nie był zbyt obecny, dziś przynajmniej nie ma problemu z dostępnością ubrań. - Dorwać ciuchy takie jak my nosimy to było praktycznie niemożliwe. Dzisiaj człowiek wejdzie sobie na jakikolwiek portal i może dorwać z drugiej ręki wszystko - tłumaczył Filip. - Wtedy trzeba było bardzo kombinować. Miało to swój urok, jak się miało rzecz, której nie mają inni, bo udało się dorwać, czy tata przywiózł z Reichu - zaznacza.
***
Tytuł audycji: "Pogadajmy!"
Prowadzi: Kamil Jasieński
Goście: Filip Niemier i Zach (@glampreachers)
Data emisji: 11.05.2026
Godzina: 15.16
kajz