- Niektóre przepisy sprawiają, że ta kultura jazdy jest trochę większa, a z drugiej strony samochody 20 lat temu były dużo słabsze pod względem mocy. Pamiętam, że jak mieliśmy samochód, który miał niecałe 100 koni to i tak się cieszyliśmy, a samochody, które miały 200 koni to były superfury - stwierdza Karolina Pilarczyk.
Posłuchaj audycji "Pogadajmy!" z Karoliną Pilarczyk
Jak zaznacza gościni Czwórki, nauka jazdy i umiejętności nabywane na obowiązkowych kursach nieznacznie różnią się od tego, co było kilkanaście lat temu. - Tak samo się uczą jeździć, mają takie same umiejętności, ale pomaga im sprzęt; niestety technologia i elektronika sprawiają, że mają dużo większą pewność siebie, ponieważ samochodem starszej daty nie weszliby z taką prędkością w zakręt, w jaką wejdą dzisiaj - tłumaczy.
Kolejnym ogromnym problemem polskich dróg jest brak świadomości kierowców, jakie konsekwencje niesie ze sobą nieprzestrzeganie przepisów. - Jestem przerażona, że jest takie przyzwolenie na przekraczanie prędkości, na łamanie przepisów, wręcz często ludzie mówią o tym z zadowoleniem i dumą, a reszta tego nie krytykuje - opowiada rozmówczyni Kuby Jamrozka. - Ludzie kompletnie nie zdają sobie sprawy, jak działa fizyka, jaką mają drogę hamowania, jak zmienia się przyczepność w momencie, kiedy zaczyna padać - dodaje.
Zobacz także:
- Jeżeli ktoś lubi adrenalinę i szybką jazdę to simracing czy wyścigi na torze to o wiele lepsze rozwiązanie i do tego można tam naprawdę pokazać swoje umiejętności. Znam dużo kozaków z ulicy, którzy potem jadą na tor i dostają ciężkie baty - mówi Karolina Pilarczyk. Do wzięcia udziału wielu takich wydarzeniach nie potrzeba specjalnej sportowej maszyny, a na początek do szybszej jazdy po zamkniętym torze wystarczy normalny samochód.
***
Tytuł audycji: "Pogadajmy!"
Prowadzi: Jakub Jamrozek
Gość: Karolina Pilarczyk (profesjonalna drifterka)
Data emisji: 24.09.2025
Godzina: 16.08
kajz