Główny Inspektorat Farmaceutyczny uznał, że w utworze "Zakochałem się pod apteką" Taco Hemingwaya doszło do niedozwolonej promocji produktu leczniczego. Artysta wykorzystał nazwę towarową Solpadeine, co zostało zrobione bez wiedzy producenta. - Główny Inspektor Farmaceutyczny jest organem, który zajmuje się nadzorem nad reklamą produktów leczniczych. Nie cenzurujemy twórczości artystycznej, nie zajmujemy się żadnym konkretnym gatunkiem muzyki. Reagujemy wówczas, gdy utwór - niezależnie od treści - może naruszać przepisy ustawy o prawie farmaceutycznym - mówi Olga Sierpniowska, dyrektor Biura Głównego Inspektora Farmaceutycznego oraz Rzecznik Prasowa GIF.
Posłuchaj audycji "Pogadajmy!" z Olgą Sierpniowską i Katarzyną Gajlewicz-Korab
- Sam fakt użycia nazwy handlowej nie przesądza o tym, że dana treść jest reklamą. Ten kontekst jest istotny, jak i potencjalne skutki - twierdzi Sierpniowska. - Tutaj widzimy, że te skutki nastąpiły w postaci zwiększonego zainteresowania i pewnej racjonalizacji nadużywania leku. Spodobało mi się też sformułowanie "romantyzacji" tej całej sytuacji, która przedstawia osobę nadużywającą preparat zawierający dwie substancje czynne. Każda z nich niewłaściwie zastosowana może sprowadzać poważne ryzyko dla zdrowia - dodaje. Rzeczony lek zawiera paracetamol, kodeinę i kofeinę. Taco może czekać kara administracyjna w wysokości do 50 tys. zł oraz - jeśli zostanie wydana stosowna decyzja - zaprzestanie działań uznanych za reklamę.
Według profesor Katarzyny Gajlewicz-Korab z Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego, dziś młode pokolenie jest słabo wyedukowane w sferze medialnej, społecznej, a także ekonomicznej, co może sprzyjać popularyzacji szkodliwych trendów. - Jeżeli położy się to na grunt chłonny w postaci bardzo młodych ludzi, którzy stracili autorytety i nie wiedzą do kogo się odwołać, to będą literalnie traktować słowa Taco - dodaje naukowczyni.
Hip hop jest gatunkiem bezpośrednio związanym z opisywaniem trudnych przeżyć i doświadczeń, a przytaczanie codzienności oraz dosłowność to jego nieodłączne elementy. - Taco ma grupę docelową bardzo szeroką. Problem polega na tym, że to co się działo do tej pory nie miało aż takiej grupy docelowej i być może nie było to aż tak monitorowane. Natomiast muzyka Taco powielana jest przez większość radiostacji, jest na każdej platformie i jest bardzo popularna wśród różnych grup wiekowych. Być może to też jest problem i niezrozumienie konwencji - wyjaśnia gościni Czwórki.
Zobacz także:
- Wolność artystyczna musi być, ale musi być też granica. Potrzebujemy sobie odpowiedzieć, w którym momencie, w jakim czasie, przy jakiej grupie i gdzie powinna być postawiona - podkreśla Gajlewicz-Korab.
***
Tytuł audycji: "Pogadajmy!"
Prowadzi: Jakub Jamrozek
Gościnie: dr hab. Katarzyna Gajlewicz-Korab (prof. UW, Wydział Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii), Olga Sierpniowska (Dyrektor Biura Głównego Inspektora Farmaceutycznego oraz Rzecznik Prasowa GIF)
Data emisji: 24.02.2026
Godzina: 16.13
kajz