"W ramach buntu postanowiłam, że będę aktorką"

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2013 11:00
Ma niezłego nosa do scenariuszy i talent, który sprawia, że każda jej rola pozostaje na dłużej w pamięci. Zagrała m.in. we "Wszystko, co kocham", ostatnio w serialu o Annie German, na polską premierę czekają "Płynące wieżowce", także z jej udziałem. Oto Olga Frycz - zadziorna chłopczyca z melancholią w oczach.
Audio
Olga Frycz w Czwórce
Olga Frycz w CzwórceFoto: Wojciech Kusiński

Rzadko udaje się namówić ją na zwierzenia. Unika dziennikarzy, okładek w kolorowych pismach i otwarcie przyznaje, że ten rodzaj rozgłosu kompletnie jej nie interesuje. - Powiem szczerze, nie uważam, żeby było mi to na coś potrzebne - mówi Olga Frycz. - Więc jeśli nie muszę, nie udzielam wywiadów. Przyjęłam taką zasadę, że jeśli nic ciekawego zawodowo się u mnie nie dzieje, nie chodzę i nie gadam o byle czym.

Mówi o sobie: "jeszcze młoda, dość utalentowana, czasami zadziorna i pyskata". Przyznaje, że nie lubi podkreślać kobiecych atutów. I że ma szczęście do dobrych scenariuszy i dobrych reżyserów. - Najbardziej komfortowa jest sytuacja, kiedy to reżyser, który zna moje wcześniejsze dokonania, sam zaprasza mnie do współpracy. Wtedy stres jest dużo mniejszy, a warunki pracy przyjemniejsze - opowiada aktorka. - Ale oczywiście chodzę na castingi. Tyle, że są one strasznie upokarzające i bardzo męczące.

Jedną z najnowszych produkcji z udziałem gościa "EX Magazine" "Płynące wieżowce" . Film Tomasza Wasilewskiego to uniwersalna opowieść o dojrzewaniu, poszukiwaniu własnej tożsamości oraz akceptacji siebie i innych. Obraz miał swoją premierę na Tribeca Film Festival i został doceniony zarówno przez krytyków, jak i publiczność. - O Tomku Wasilewskim mówi się, że będzie następcą Xaviera Dolana. Oczywiście, krok po kroku - śmieje się rozmówczyni Uli Kaczyńskiej. - Ale to, co mnie najbardziej urzekło w trakcie zdjęć to fakt, że Tomek bardzo przywiązuje wagę do najdrobniejszych szczegółów. Nie ma mowy o żadnej prowizorce. Wszystko jest zaplanowane, obgadane, przeanalizowane i jak pada klaps to wszyscy wiedzą, co mają robić.

Na ekrany polskich kin "Płynące wieżowce" wejdą jesienią. A całą rozmowę z Olgą Frycz znajdziesz w plikach: dźwiękowym i wideo dołączonych do artykułu.

kul

Zobacz więcej na temat: aktorzy Czwórka
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Paweł Krucz: nie mogłem nie zostać aktorem

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2013 14:30
Krucz od zawsze chciał wykonywać zawód, który wykonuje. – Wiedziałem, co będę robił, już od dziecka – zdradza w Czwórce. – Moi rodzice są aktorami, jako chłopiec oglądałem mamę w Teatrze Komedia, w spektaklu "Muminki". To odbiło się na mnie, nie miałem innych perspektyw…
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ewa Bułhak: w aktorstwie trzeba łamać samego siebie

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2013 16:42
Czerwone dywany, okładki kolorowych czasopism i błysk fleszy nigdy jej nie interesowały. – To nie jest to, co pociąga mnie w aktorstwie – mówi Ewa Konstancja Bułhak. – Najbardziej fascynujące w aktorstwie jest to, co dzieje się przed premierą spektaklu, dochodzenie do pewnych rzeczy i łamanie samego siebie kołem zębatym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Michał Piela: szkoła aktorska nie uczy promocji siebie

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2013 13:05
Michał Piela to aktor, którego rozpoznajemy bez problemu. Gra i w serialach, i w teatrze, i w filmie. W Czwórce przyznaje, że lubi pracować. Marzy by zagrać psychopatę.
rozwiń zwiń