Kiedyś wstyd i bieda, dziś luksus z basenem. Polka zdradza, jak mieszka się w Andaluzji

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2026 11:30
Stała temperatura pod ziemią, obiad trwający trzy godziny i słońce przez niemal cały rok. W audycji "City break. Wakacje" Agnieszka Zielińska i Paweł Kunz odkrywają nieoczywistą magię Andaluzji.
Sierra Del Pinar, Andaluzja
Sierra Del Pinar, AndaluzjaFoto: East News/Peter Zoeller/Design Pics

Południe Półwyspu Iberyjskiego kojarzy się przede wszystkim z pocztówkowym błękitem nieba, gajami oliwnymi i ognistym flamenco. Dla wielu turystów wizyta w tym regionie ogranicza się do zwiedzania pałaców Sewilli czy leżenia na zatłoczonych plażach Costa del Sol. Prawdziwa Andaluzja to jednak kraina fascynujących kontrastów: od surowych, smaganych wiatrem szczytów Sierra Nevada, przez wielogodzinne biesiady przy stole, aż po całe podziemne osady ukryte w zboczach gór. O urokach i sekretach tego słonecznego zakątka Europy opowiadali Agnieszka Zielińska - dziennikarka i autorka książki "Gdzie słońce spędza zimę. Historie z Andaluzji", oraz podróżnik - Paweł Kunz.

Posłuchaj audycji "City break. Wakacje" o Andaluzji

Andaluzja nie bez powodu zyskała miano europejskiej stolicy światła, ponieważ promienie słoneczne ogrzewają ten region przez ponad trzysta dwadzieścia dni w roku. W prowincji Almería powstała nawet specjalna platforma badawcza, gdzie naukowcy testują innowacyjne metody magazynowania i przedłużania wykorzystania czystej energii słonecznej.

Nieustanne ciepło kształtuje mentalność mieszkańców i narzuca specyficzny rytm dnia. Kiedy letnie słupki rtęci zbliżają się do czterdziestu stopni, życie na ulicach zamiera. Wbrew powszechnemu mitowi tylko kilkanaście procent Hiszpanów ucina sobie w tym czasie tradycyjną drzemkę, jednak niemal wszyscy bezwzględnie przerywają pracę, by przeczekać największy skwar. Aktywność przenosi się na późne godziny popołudniowe i wieczorne, czemu sprzyja zaskakujący układ geograficzny. Zimą zmierzch zapada tu znacznie później niż w Polsce, a latem naturalne światło utrzymuje się niemal do godziny dwudziestej drugiej. To efekt decyzji generała Franco, który przed laty dostosował czas w Hiszpanii do strefy niemieckiej, by ułatwić kontakty z III Rzeszą.

Nieodłącznym elementem lokalnego stylu życia jest celebracja posiłków. Zamiast szybkiego lunchu przed ekranem komputera, Andaluzyjczycy spędzają przy stole nawet po trzy godziny. Kluczem tego rytuału jest tak zwana sobremesa, czyli niespieszne dyskusje toczone już po zjedzeniu potraw, w towarzystwie kawy, kieliszka wina lub małego likieru, podczas których telefony lądują na dnie kieszeni.

Od biedy do luksusowych rezydencji

Jednym z najbardziej niezwykłych zjawisk architektonicznych Andaluzji są podziemne domostwa, skupione w prowincji Grenada. Wokół miasteczek Guadix oraz Purullena krajobraz brązowych, gliniastych wzniesień przecinają setki białych kominów wystających wprost z ziemi. Każdy z nich oznacza jedno gospodarstwo wydrążone we wnętrzu góry.

- Jeszcze w połowie ubiegłego wieku mieszkanie w jaskini było symbolem skrajnej biedy i wykluczenia społecznego dla ludzi, których nie stać było na tradycyjny czynsz - wyjaśniła Agnieszka Zielińska. - Dziś przeżywamy prawdziwy renesans tych miejsc. Stała temperatura panująca pod ziemią, wynosząca około dwudziestu stopni Celsjusza przez cały rok, okazała się idealnym, w pełni ekologicznym schronieniem przed morderczymi upałami - dodała.

Współczesne jaskinie zyskały status luksusowych apartamentów, nowoczesnych hoteli, ekskluzywnych SPA, a nawet wielopoziomowych winiarni i pieczarkarni. Choć w głębi skalnych korytarzy brakuje tradycyjnych okien, Andaluzyjczycy traktują to jako zaletę, chętnie uciekając w kojący chłód i naturalną ciemność.

Kulinarne oblicza południa

Odrębny charakter regionu doskonale widać również na talerzach, o czym na antenie Czwórki przypomniał podróżnik Paweł Kunz. Choć za hiszpańskie danie narodowe uchodzi paella z Walencji, andaluzyjska wersja z Kordoby stawia na mniejszą ilość owoców morza, wzbogacając ryż o lokalne zioła i wyraziste nuty cytrusowe.

Prawdziwym symbolem letniego orzeźwienia są andaluzyjskie zupy na zimno. Obok klasycznego pomidorowego gazpacho bezkonkurencyjne pozostaje Ajo Blanco - aksamitny chłodnik przygotowywany na bazie chleba, czosnku, oliwy oraz mielonych migdałów. Tutejsza kuchnia hołduje zasadzie szlachetnego minimalizmu, w której świeże pieczywo maczane w lokalnej oliwie najwyższej jakości nie potrzebuje żadnych zbędnych dodatków. Całości dopełniają tradycyjne, długo dojrzewające wędliny z rejonów Sierra Nevada, gdzie chłodne, górskie powietrze nadaje mięsu niepowtarzalny aromat, udowadniając, że Andaluzja smakuje najlepiej tam, gdzie kończą się utarte szlaki.

***

Tytuł audycji: City break. Wakacje

Prowadzi: Weronika Puszkar

Goście: Agnieszka Zielińska (dziennikarka i autorka książki "Gdzie słońce spędza zimę. Historie z Andaluzji") oraz Paweł Kunz (podróżnik)

Data emisji: 19.09.2026

Godzina: 18.12

ak

Zobacz więcej na temat: Czwórka Andaluzja podróże
Czytaj także

Andaluzja - podróż przez smaki i aromaty

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2024 15:00
W audycji m.in. wybierzemy się do Andaluzji. Naszą przewodniczką będzie Monika Bień-Königsman, która zaprasza do wspólnego przeżywania andaluzyjskiej przygody wśród aromatycznych smaków i oszałamiających zapachów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kamperem przez Azję z psem. Twórcy kanału GloBuSammy o wyprawie na 67 tysięcy kilometrów

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2026 14:30
Dwadzieścia siedem miesięcy w trasie, sześć metrów kwadratowych vana i 67 tysięcy kilometrów. W "Poranku Czwórki" twórcy kanału @GloBuSamy zdradzają kulisy wielkiej kamperowej wyprawy z psem przez Azję.
rozwiń zwiń