Powstanie kolejna kontynuacja "21 Jump Street". Premiera w grudniu 2027

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2026 15:40
Po ponad dekadzie od premiery "22 Jump Street" Sony wreszcie wraca do jednej ze swoich najpopularniejszych komediowych serii. Nowa odsłona otrzyma jednak zaskakujący tytuł - "24 Jump Street" - a w głównych rolach ponownie mają pojawić się Jonah Hill, Channing Tatum i Ice Cube.
Kadr z filmu 22 JUMP STREET. Od lewej: Jonah Hill, Ice Cube, Channing Tatum
Kadr z filmu "22 JUMP STREET". Od lewej: Jonah Hill, Ice Cube, Channing TatumFoto: Glen Wilson/ East News

"24 Jump Street" będzie trzecią pełnoprawną częścią serii rozpoczętej w 2012 roku przez "21 Jump Street". Jonah Hill i Channing Tatum wcielają się w niej w policjantów Mortona Schmidta i Grega Jenko, którzy zostają wysłani pod przykrywką do szkoły średniej. Później bohaterowie trafili do college'u w filmie "22 Jump Street". W "24 Jump Street" ponownie zobaczymy Hilla i Tatuma w swoich rolach. Do obsady wraca również Ice Cube, który ponownie wcieli się w kapitana Dicksona, przełożonego obu policjantów. Tym razem ich losy poprowadzi jednak inny reżyser. Za kamerą stanie Rodney Rothman, który współtworzył scenariusz "22 Jump Street". Nową historię napisał wspólnie z Jonah Hillem i Meghan Malloy. Rothman będzie również jednym z producentów wykonawczych projektu. Przy produkcji pozostają także Phil Lord i Chris Miller, czyli twórcy odpowiedzialni za reżyserię dwóch poprzednich filmów. 

Największą ciekawostką jest oczywiście tytuł. Po "21 Jump Street" z 2012 roku i "22 Jump Street" z 2014 roku widzowie przez lata spodziewali się filmu "23 Jump Street". Taki projekt rzeczywiście był rozwijany, ale ostatecznie nie doczekał się realizacji.
Sony rozważało nawet połączenie serii z "Facetami w czerni". Planowany film "MIB 23" miał być crossoverem obu marek, jednak projekt został porzucony. Channing Tatum mówił później, że istniał scenariusz trzeciej części "Jump Street", który uważał za jeden z najlepszych, jakie czytał.  Przeskoczenie numeru jest więc kolejnym żartem charakterystycznym dla serii. Twórcy wykorzystali fakt, że przez ponad dekadę nie udało się doprowadzić "23 Jump Street" do realizacji. Na ujawnionej wcześniej stronie tytułowej scenariusza znalazło się hasło: "It took so long we had to skip one" ("zajęło nam to tak długo, że musieliśmy jeden ominąć"). 

"21 Jump Street" trafiło do kin w 2012 roku, a jego kontynuacja dwa lata później. Druga część okazała się jeszcze większym sukcesem kasowym - zarobiła na świecie około 331 mln dolarów, podczas gdy pierwsza przekroczyła granicę 200 mln dolarów. Prace nad trzecią częścią przez lata nie mogły jednak ruszyć. Jeszcze w 2024 roku Tatum mówił, że realizację komplikowały między innymi wysokie koszty związane z producentami. Aktor nie był wówczas przekonany, że film kiedykolwiek powstanie. Sytuacja zmieniła się w czerwcu 2026 roku, kiedy pojawiły się informacje o pracach nad "24 Jump Street". Wtedy Hill, Tatum i Ice Cube byli jeszcze określani jako aktorzy prowadzący rozmowy dotyczące powrotu. Teraz ich udział jest już potwierdzony, a Sony wyznaczyło konkretną datę premiery. Na szczegóły fabuły trzeba jeszcze poczekać. Wiadomo natomiast, że "24 Jump Street" trafi do kin 10 grudnia 2027 roku, czyli 13 lat po "22 Jump Street".

***

gV

Zobacz więcej na temat: FILM komedia Czwórka kino
Czytaj także

Czy polskie komedie nadal nas śmieszą? O tradycji kina komediowego w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2018 10:00
Największy sentyment mamy szczególnie do tych, które powstały w okresie PRL-u. Kiedyś uchodziły za kino niskich lotów, które schlebiało gustom pospólstwa, dziś znajdują się w kanonie najlepszych, rodzimych produkcji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Jakoś to będzie". Film o ludziach, którzy nie załapali się na sukces

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2022 15:30
- Jestem zaprzeczeniem słowa "sukces", więc wiele mnie łączy z bohaterami "Jakoś to będzie" - śmieje się reżyser Sylwester Jakimow. - Mam też duże opory, żeby przyznawać się do błędów, ale mocno nad tym pracuję. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Film Kendricka Lamara i twórców "South Parku" po raz kolejny przełożony

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2026 15:39
Projekt, który miał być jednym z najbardziej nietypowych przedsięwzięć Paramountu, po raz kolejny nie doczekał się premiery. Trey Parker i Matt Stone przeprosili partnerów z pgLang oraz Paramountu i przyznali, że prace nad produkcją mocno się przeciągnęły.
rozwiń zwiń