Mrozu: miałem plan awaryjny, gdyby pasja nie przynosiła zysków

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2014 16:23
Nie ma jeszcze 30 lat, a wydał już trzy bardzo dobrze przyjęte płyty i regularnie podbija fale eteru kolejnymi hitami. W rozmowie z Katarzyną Węsierską Mrozu zdradził jednak, że miał plan awaryjny na wypadek, gdyby muzyczna pasja nie okazała się sposobem na godziwe życie.
Audio
  • Mrozu był przygotowany na ewentualne niepowodzenie w artystycznej karierze (Czwórka/Prywatnie w Czwórce)
Mrozu: miałem plan awaryjny, gdyby pasja nie przynosiła zysków
Foto: mat.promocyjne

Z kulturą związany był od najmłodszych lat. Jest absolwentem Zespołu Szkół nr 6 im. Agnieszki Osieckiej we Wrocławiu, gdzie uczęszczał do klasy o profilu teatralnym, rozwijając jednocześnie swoje umiejętności wokalne. - Rzeczywiście tam się wiele zaczęło. Było to przełomem w moim życiu. Okazało się, że takich świrów, którzy siedzą w domu i składają muzykę, bawią się tym, jest więcej. Nawiązałem w tym czasie wiele znajomości, które zaowocowały zarówno współpracą na gruncie muzycznym, jak i przyjaźniami - wspominał Mrozu.

Muzyk dodał, że większość tych relacji trwa do dziś i sprawia, że przyjeżdżając do Wrocławia zawsze ma się z kim spotkać i szczerze porozmawiać. - Wydaje mi się, że jako ludzie nie zmieniliśmy się, zostaliśmy tacy sami i dlatego wciąż się świetnie dogadujemy - przekonywał.

PRZECZYTAJ TEŻ: Mrozu: lubię dawać ludziom uśmiech

Dla wielu osób bardzo zaskakujący jest fakt, że gość Katarzyny Węsierskiej studiował fizjoterapię. - Papiery złożyłem najpierw do szkoły teatralnej, ale nie przygotowałem się do egzaminów. Nie chciałem się wygłupić, więc nawet na nie nie poszedłem. Nadszedł wrzesień i coś trzeba było ze sobą zrobić, na coś się zdecydować. Interesowałem się sportem, grałem kiedyś w piłkę, stąd też wybrałem taki kierunek - wyjaśnił artysta, który był przekonany, że oprócz pasji musi mieć też jakiś zawód. Lata studiów wspomina z odrobiną nostalgii i przyznaje, że na pierwszym roku dawka nauki była wręcz zabójcza.


W marcu 2014 roku ukazał się najnowszy album Mroza pt. "Rollercoaster". Płyta przyniosła kilka hitów, w tym duet z Tomsonem "Jak nie my to kto", który wciąż niezwykle chętnie grają stacje radiowe i telewizje muzyczne. - Ten kawałek jest dla mnie wyjątkowy. Przeszedł on pewną ewolucję, bo słowa piosenki powstały do innego aranżu. Gdy już zasadniczo go przerobiliśmy, brakowało mi wciąż trzeciej zwrotki i "czarnego" wokalu, który nadałby taki gospelowy sznyt. Udało się i jestem dumny - nie ukrywa Mrozu.

Dla artysty najważniejsze jest to, że jego twórczość za sprawą tego utworu trafiła też do starszej publiczności. - Muzyki nie powinno się sztywno targetować. Dla mnie to, że nagrywając utwór utrzymany w swingowym klimacie podołałem zadaniu, jest powodem do dumy - skwitował.

Więcej o życiu Mroza, jego pasjach, planach artystycznych - w nagraniu audycji "Prywatnie w Czwórce", którą prowadziła Katarzyna Węsierska.

ac/ag

Czytaj także

Ania Rusowicz: nigdy nie izoluję się od fanów

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2014 09:23
Córka Ady Rusowicz i Wojciecha Kordy, jedno z największych odkryć muzycznych ostatnich lat na polskiej scenie - Ania Rusowicz była gościem Czwórki w niedzielny wieczór. - To jeden z pierwszych spokojnych weekendów od jakiegoś czasu, bo lato było w naszym przypadku niezwykle intensywne - zdradziła artystka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Julia Marcell: na "Sentiments" zrezygnowałam z kreacji

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2014 17:12
Wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka, która kilka lat temu podbiła serca polskich słuchaczy i błyskawicznie stała się jedną z gwiazd sceny alternatywnej. Julia Marcell na stałe mieszka w Berlinie. Właśnie wydała trzeci w karierze longplay pt. "Sentiments", doskonale oceniany przez krytyków i fanów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Lucy and the Loop" Kasi Stankiewicz to multidyscyplinarny projekt

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2014 12:04
Po wieloletnim oczekiwaniu fani Kasi Stankiewicz w końcu mogą wybrać się do sklepu i kupić jej nową płytę. Okazuje się jednak, że "Lucy and the Loop" to nie tylko dziesięć piosenek układających się w zamkniętą historię, ale szeroko zakrojony artystyczny projekt.
rozwiń zwiń