Bieganie na weganie i z szacunkiem dla siebie samego

Ostatnia aktualizacja: 26.01.2019 17:10
- Na trening wychodzę z "lekkim żołądkiem". Zazwyczaj wystarczy mi owsianka na napoju roślinnym. Jeśli mam okres "ładowania węgli", jem więcej ryżu, roślin strączkowych i oleistych, ale nie wchodzę w pizzę i makarony - mówi Gniewomir Skrzysiński, autor książki "Bieganie na weganie. Jak przebiec 100 mil jedząc trawę i kamienie". 
Audio
  • Gniewomir Skrzysiński o diecie wegańskiej dla biegaczy i życiu w zgodzie z naturą (Rozbiegani/Czwórka)
Gniewomir Skrzysiński i Karina Terzoni
Gniewomir Skrzysiński i Karina TerzoniFoto: Czwórka/Paweł Malinowski

Kiedy zacząłem wchodzić w świat biegania ultra postanowiłem połączyć to z dietą roślinną. Efekt przerósł moje oczekiwania Gniewomir Skrzysiński

"Bieganie na weganie" jest książką o świadomych wyborach, o bieganiu, jedzeniu trawy i kamieni przyrządzonych na setki różnych sposobów oraz pasji życia. - Nie moralizuję, nie zmuszam, nie jestem wegeterrorystą. Chciałbym, żeby ludzie po przeczytaniu tej książki otworzyli swoją głowę na to, co jest za zakrętem - mówi gość Czwórki i tłumaczy, na czym polega życie w zgodzie z przyrodą, jak wygląda naturalne bieganie i dlaczego w bieganiu najważniejszy jest szacunek do samego siebie.

***

Tytuł audycji: Rozbiegani

Prowadzi: Karina Terzoni

Gość: Gniewomir Skrzysiński (biegacz, autor książki "Bieganie na weganie. Jak przebiec 100 mil jedząc trawę i kamienie")

Data emisji: 26.01.2019

Godzina emisji: 10.15

kul

Czytaj także

Żywienie w sporcie. Co powinni jeść sportowcy-amatorzy?

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2017 16:17
- Trenując amatorsko, wystarczy "dorzucić" do diety jeden posiłek "okołotreningowy", by wyrównać deficyt kaloryczny - mówił Igor Dzierżanowski, trener personalny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Edyta Litwiniuk daje przykład młodym mamom

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2018 16:50
- To normale, że w ciąży przybieramy na wadze, bo te kilogramy są nam potrzebne. Po porodzie, kierując się zdrowiem i rozsądkiem, możemy zacząć dbać o powrót do formy, ale radziłabym to robić pod okiem specjalisty, a nie w internecie - mówi Edyta Litwiniuk.
rozwiń zwiń