Parkour - kocie ruchy w miejskiej przestrzeni

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2021 12:00
Jedni powiedzą, że parkour to sport indywidualny, a inni, że to nie do końca sport, a najlepiej uprawić go grupowo. Adrian Rentel, instruktor parkoura, uważa, że jest on podejściem do życia. 
(zdj. ilustracyjne)
(zdj. ilustracyjne)Foto: Shutterstock.com/domena publiczna/areporter
crossfit ćwiczenia 1000x667.jpg
Trening atlety. Liczy się technika i cierpliwość

- W parkourze chodzi o to, żeby przekazywać sobie jak najwięcej wiedzy i emocji - mówi instruktor tej dyscypliny w suwalskiej Movement Arenie. - Gdy jesteśmy wszyscy wspólnie, emocje sięgają zenitu. Zdarza się, że komuś uda się trick, z którym męczył się od 3 lat - kolega tylko poradzi mu: podnieś wyżej nogę, i uda się. W takich sytuacjach cieszymy się wszyscy - dodaje.


Posłuchaj
08:41 czwórka co was kręci 12.09.2021.mp3 O parkourze opowiada instruktor tej dyscypliny (Co Was kręci/Czwórka)

Większość osób trenująca parkour uważa, że nie jest on sportem, że w parkourze chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę, choć zdarzają się elementy rywalizacji. - Mówi się, że uprawiam jogę, a przecież to też nie jest sport. To wysiłek psychiczny połączony z psychicznym - tak samo jest w parkourze - mówi Adrian Rentel. - Chodzi o wyrównywanie szans tym najsłabszym i podnoszenie sprawności tym najlepszym. 

Posłuchaj także:

Okazuje się, że większość tricków w parkourze to są układy ciała zwierząt. - Trick o nazwie "cat leap" - to wskoczenie na murek, złapanie się rękoma krawędzi i wejście na murek. Dokładnie tak na murek wskakują koty - tłumaczy instruktor. - Najważniejsze w tej dyscyplinie jest przygotowanie psychiczne. Na starcie nie trzeba dużo umieć, wykonujemy głównie elementy gimnastyczne: przewrót, przeskok, wsparcie na rękach. Do ćwiczeń wystarczy nawet jeden murek.

Strach jest mega potrzebny w parkourze, trzeba mieć świadomość, że coś może się stać Adrian Rentel

Adrian Rentel od małego był związany ze sportem, ćwiczył przeróżne sztuki walki, jednak czuł, że to nie były jego sporty. - Gdy zobaczyłem, że parkour można ćwiczyć samemu, że nie trzeba żadnego sprzętu, to pomyślałem, że to jest moje - zdradza rozmówca Jeremiego Angowskiego. - Parkour dał mi dużo pewności siebie, ale też możliwość chodzenia własnymi ścieżkami. Gdy idę po mieście, nie muszę korzystać z wyznaczonych tras, nie mam ograniczeń, jedynie 8-metrowy mur może mnie powstrzymać - dodaje. 

***

Tytuł audycji: Co Was kręci

Prowadzi: Hanna Dołęgowska

Materiał: Jeremi Angowski

Data emisji: 12.09.2021

Godzina emisji: 11.09

pj

Czytaj także

Muay Thai. Sztuka ośmiu kończyn

Ostatnia aktualizacja: 21.03.2021 13:00
Ta dyscyplina sportu wywodzi się z Tajlandii. Niegdyś była to sztuka wojenna, dziś przekształcono ją w dyscyplinę sportową, która wkrótce pojawi się na igrzyskach. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Skootering. Ekstremalna jazda na hulajnodze

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2021 11:40
Bartek Oskroba szturmem wjechał na rampę jako 16-latek. - Inspiracji szukałem na youtubie i nadal uważam, że jest to dobry sposób na podkręcanie zajawki. Zwłaszcza, że w sieci jest mnóstwo materiałów tego typu, a także porad od profesjonalnych zawodników - opowiada zawodnik. 
rozwiń zwiń