Na ratunek wakacyjnym zdjęciom

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2013 16:51
Zdjęcia to dla wielu najlepsze wakacyjne pamiątki. Zdarza się, że nie wychodzą tak, jak to zaplanowaliśmy. Nic straconego - można je jeszcze poprawić.
Audio
  • Jak uratować wakacyjne zdjęcie - radzi fotograf Jan Dziuba (4 do 4/Czwórka)
Jak fotograf powinien się zachowywać w innych, obcych kulturach opowie w Jedynce Piotr Trybalski
Jak fotograf powinien się zachowywać w innych, obcych kulturach opowie w Jedynce Piotr TrybalskiFoto: Glow Images/East News

W dobie fotografii cyfrowej na ratunek przychodzą nam liczne programy do obróbki zdjęć.
- Podstawowym parametrem, który jest w każdym programie do obróbki zdjęć jest ekspozycja czy jasność. Możemy trochę rozjaśnić bądź trochę przyciemnić fotografię - mówi Jan Dziuba, fotograf. - Można też zdjęcie przykadrować, obcinając je trochę z boku i góry.
Fotograf radzi by zapisywać zdjęcia w formacie raw, który pozwala na większą ingerencję w obraz, korektę ewentualnych błędów. Minusem tego formatu jest natomiast wielkość takiego pliku. Zdjęcie w formacie raw zajmuje blisko dwa razy więcej miejsca na karcie pamięci niż zwykły plik jpg.
Jan Dziuba zaleca też, by podczas robienia zdjęć w nocy nie używać lampy błyskowej, natomiast częściej korzystać z niej w dzień, np. w ostrym słońcu - czyli odwrotnie niż wskazywałaby na to logika.
(pj)

Czytaj także

Wakacyjne fotografowanie

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2013 14:42
W czwartkowym "Czwartym Wymiarze" wybierzemy się na wieś. I będziemy robić zdjęcia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Deszczowe zdjęcia mogą być piękne

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2013 16:22
Deszcz wcale nie musi być zły dla fotografii. Wprawdzie bywa mniej przyjemnie i dla fotografa i dla sprzętu, ale można to zjawisko bardzo ciekawie wykorzystać.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pochylone głowy - pokolenie znad smartfonów

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2013 12:00
Technologie zmieniają nasze życie. Wnoszą wiele dobrego, ale też psują kontakty międzyludzkie. Zostaje pytanie czy to wina nowoczesnych wynalazków, czy nas samych, ich użytkowników.
rozwiń zwiń