King Kong, czyli ósmy cud świata

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2013 19:00
- Historia King Konga jest banalna, ale ponadczasowa. To opowieść o pięknej i bestii oraz cenie jaką bestia musiała zapłacić tylko dlatego, że zakochała się w pięknej. Muszę przyznać że obie wersje, ta pierwsza z 1933 roku i ostatnia z 2005 roku, zawsze mnie wzruszają - mówi Jacek Rokosz z PJWSTK.
Audio
  • Jacek Rokosz przedstawia historię King Konga (Czwarty wymiar/ Czwórka).
Fragment plakatu do filmu King Kong z 1933 roku
Fragment plakatu do filmu "King Kong" z 1933 rokuFoto: Keye Luke/ Wikimedia Commons

King Kong z 1933 jest lalką, animowaną poklatkowo. - To była benedyktyńska praca - wklejanie tej zanimowanej lalki do gry żywych aktorów. Wszystko działo się na taśmie filmowej. Oddzielnie nagrywani byli aktorzy. Oddzielnie fotografowana była lalka. Później nakładano na siebie dwa filmy, żeby osiągnąć, fantastyczny, jak na tamte czasy, efekt - wyjaśnia Jacek Rokosz z Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych .


Dlatego King Kong z 1933 roku był nazywany ósmym cudem świata. Z jego legendą mierzyło się wielu reżyserów. Ostatnio, w 2005 roku, Peter Jackson. Do realizacji jego wersji użyto techniki "motion capture". - W tym filmie aktorzy odgrywają postaci, które później są przetwarzane w komputerze. Ich ruch jest interpretowany przez program komputerowy - mówi Jacek Rokosz. Dlatego aktorzy często grają "do niczego". W wersji z 1933 roku, zanim King Kong chwycił aktora, ten chował się za drzewo. W kolejnym ujęciu małpa trzymała w swoim uścisku lalkę. Teraz aktorzy grają do blue screena.

Niestety technologia i efekty specjalne starzeją się bardzo szybko. Ale historia miłości okazuje się ponadczasowa.

jl

Czytaj także

Bardzo dużo emocji Magdaleny Piekorz

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2013 15:30
- Praca na planie filmowym, to jak wejście na statek, który wypływa na szerokie morze. Teraz trudno jest wrócić na ląd. Przeżywam coś w rodzaju depresji pozdjęciowej - mówi Magdalena Piekorz kilka dni po ostatnim klapsie na planie jej najnowszego filmu pt. "Zbliżenia".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stan polskiej kinematografii. "Ciągle myślimy o przeszłości"

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2013 12:30
- Pieniądze nie przesądzają o jakości filmu. Liczy się pasja i talent - mówią krytyk filmowy Artur Cichmiński i Karol Kwiatkowski ze Stowarzyszenia Nowe Horyzonty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maciej Drygas - archeolog kina

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2013 16:53
Wielu mówi o nim: mistrz świata polskiego dokumentu. W Czwórkowej "Stacji Kultura" zagości reżyser Maciej Drygas.
rozwiń zwiń