Dziś obchodzimy Światowy Dzień Poczty. Pamiętamy o ludziach, dzięki pracy których w naszej skrzynce pocztowej co rano czekają na nas świeże przesyłki, trochę tylko smutno, że dziś w przeważającej części są to rachunki.
Są jednak ludzie, którzy wciąż piszą papierowe listy, a dodatkowo zachęcają do tego innych. Natalia Węgrzyn z Amnesty International przekonuje, że wciąż warto pisać tradycyjne listy. Taka korespondencja wiele może zdziałać.
- W ramach Amnesty International piszemy listy przez cały rok, szczególnie w okresie zimowym, w okolicach 10 grudnia, kiedy przypada Dzień Praw Człowieka - wyjaśnia gość Czwórki. - Wspólnie piszemy listy w obronie praw osób, które znajdują się w zagrożeniu.
Amnesty International organizuje Maraton Pisania Listów - adresatami korespondencji wysłanej po takiej akcji są więzienia, władze, rodziny więźniów i sami więźniowie, o których uwolnienie walczy organizacja. - Listy też niosą pozytywny wydźwięk - pomagają uwolnić osobę, która znajduje się w więzieniu, dodają otuchy tej osobie i jej rodzinie - wyjaśnia organizatorka.
Każdy może zorganizować taki maraton w swoim mieście. Amnesty International służy radami i pomocą w przygotowaniach. W zeszłym roku z Polski wysłano 161 tysięcy listów. W tym roku organizatorzy planują, że będzie ich jeszcze więcej, a zostaną wysłane do USA, Chin, Rumunii, krajów Ameryki Łacińskiej czy Afryki. Wszędzie tam, gdzie naruszane są prawa człowieka.
Skąd wziął się zwyczaj pisania listów, jak "wyglądały" listy przekazywane ustnie oraz jakie tajemnice znajdziemy w korespondencji Jana III Sobieskiego do Marysieńki w Czwórce opowiada profesor Michał Kopczyński z Muzeum Historii Polski. W audycji "W cztery oczy" zaglądamy również do Kancelarii Prezydenta RP - pytamy o listy, które ludzie piszą do Prezydenta - wcale nie jest ich mało - posłuchaj załączonej audycji.
Zapraszamy również do wysłuchania materiału Błażeja Prośniewskiego z "Poranka OnLine" o znaczkach pocztowych.
(pj)