- Letnie surfowanie kojarzy mi się z czymś troszeczkę oczywistym, banalnym, również z zatłoczonymi spotami. Krajobraz, turkus wody, piaseczek, palmy to wszystko jest piękne i przyjemne, ale przynajmniej dla mnie na dłuższą nie ma tej głębi. Surfing zimowy daje właśnie te odczucia głębokiego zanurzenia się w wymiar obcowania z naturą. Ośnieżone klify, sesja często w pojedynkę lub dwie osoby, gdzie dookoła przez parę godzin nie ma dosłownie nikogo. To są wrażenia i doznania jedyne w swoim rodzaju - mówi Krzysztof Jędrzejak.
Posłuchaj audycji "Rozgrzewka" z Krzysztofem Jędrzejakiem
Jak opowiada gość Czwórki, swoją przygodę z surfingiem zaczynał w 2005 roku, jednak wtedy jeszcze w konwencjonalny i letni sposób. - Zacząłem surfować na oceanie w Anglii, więc nie było jakoś super ciepło, ale mimo wszystko nie był to zimowy Bałtyk. Ja na początku zjawiony surfingiem wybierałem te cieplejsze kierunki. Podróżowałem do takich miejsc jak Meksyk, Indonezja, Maroko czy Wyspy Kanaryjskie. Z czasem zacząłem smakować naszych lokalnych specjałów, naszych fal bałtyckich - tłumaczy.
Zobacz także:
- Nie miałem zielonego pojęcia, że na Bałtyku są fale, które nadają się do surfowania. To było blisko dwadzieścia lat temu, nie było mediów społecznościowych, Facebooka, Instagrama i tak dalej. Podróż surfingową w wymiarze lokalnym zaczynałem odbywać z Google'em - opowiada Jędrzejak. - Narodziła się we mnie chęć do podążania do północnych kierunków. Tak też zacząłem swoje surfingowe i fotograficzne podboje kierować w takie miejsca jak Islandia, północ Norwegii, Irlandia czy Szkocja - dodaje.
***
Tytuł audycji: Rozgrzewka
Prowadzi: Jędrzej Rosiewicz
Gość: Krzysztof Jędrzejak
Data emisji: 22.12.2025
Godzina emisja: 6.30
kajz