Od jak dawna mówimy po polsku?

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2020 12:56
- Trudno określić moment, kiedy język powstaje i nie jest już językiem wspólnym dla jakiejś grupy społecznej, plemiennym, a staje się językiem narodowym - mówi Katarzyna Dammicco, autorka bloga "Trudny Język Polski".
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock/pathdoc
deszcz jesień szczęście 1200.jpg
Książka, herbatka i kolorowe liście - kim jest "jesieniara"?

Język polski wykształcił się podobno z języka, który przywędrował aż z Indii. - Prawie wszystkie nasze europejskie języki sięgają dialektów indoeuropejskich i dopiero z nich zaczęły się wykształcać dialekty peryferyjne, w tym języki słowiańskie, i również język polski - mówi gość audycji.

Trudne jest określenie, kiedy tak naprawdę język polski jako taki zaistniał. Naukowcy twierdzą, że ukształtował się pomiędzy V, a X wiekiem, więc rozpiętość czasowa jest dość duża.

- Przed V wiekiem język prasłowiański był wspólny dla wszystkich plemion mieszkających pomiędzy Odrą, a Bugiem, Morzem Bałtyckim i Karpatami. Zaczęły się jednak rozchodzić i z tego prasłowiańskiego powstały dialekty wschodniosłowiański, południowosłowiański i zachodniosłowiański, do którego należy język polski - opowiada ekspertka.

Posłuchaj

13:58 _PR4_klucz_all_ 2020_12_19-15-17-35.mp3 W audycji rozmawiamy o początkach języka polskiego (Klucz Kulturowy/Czwórka)

Dzięki wspólnym korzeniom mamy braci językowych. Brzmieniowo jesteśmy podobni i czasem wydaje nam się, że łatwo możemy zrozumieć dalszych lub bliższych sąsiadów. Tak jest tylko pozornie, znaczenie niektórych słów brzmiących tak samo, może być różne. Na przykład "laska" w języku czeskim oznacza miłość.

Gdybyśmy się przenieśli w czasie do XIII wieku moglibyśmy mieć nieco problem ze zrozumieniem naszych przodków. - Byłyby słowa i konstrukcje dla nas nie zrozumiałe, wiele jednak udałoby nam się zrozumieć, wielu też byśmy się domyślili - mówi gość audycji. - Na pewno też zdziwiłoby nas jak wymawiają poszczególne słowa, a nawet głoski nasi przodkowie.

Sprawdź także:

W prasłowiańszczyźnie istniały również liczby i czasy, które już dzisiaj nie funkcjonują. - Mieliśmy, tak jak teraz liczbę pojedynczą, mnogą, ale dodatkowo liczbę podwójną, w której występowały takie zjawiska i rzeczy, które naturalnie pojawiają się w liczbie dwa: ręce, oczy, nogi. Mówimy "oczami" i "oczyma", "rękami" i "rękoma", no i właśnie te formy 'rękoma' i 'oczyma' są świadectwem i pozostałością tej dawnej liczby podwójnej - tłumaczy ekspertka.

hącia_agata_510.jpg
Słowa, których nie znasz, a powinieneś

Sprawdź także:

Na przestrzeni wieków zmieniał się również akcent, który również teraz w zależności od regionu może się różnić. - Wszystkie gwary i dialekty dzisiaj funkcjonujące są związane z dawnym językiem polskim. Na przykład taki element, jak udźwięcznianie i ubezdźwięcznianie pomiędzy wyrazami. Chociażby takie rozróżnienie pozwala na odróżnienie wymowy krakowsko-poznańskiej i tak zwanej warszawskiej - wyjaśnia specjalistka.

Pierwsze teksty pisane na naszych ziemiach powstały w okresie Chrztu Polski. - Mówimy o średniowieczu i teksty historyczne takie, jak kroniki zapisywane były po łacinie. Natomiast, żeby trafić do ludzi trzeba było do nich mówić ich językiem stąd też "Kazania gnieźnieńskie" zapisane są już po polsku - wyjaśnia gość Czwórki. 

***

Tytuł audycji: Klucz Kulturowy

Prowadzi: Justyna Majchrzak

Gość: Katarzyna Dammicco (autorka bloga "Trudny Język Polski") 

Data emisji: 19.12.2020

Godzina emisji: 15.15

aw

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Piję kakao i jestem w studiu. Agata Hącia o poprawnej polszczyźnie

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2019 16:50
- Wybory użytkowników języka bywają kapryśne i trudno jest przewidzieć, które słowa i kiedy zmienią swoją formę. Nadal delektujemy się nieodmiennym kakao, ale teraz robimy to w studiu, a nie w studio - wyjaśnia dr Agata Hącia. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Paweł Jasienica. Nauczyciel historii dla wielu pokoleń Polaków

Ostatnia aktualizacja: 16.08.2020 11:50
Naprawdę nazywał się Leon Lech Beynar. Był publicystą, żołnierzem, spikerem w Polskim Radiu Wilno, ale przede wszystkim historykiem, który marzył o silnej Polsce.
rozwiń zwiń