Jedz jaglankę, ale z kaszy bez glifosatu!

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2021 11:17
Od lat prowadzone są badania, które mają sprawdzić, co jest w naszym jedzeniu. Okazuje się, że nawet w zdrowych produktach, zaliczanych do superfoods, może czaić się coś niedobrego. 
Kasza jaglana, zdjęcie ilustracyjne
Kasza jaglana, zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/TYNZA

shutterstock jedzenie haamburgey kosmos 1200.jpg
Sfermentowane warzywa czy tortilla - co będą jeść kosmonauci?

FoodRentgen i Fundacja Konsumentów pod lupę wzięły kaszę jaglaną, które jest dostępna na polskim rynku. Przebadano dwukrotnie 10 produktów (we wrześniu 2019 i styczniu 2020 roku), które znajdujemy na półkach sklepowych. W obu przypadkach 4 kasze z 10 badanych okazały się wolne od pozostałości herbicydu, ale tylko 2 produkty okazały się czyste w obu badaniach.


Posłuchaj
07:03 czwórka pierwsze słyszę 15.02.2021 kasza 8.16.mp3 O badaniach dotyczących kaszy jaglanej opowiada Marcin Galicki, FoodRentgen (Pierwsze słyszę/Czwórka)

 

- W pierwszym badaniu cztery kasze wyszły czyste, w drugim też. Ale tylko dwie kasze utrzymały wynik czystości - mówi Marcin Galicki, FoodRentgen. - Niestety dwa produkty z pierwszego badania, w drugim przekroczyły normy nawet 47-krotnie - dodaje.

W terminologii FoodRentgen czystość kaszy oznacza wolność od glikosatu. - Glifosat jest herbicydem nieselektywnym (przyp.red. herbicyd - rodzaj pestycydów służących do zwalczania chwastów), nazywanym też totalnym. Niszczy on wszystkie rośliny, które spotka na swojej drodze, z pewnymi wyjątkami - mówi ekspert. - Środek ten działa w ten sposób, że w momencie jego zastosowania zabija roślinę i jest używany przede wszystkim do tego, żeby wyczyścić pole przed obsiewem. Ten środek ma też drugie zastosowanie w dosuszaniu zboża, by spełniało określone normy wilgotności  dodaje. 

Sprawdź także:


Co kupić w sklepie?

Po wynikach takich badań konsument może być w nie lada kłopocie przed wyborem produktu w sklepie. - W maju 2020 mogłem powiedzieć, że tylko kasza ekologiczna była czysta - mówi gość Czwórki. - Natomiast dziś wiemy, że producenci mocno wzięli sobie do serca nasze badania i podjęli szereg działań, które powodują, że kasza ma się robić coraz czystsza, ale czy tak jest, jeszcze nie wiemy - dodaje. - Wrócimy do tych badań, by sprawdzić co się zmieniło.

Niestety na opakowaniach kaszy jaglanej nie znajdziemy informacji, co znajduje się w kaszy. Jedynym wskaźnikiem może być dla nas zielony, ekologiczny listek, mówiący, że kasza pochodzi z rolnictwa ekologicznego. - Niestety zdajemy sobie sprawę, że kasze ekologiczne są drogie - mówi Marcin Galicki. - Naszym zadaniem jest wskazywanie produktów niekoniecznie ekologiczny, drogich, ale tych zwykłych a dobrych właściwościach - podkreśla. 

Ekspert zaznacza, że badanie nie pokazują, że kasza jaglana jest zła. Wskazują, że stosowane w rolnictwie od lat środki ochrony roślin musiały się gdzieś kumulować. - My pokazujemy problem po to, by ktoś się nim zajął i go rozwiązał - stwierdza.

***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

ProwadziMateusz Kulik

Gość: Marcin Galicki (FoodRentgen) 

Data emisji: 14.02.2021

Godzina emisji: 8.16

pj

Czytaj także

Czosnek - słynny, polski superfood

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2020 10:31
Jego zapach wielu odstrasza, jednak, jak przekonuje dietetyczka, warto się przełamać i jeść go cały rok. Czosnek pomoże budować naszą odporność.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tteokbokki - przysmak z Korei. Jak smakują koreańskie kopytka?

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2021 11:50
Tteokbokki składa się z dwóch składników: klusek ryżowych oraz ostrej i lekko słodkiej w smaku pasty sojowo-paprykowej gochujang. Zanim to danie trafiło na stoły zwykłych mieszkańców było jadane na dworze królewskim. Wtedy jednak były nieco łagodniejsze w smaku. Legenda miejska głosi, że pierwsze pikantne tteokbokki sprzedano na Sindang-dong w Seulu i nadal okolica ta słynie z tego dania.
rozwiń zwiń