Section08 - artykułowa

Wakacje to czas na miłość, choćby przelotną

Jedynka
Beata Krowicka 22.07.2014
Czy rzeczywiście pierwsza miłość nie rdzewieje, a pamięć o niej wpływa na nasze przyszłe życiowe wybory?
Czy rzeczywiście "pierwsza miłość nie rdzewieje", a pamięć o niej wpływa na nasze przyszłe życiowe wybory?, foto: Glow Images/East News

Piękna pogoda, luźniejsze podejście do życia, inspirujące wyjazdy, poznawanie nowych ludzi - to okoliczności, które sprawiają, że latem znacznie częściej się zakochujemy. O tym, czy takie relacje muszą być nietrwałe i czy jest coś złego w przelotnych znajomościach mówili goście "Lata z Radiem".

Pisarka Katarzyna Grochola na miłości zna się doskonale. Najnowszy tom jej miłosnych opowiadań "Zagubione niebo" od maja sprzedał się w 110 tys. egzemplarzy. Jest w nim mowa także o wakacyjnych znajomościach. Zdaniem autorki w przypadku takich romansów nie można mówić o miłości.

- Miłość ma datę ważności na wieczność, natomiast krótka fascynacja, pożądanie, zauroczenie, które kompletnie nie ma z miłością nic wspólnego, datę ważności ma czasem bardzo określoną - wyjaśniła Grochola.

Dodała, że zauroczenie i flirt może być znakomitym wstępem do tego, co kiedyś przerodzi się w prawdziwe uczucie. Zdaniem pisarki, bardzo często wakacyjne relacje są równoznaczne ze spacerami po plaży, spotkaniami w świetle księżyca, a po skończonym urlopie - z powrotem do rzeczywistości.

Jednak dłuższej lub krótszej znajomości szukamy nie tylko na wakacyjnych turnusach. Coraz więcej singli rozgląda się za drugą połówką w internecie. Na portalu sympatia.pl zalogowanych jest już 5,5 mln użytkowników. Przedstawicielka portalu, Sylwia Stodulska-Jurczyk powiedziała, że pary, które poznały się przez internet często zostają ze sobą na lata, biorą śluby i mają dzieci. Jak zaznaczyła, takie związki nie różnią się w niczym od par, które poznały się w tradycyjny sposób.

- Nie zawsze się udaje, nie każda para będzie ze sobą na zawsze. Nie mamy na to wpływu, co dzieje się w życiu osobistym takich par - wyjaśniła. Stodulska-Jurczyk przyznała, że w internecie nie każdy szuka drugiej połowy, ale większość osób jasno precyzuje, jakie są ich oczekiwania.

- Takie osoby same deklarują już na początku, czego tak naprawdę szukają. Z naszych badań wynika, że 83 proc. osób deklaruje znalezienie miłości i podchodzi do tej sprawy poważnie. Na profilu każdej z osób znajdujemy taką informację, czego szuka, czy jest to miłość, przyjaźń, czy jest to na przykład przygoda - tłumaczyła.

Miłość można znaleźć także na parkiecie. Gdy wybierzemy się na dancing, wesele albo inną zorganizowaną imprezę, możemy być pewni, że z głośników popłynie utwór zespołu Bolter "Daj mi tę noc".

Ten taneczny hit święci triumfy od 29 lat, choć wielu krytyków zarzuca mu zbyt prostą formę. Sławomir Sokołowski, twórca i wykonawca piosenki, wspomina, że utwór w 1985 roku wywołał w Opolu spore zamieszanie, bo rok wcześniej Sokołowski występował na tym samym festiwalu ze znacznie ambitniejszym repertuarem gospel. - Środowisko jazzowe było zdumione i zszokowane, ale taka była moja decyzja, chciałem spróbować na czym polega sukces w roli wykonawcy i kompozytora - wyjaśnił lider zespołu Bolter.

Swój sposób na udany związek słuchaczom "Lata z Radiem" zdradził aktor Mikołaj Roznerski znany m.in. z serialu "M jak Miłość".

- Mam receptę, żeby się w dalszym ciągu poznawać - powiedział aktor. Dodał, że w związku potrzebne są ciągłe zmiany, by nie popaść w rutynę, która zabija uczucie.

Roznerski uważa, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni chcą cały czas zdobywać i być zdobywani, dlatego potrzebują w związku wyzwań. To - jego zdaniem - może być sekretem niegrzecznych chłopców, których tak kochają kobiety.

- Kobiety stawiają sobie pytanie, czy są w stanie ujarzmić takiego drania - twierdzi młody aktor.

Audycja "Lato z Radiem" na antenie radiowej Jedynki od poniedziałku do soboty między 9.00 a 13.00 oraz w niedziele od 10.00 do 13.00. Zapraszamy!

Audycję prowadziła Małgorzata Raducha.

bk/ag