Powieści na antenie

Był jazz. Krzyk jazz-bandu w międzywojennej Polsce

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2015 14:00
Książka Krzysztofa Karpińskiego w całości poświęcona jest początkom popularności jazzu w Drugiej Rzeczypospolitej. To historia nakreślona na barwnym obyczajowym tle.
Audio
  • Krzysztof Karpiński "Był jazz. Krzyk jazz-bandu w międzywojennej Polsce", czyta Marcin Przybylski - odc. 1. (To się czyta/Dwójka)
  • Krzysztof Karpiński "Był jazz. Krzyk jazz-bandu w międzywojennej Polsce", czyta Marcin Przybylski - odc. 2. (To się czyta/Dwójka)
  • Krzysztof Karpiński "Był jazz. Krzyk jazz-bandu w międzywojennej Polsce", czyta Marcin Przybylski - odc. 3. (To się czyta/Dwójka)
  • Krzysztof Karpiński "Był jazz. Krzyk jazz-bandu w międzywojennej Polsce", czyta Marcin Przybylski - odc. 4. (To się czyta/Dwójka)
  • Krzysztof Karpiński "Był jazz. Krzyk jazz-bandu w międzywojennej Polsce", czyta Marcin Przybylski - odc. 5. (To się czyta/Dwójka)
Książka Krzysztofa Karpińskiego  prawnika, pianisty, entuzjasty jazzu i badacza jego historii  jest wynikiem wieloletnich badań i poszukiwań (na zdjęciu fragment okładki)
Książka Krzysztofa Karpińskiego – prawnika, pianisty, entuzjasty jazzu i badacza jego historii – jest wynikiem wieloletnich badań i poszukiwań (na zdjęciu fragment okładki)Foto: materiały prasowe

W międzywojennej prasie pisano w alarmującym tonie o zdziczeniu obyczajów. To jazz rozbrzmiewa w tle Tuwimowskiego apokaliptyczno-satyrycznego "Balu w Operze". Makuszyński się zżymał. Maria Ejsmondowa chciała stworzyć Ligę Obrony Przeciwjazzowej. Do ogólnonarodowej debaty włączyła się nawet Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Nie ulega więc wątpliwości, że jazz w II RP istniał i budził emocje.

Niemało satysfakcji z lektury książki "Był jazz. Krzyk jazz-bandu w międzywojennej Polsce" będą mieli nie tylko fani jazzu, lecz również miłośnicy przedwojennego kabaretu, polskiej kinematografii, a nawet ówczesnej mody. Krzysztof Karpiński opisuje najwybitniejszych wykonawców muzyki synkopowanej w dwudziestoleciu i miejsca, które tętniły jazzem.

Czas zerwać z mitem, że jazz w Polsce zaczął się od "katakumbowych" jam sessions na przełomie lat 40. i 50. Jazz był tu znacznie wcześniej i – jak się okazuje – polscy jazzmani już przed wojną byli w stanie zachwycić nawet gości z Ameryki.

Fragmnety książki "Był jazz. Krzyk jazz-bandu w międzywojennej Polsce" czyta dla państwa Marcin Przybylski.

***

mat. prasowe/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Günter Sommer: jestem perkusistą narratorem

28.11.2014 12:20
- Kiedy przeczytałem "Blaszany bębenek", wydawało mi się, że mógłbym opowiedzieć historię Oscara na swojej perkusji - wspominał legendarny wschodnioniemiecki muzyk.
Gnter Sommer był pierwszym studentem pierwszego wydziału muzyki rozrywkowej (czyli de facto jazzu) w NRD. Po latach  wykładowcą, a wreszcie prorektorem Wyższej Szkoły Muzycznej im. Karla Marii von Webera w Dreźnie - swoim ojczystym mieście.
Günter Sommer był pierwszym studentem pierwszego wydziału muzyki rozrywkowej (czyli de facto jazzu) w NRD. Po latach – wykładowcą, a wreszcie prorektorem Wyższej Szkoły Muzycznej im. Karla Marii von Webera w Dreźnie - swoim ojczystym mieście. Foto: Janusz Jabłoński
Posłuchaj
49'31 Günter Sommer o jazzowym życiu w NRD. Rozmawiali Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński (Rozmowy improwizowane/Dwójka)
więcej

Sommer zaprosił autorów "Rozmów improwizowanych" do Radobyla (Radebeul) pod Dreznem. A kiedy już dotarli w pewien zimowy wieczór, ugościł ich herbatą i tradycyjnym saksońskim ciastem stollen. Przy kominku opowiadał o słuchanym nocami Głosie Ameryki, przedziwnym egzaminie wstępnym na studia muzyczne, współpracy z Günterem Grassem, (free)jazzowym życiu za żelazną kurtyną i o zmianach (również na gorsze), które nastąpiły po upadku muru berlińskiego.
W rozmowie pojawił się też wątek przebogatego instrumentarium Güntera Sommera, który został rozszerzony o wizytę w jego pracowni:

***
Tytuł audycji:
Rozmowy improwizowane

Prowadzący: Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński
Data emisji: 28.11.2014
Godzina emisji: 22.30

improwizowane@polskieradio.pl
facebook.com/improwizowane

bch/jp

Czytaj także

Polski jazz lat 60. – muzyka i świadectwo historii

05.12.2014 12:00
Na półki angielskich sklepów trafił boks "Jazz in Polish Cinema 1958-67". Album z muzyką filmową Komedy i Trzaskowskiego miał premierę na London Jazz Festiwal.
Ustronie Morskie 1958. Koncert zespołu jazzowego Melomani. Nz. od lewej: Andrzej Trzaskowski, Witold Sobociński, Andrzej Idon Wojciechowski, Krzysztof Trzciński (Komeda) i Jerzy Duduś Matuszkiewicz.
Ustronie Morskie 1958. Koncert zespołu jazzowego Melomani. Nz. od lewej: Andrzej Trzaskowski, Witold Sobociński, Andrzej "Idon" Wojciechowski, Krzysztof Trzciński (Komeda) i Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz.Foto: PAP
Posłuchaj
59'34 Polski jazz lat 60. – muzyka i świadectwo historii (Rozmowy improwizowane/Dwójka)
więcej

Pomysłodawca i producent projektu Selwyn Harris przyznał w audycji "Rozmowy improwizowane", że do stworzenia albumu zainspirowały go takie polskie filmy, jak "Nóż w wodzie", "Niewinni czarodzieje" czy "Pociąg".

– Lata, w których powstały te filmy, były w Polsce niezwykle ciekawym okresem również pod względem politycznych. Do tego doszła eksplozja jazzu i młodzi reżyserzy pokroju Polańskiego – powiedział producent.

Jakie utwory znalazły się w zestawieniu? – Boks miał pokazać jazz w polskim kinie, więc według tego klucza dobierałem muzykę. Koncentrowałem się na Komedzie, Trzeskowskim i na filmach, w których jazz stanowi wyraźną dominantę – odpowiedział Harris.

Producent podkreślił też, że album jest propozycją nie tylko dla miłośników kina. – Myślę, że kontekst filmowy tej muzyki, jak również kontekst polityczny i historyczny, może przyciągnąć do niej wielu odbiorów. To nie tylko płyty z muzyką, to również świadectwo historii – podsumował.

***
Tytuł audycji:
Rozmowy improwizowane

Prowadzący: Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński
Data emisji:
4.12.2014
Godzina emisji:
22.00

improwizowane@polskieradio.pl
facebook.com/improwizowane

iwo