Powieści na antenie

"Dom kłamczuchów"

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2019 12:00
W cyklu "To się czyta" przedstawiliśmy twórczość węgierskiego pisarza Dezső Kosztolányi'ego. Opowiadania w przekładzie Teresy Worowskiej czytał Grzegorz Damięcki.
Audio
  • Dezső Kosztolányi "Dom kłamczuchów", czyta Grzegorz Damięcki - fragm. 1. (Dwójka/To się czyta)
  • Dezső Kosztolányi "Dom kłamczuchów", czyta Grzegorz Damięcki - fragm. 2. (Dwójka/To się czyta)
  • Dezső Kosztolányi "Dom kłamczuchów", czyta Grzegorz Damięcki - fragm. 3. (Dwójka/To się czyta)
  • Dezső Kosztolányi "Dom kłamczuchów", czyta Grzegorz Damięcki - fragm. 4. (Dwójka/To się czyta)
  • Dezső Kosztolányi "Dom kłamczuchów", czyta Grzegorz Damięcki - fragm. 5. (Dwójka/To się czyta)
Okładka książki
Okładka książkiFoto: Piotr Piorun

Książka ukazała się nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego a we wstępie jej wydawca umieszcza taką notkę: "Nieuchwytny, wielobarwny niczym tęcza" Dezső Kosztolányi, węgierski mistrz nowelistyki - ­o którym Sándor Márai pisał w 1958 roku: "Niektóre z nowel wstrząsające. Wielkość Kosztolányiego przewyższa wszystko, co do tej pory czytałem z literatury amerykańskiej. A tu nigdy nie opublikowano ani jednej linijki" - opowiada o zwykłych ludziach, których znamy, choć w istocie nie znamy. Ich historie rozgrywają się przed blisko stu laty, opowiedziane są jednak tak nowocześnie, bez zbędnych słów, że czytamy je tak, jakby się działy dziś. Motywem spajającym tom opowiadań jest ukazana na wiele sposobów kwestia naszego niełatwego stosunku do prawdy".

***

Tytuł audycji: To się czyta 

Przygotowała: Elżbieta Łukomska

Data emisji: 9-13.12.2019

Godzina emisji: 11.00

bch

Zobacz więcej na temat: Węgry literatura KSIĄŻKA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Sándor Márai. Nałogowy czytelnik, pisarz w służbie wolności

25.02.2019 18:27
- Márai miał własne zdanie na temat tego, co jest misją pisarza, twórczość miała poruszać czytelnikiem - o jednym z najważniejszych europejskich literatów XX wieku opowiadała w Dwójce tłumaczka jego dzieł - Irena Makarewicz.
Sandor Marai
Sandor MaraiFoto: PAP/MTI
Posłuchaj
56'22 Audycja o Sándorze Máraiu (Strefa literatury/Dwójka)
więcej

21 lutego minęło 30 lat od śmierci Sándora Máraiego (1900-1989). Pisarz ten choć wychował się w rodzinie mówiącej po niemiecku, jako język swoich najważniejszych dzieł wybrał węgierski. - Dla niego język to była namiastka ojczyzny, poza tym w ten sposób się wyróżnił - mówiła w audycji "Strefa literatury" Irena Makarewicz.

Sam Márai miał trudną relację z Węgrami. Dwukrotnie, po pierwszej i drugiej wojnie światowej, opuszczał ten kraj. Prof. Barbara Zwolińska tłumaczyła, że było to związane z umiłowaniem przez niego wolności. - Ona dla Máraia była podstawą człowieczeństwa. Odrzucał wszelkie zakusy dyktatorskie, zarówno komunistów, jak i nazistów. Kiedy odebrano mu prawo do milczenia, bo komuniści dążyli do wykorzystania pisarzy jako agitatorów, nie pozostało mu nic innego jak opuścić Węgry.

W audycji rozmawialiśmy o czytelniczej pasji Máraia ("kiedy zaczął tracić wzrok, i musiał dawkować sobie lekturę, życie dla niego straciło sens"), jego życiu rodzinnym ("największym nieszczęściem była dla niego utrata długo wyczekiwanego dziecka"), ale też powieści "Żar", która uczyniła z niego pisarza znanego w całej Europie.

Naszymi gośćmi byli: tłumaczka Máraiego Irena Makarewicz, prof. Barbara Zwolińska i pisarz Wojciech Chmielewski. Wykorzystane także zostały fragmenty wypowiedzi Feliksa Netza.

***

Tytuł audycji: Strefa literatury 

Prowadził: Wacław Holewiński

Data emisji: 24.02.2019

Godzina emisji: 20.00

bch/pg

Czytaj także

Gyula Krudy. Pisarz brzmiący niczym melancholijna wiolonczela

26.04.2019 23:00
- Krudy był mistrzem atmosfery i nastroju. Porównania w jego prozie funkcjonują nie tylko jako małe obrazki, ale wręcz zaczątki nowych historii - tak o węgierskim prozaiku mówiła w Dwójce tłumaczka Teresa Worowska.
Okładka książki
Okładka książkiFoto: mat. promocyjne
Posłuchaj
47'39 Gyula Krudy. Pisarz na wskroś węgierski (Strefa literatury/Dwójka)
więcej

Gyula Krudy to pisarz nie tylko wielbiony przez węgierskich czytelników, ale też przez wielu kolegów po piórze. Zachwycał się nim noblista Imre Kertes, ale też Sandor Marai, który napisał:  "Intryguje mnie ten cud, ta niezgłębiona tajemnica pisarza, którzy się nie myli". I dodawał; "każda jego linijka błyszczy gwiaździstym pyłem". - Marai mówił, że Krudy w swoich tekstach podchodził tak blisko do przedmiotu opisywanego, że gdyby to był ogień, to by się musiał sparzyć - mówiła w audycji "Dwukropek" Teresa Worowska.

Tłumaczka podkreśliła, że Gyula Krudy to pisarz na wskroś węgierski, co może stwarzać pewien problem czytelnikom w innych krajach. - Świat, który poznajemy w jego utworach zaludniony jest postaciami, o których Krudy pisze z ironią, ale żeby zrozumieć, czego to dotyczy, to trzeba znać porządnie węgierską prozę XIX-wieczną, gdzie podobne postaci są opisywane bardzo poważnie. Dopiero znajomość tej głębszej warstwy pozwala w pełni odczuć ton tego pisarza.

O niezwykle obfitej twórczości Krudy'ego opowiadała tłumaczka Elżbieta Cygielska. W audycji zastanawialiśmy się, czym pisarz ten może ująć polskiego czytelnika. Ekspertki przybliżyły najważniejsze punkty biografii tego autora (od wczesnych lat życia był alkoholikiem) oraz mówiły o karczmie jako źródle wielu jego literackich inspiracji. Jednym z wątków rozmowy był też świeżo wydany w języku polskim tom opowiadań i felietonów pt. "Miasto uśpionych kobiet". To trzecia po tomie opowiadań "Sindbad" oraz powieści "Laur dla Natalii" publikacja Krudy'ego, która ukazuje się w Polsce.

***

Tytuł audycji: Dwukropek 

Prowadziła: Dorota Gacek

Goście: Teresa Worowska i Elżbieta Cygielska (tłumaczki)

Data emisji: 26.04.2018

Godzina emisji: 21.30

bch/pg