Powieści na antenie

"Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia"

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2026 09:40
W cyklu "To się czyta" sięgnęliśmy po reportaż śledczy Michała Jędryki "Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia". To nie tylko historia choroby, która w latach 70. dotknęła dzieci z Górnego Śląska. To także opowieść o walce z systemem, ale też próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy tamta historia rzeczywiście jest już zamknięta.
Wybrane fragmenty książki Michała Jędryki Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia na antenie radiowej Dwójki czyta Arkadiusz Janiczek
Wybrane fragmenty książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia" na antenie radiowej Dwójki czyta Arkadiusz JaniczekFoto: Piotr Podlewski / Polskie Radio

Nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej ukazało się drugie wydanie książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia", rozszerzone o dalsze losy bohaterów tej niezwykłej historii, której pierwszą wersję miłośnicy reportaży poznali już w 2020 roku.

Jej autor był jednym z bohaterów tej opowieści, owym "ołowianym dzieckiem", mieszkającym w pobliżu szopienickiej huty. Do dziś pamięta czerwień familoków, duszący dym i życie w cieniu huty, bo ona była najważniejsza. Huta - Żywicielka, jak o niej mówiono.

Ale powrót uczniów z wakacji w sierpniu 1975 roku, który na Śląsku był upalny i duszny, zapoczątkował wydarzenia jak z thrillera. Szybko zorientowano się, że z dwóch klas piątych w pewnej szkole stworzono jedną klasę szóstą i nikt nie wiedział, co się stało z brakującymi uczniami. Lista obecności, którą znano na pamięć, co chwila była inna, wykazując coraz większe wyrwy. A dzieci zniknęły… Nikt nie wymawiał głośno słowa "ołowica", mówiona raczej o dziwnej anemii, a chorobę zaznaczano krzyżykiem.

"Czy młodzi zrozumieją po latach tamtą tragedię? Nie tak głośną jak w Czarnobylu, nie tak powszechną jak koronawirus. Dobrze, że ktoś ją tak dokładnie opisał, korzystając z osobistych doświadczeń. Moi dawni pacjenci na to zasłużyli" - mówiła Jolanta Wadowska-Król (1939-2023) - lekarka, pediatra, bohaterka reportażu, zwana na Śląsku "Matką Boską Szopienicką".

POSŁUCHAJ:

Michał Jędryka "Ołowiane dzieci", czyta Arkadiusz Janiczek cz. 1 >>>

Michał Jędryka "Ołowiane dzieci", czyta Arkadiusz Janiczek cz. 2 >>>

Michał Jędryka "Ołowiane dzieci", czyta Arkadiusz Janiczek cz. 3 >>>

Michał Jędryka "Ołowiane dzieci", czyta Arkadiusz Janiczek cz. 4 >>>

Michał Jędryka "Ołowiane dzieci", czyta Arkadiusz Janiczek cz. 5 >>>

Wybrane fragmenty książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia" na antenie radiowej Dwójki czytał Arkadiusz Janiczek.

***

Tytuł audycji: To się czyta

Przygotowanie: Elżbieta Łukomska

Data emisji: 25-29.05.2026

Godz. emisji: 9.30

Czytaj także

Sosnowiec - miasto do odkrycia

31.10.2024 18:43
Sosnowiec to miasto, o którym nie wiadomo zbyt wiele. Większość kojarzy je z zabawnych obrazków z Internetu albo niewybrednych żartów. Anna Malinowska – dziennikarka, a na dodatek rodowita katowiczanka – postanowiła jednak złamać stereotypy i pokazać, że to zdominowane przez bloki miasto ma swoje legendy, mity, gawędy, sensacje kryminalne, a nawet światowej sławy gwiazdy.
Sosnowiec to miasto o bogatej historii
Sosnowiec to miasto o bogatej historiiFoto: Shutterstock/Curioso.Photography
Posłuchaj
15'20 Anna Malinowska o książce "Sosnowiec. Nic śląskiego" (Wybieram Dwójkę)
więcej

- Jestem z tego pokolenia, które do Sosnowca się nie udawało, bo nie bardzo miało po co - wyznała Anna Malinowska w rozmowie. Jak większość mieszkańców Górnego Śląska nie zaglądała do Zagłębia Dąbrowskiego, a jak sama przyznaje, jej "stosunek do tego miasta był zupełnie nijaki, obojętny". Jednak dziennikarka postanowiła wybrać się "za miedzę" i sprawdzić, jaki Sosnowiec jest naprawdę.


Posłuchaj
15:20 Wybieram Dwójkę 2024_10_31-16-32-18.mp3 Anna Malinowska o książce "Sosnowiec. Nic śląskiego" (Wybieram Dwójkę)

Od blokowisk po urokliwe miejsca

- Na początku zastanawiałam się, o czym tu pisać, bo moje wyobrażenie o Sosnowcu było takie, że to właściwie jedno wielkie blokowisko. Odbyłam kilka wizyt, ale nie znalazłam szczegółu, który przykułby moją uwagę. Wtedy przypomniał mi się mój kolega ze studiów, mieszkający całe życie w Sosnowcu. To on zawiózł mnie w miejsca, o których nie miałam pojęcia.

Anna Malinowska odwiedziła m.in. urokliwe uliczki w dzielnicy Pogoń, a także niezwykły Cmentarz Czterech Wyznań: katolickiego, prawosławnego, ewangelickiego i żydowskiego. - To był impuls, który pokazał mi, że to nie jest tylko blokowisko, że to miasto ma swoją genezę. I spadło na mnie jak z nieba, że jest to kawał ciekawej historii, o której warto napisać.

Czytaj też:

Złożona historia Sosnowca

Kiedy dziennikarka zaczęła przeprowadzać rozmowy z mieszkańcami, spotkała się z pozytywnym odzewem. Z jednej strony reportaż jest bowiem szansą na przełamanie stereotypów o Sosnowcu. Z drugiej – daje możliwość przypomnienia o pewnych wydarzeniach z historii, które pokazują relację Sosnowca i reszty Górnego Śląska w innym świetle. Takim przykładem są powstania śląskie.

- Wydawać by się mogło, że o powstaniach śląskich napisano już wszystko, ale nie byłam świadoma, jak wielką pomoc Sosnowiec i jego mieszkańcy wyświadczyli Ślązakom w tym czasie. Zbiórki pieniędzy, szykowanie kryjówek, przygotowywanie darów. A część mieszkańców angażowała się nawet w walki. I to jest w dużej mierze historia zapomniana - zwróciła uwagę Anna Malinowska.

Edward Gierek - symbol Sosnowca

Jednak Sosnowiec to nie tylko zapomniane historie albo ciekawe miejsca. Związane są z nim również słynne nazwiska. To tu urodzili się Władysław Szpilman i Jan Kiepura, a także przez wiele lat mieszkała Pola Negri. Z Sosnowcem związany był również Edward Gierek, który przez wielu starszych mieszkańców jest często wspominany jako ten, który przyczynił się do rozwoju miasta.

- Z jego inicjatywy powstało wielkie blokowisko. Jednak te bloki nie wzięły się znikąd. Jeszcze przed nadaniem praw miejskich w 1902 roku, w Sosnowcu budowano ukradkiem, nocą. Nie można było budować blisko granicy, ale kiedy obiekt był przykryty dachem, nie można było go rozebrać. Wiele budynków to były rudery, a warunki do życia w nich były trudne. Wszystko zmieniło się, kiedy nastała wielka płyta i bloki. Ciepła woda, prąd i ciepłe kaloryfery to dla wielu mieszkańców był duży skok cywilizacyjny - opowiadała Anna Malinowska.

Trudna relacja Śląsk-Zagłębie

Niewidzialna granica między Śląskiem a Zagłębiem pierwszy raz pojawiła się w czasach zaborów, gdy Katowice były częścią Prus, a Sosnowiec – Imperium Rosyjskiego, która była najgorzej rozwinięta ekonomicznie. Stąd wzięło się przekonanie, że Zagłębie to region cywilizacyjnie zacofany. Jednak dziś wzajemna niechęć jest częściej sferą do żartów niż poważnych napięć. Zresztą sami sosnowiczanie mają do siebie dystans.

- Oni w podobny sposób śmieją się z Katowic i Górnego Śląska, więc to działa w dwie strony - podkreśliła pisarka.


***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Rozmawiał: Jakub Kukla

Gość: Anna Malinowska (dziennikarka, autorka książki "Sosnowiec. Nic śląskiego")

Data emisji: 31.10.2024

Godzina emisji: 16.30

am/wmkor

Czytaj także

"Odnalazłam dzieci z Indersdorfu" - reportaż Anny Dudzińskiej i Anny Sekudewicz

31.08.2025 11:25
Jak rodzi się zło? I jak długo trwa cisza, zanim ktoś odważy się ją przerwać? Reportaż „Odnalazłam dzieci z Indersdorfu” to poruszająca opowieść o pamięci, która przez dekady pozostawała w cieniu historii. W centrum tej narracji stoi niemiecka nauczycielka języka angielskiego, Anna Andlauer, która w niewielkiej bawarskiej miejscowości Indersdorf przywraca światu zapomniane losy dzieci - Żydów, Polaków, Węgrów - osieroconych przez wojnę.
dzieci z Indersdorfu
dzieci z IndersdorfuFoto: Z archiwum bohaterów reportażu

Przez lata nikt nie mówił, co działo się w tym miejscu. Nikt nie opowiadał, jak wyglądało życie najmłodszych, którzy przeszli przez piekło wojny. Dopiero Anna Andlauer, przewodniczka po obozie koncentracyjnym w Dachau, postanowiła wydobyć z mroku historię ośrodka, który po wojnie stał się schronieniem dla dzieci pozbawionych rodzin, kraju i dzieciństwa.
Reportaż powstał w Polskim Radiu Katowice. Zrealizował go Jacek Kurkowski.


Reportaż Anny Dudzińskiej i Anny Sekudewicz "Odnalazłam dzieci z Indersdorfu" emitowany był w audycji "Klub Trójki: Audiodokument" w poniedziałek (2 września 2025) o godz. 20.05 na antenie Programu 3.


W audycji "Klub Trójki: Audiodokument" także rozmowa Anny Dudzińskiej z Maciejem Drygasem - dokumentalistą, filmowcem i autorem zbierającego fenomenalne recenzje filmu "Pociągi" - to filmowa opowieść bez słów, będąca metaforą losu człowieka.


***

SRPR