Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pjongczang 2018

PjongCzang 2018: Marit Bjoergen królową igrzysk olimpijskich

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2018 09:07
Marit Bjoergen zdobyła w niedzielę w Pjongczangu 15. medal olimpijski w karierze, a ósmy złoty, stając się najbardziej utytułowanym sportowcem w historii zimowych igrzysk. Norweżka wygrała bieg na 30 km techniką klasyczną.
Audio
  • Marit Bjoergen w PjongCzangu zdobyła ósme złoto olimpijskie (15. medal łącznie), dzięki czemu stała się najbardziej utytułowaną zawodniczką w historii, biorąc pod uwagę wszystkie zimowe dyscypliny. Bocek-Piotrowska uważa, że Norweżka doskonale zwieńczyła swoją karierę (IAR)
  • Zdaniem byłej reprezentantki Polski Bernadety Bocek-Piotrowskiej, Justyna Kowalczyk pokazała się w PjongCzangu z bardzo dobrej strony, mimo że nie była w najlepszej dyspozycji (IAR)
Srebrna na 30 km Krista Parmakoski (z lewej) złota Marit Bjoergen (w środku) i brązowa Stina Nilsson
Srebrna na 30 km Krista Parmakoski (z lewej) złota Marit Bjoergen (w środku) i brązowa Stina Nilsson Foto: EPA/FILIP SINGER

Justyna Kowalczyk zajęła 14. miejsce ze stratą ponad pięciu minut. Bjoergen wyprzedziła o 1.49,5 Finkę Kristę Parmakoski i o 1.58,9 Szwedkę Stinę Nilsson.

Słynna Norweżka, która 21 marca skończy 38 lat, we wspaniałym stylu zwyciężyła w swoim prawdopodobnie ostatnim występie na igrzyskach. Prowadziła niemal od startu do mety, sukcesywnie powiększając przewagę nad rywalkami.

Początkowo w czołówce było kilkanaście zawodniczek, ale ta grupa szybko się zmniejszała. Po 10 km Bjoergen miała 6,9 s przewagi nad Szwedką Charlotte Kallą i 11,9 nad Finką Kerttu Niskanen.

Po dwóch trzecich dystansu, ze stratą 1.21,8 do Norweżki, biegła Austriaczka Teresa Stadlober, a tuż za nią Parmakoski. Na kolejnym pomiarze czasu, po 21 km, Stadlober była już ósma, bowiem... pomyliła trasę i straciła ponad minutę. Do końca rywalizacji nie udało jej się odrobić straconego czasu i ostatecznie uplasowała się na dziewiątej pozycji.

Bjoergen zaś niezagrożenie biegła po ósme złoto olimpijskie. Po trzy wywalczyła w Vancouver i Soczi, zaś w Pjongczangu wygrała też z koleżankami zawody sztafet 4x5 km.

W niedzielnym biegu na 30 km tuż za podium znalazła się jej rodaczka Ingvild Flugstad Oestberg, która przegrała finisz z Nilsson. Piąta Kalla straciła do triumfatorki prawie trzy minuty.

Kowalczyk, która była najlepsza w tej konkurencji osiem lat temu w Kanadzie, tym razem została sklasyfikowana na 14. miejscu ze stratą ponad pięciu minut do złotej medalistki (5.04,2).

Polka najwyżej, na 10. lokacie była po 6 km. Po jednej trzeciej rywalizacji spadła na 17. pozycję, traciła wtedy 50 s. Na 1,5 km przed metą przesunęła się na 12. miejsce, ale w końcówce biegu została wyprzedzona przez Norweżkę Ragnhild Hagę i Szwedkę Ebbę Andersson.

Najlepsza w historii polska narciarka ma w dorobku pięć medali olimpijskich, które wywalczyła w Turynie, Vancouver i Soczi. W Pjongczangu była siódma w sprincie drużynowym z Sylwią Jaśkowiec i 10. w sztafecie 4x5 km (z Eweliną Marcisz, Martyną Galewicz i Jaśkowiec). Indywidualnie zajmowała 14. miejsce na 30 km "klasykiem", 17. w bieg łączonym na 15 km i 22. w sprincie "klasykiem".

Bjoergen podczas swoich występów na igrzyskach w sumie zdobyła osiem złotych, cztery srebrne i trzy brązowe krążki. W klasyfikacji multimedalistów pod względem wartości medali dogoniła swoich rodaków - biathlonista Ole Einar Bjoerndalen i biegacz Bjoern Daehlie również po osiem razy stawali na najwyższym stopniu podium. Bjoergen ma jednak lepszy łączny dorobek.



ah

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

PjongCzang 2018: "zrobić swoje i stąd jechać". Entuzjazm Justyny Kowalczyk opadł?

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2018 20:50
W niedzielę narciarskim biegiem kobiet na 30 km techniką klasyczną zakończą się igrzyska w Pjongczangu. Do rywalizacji przystąpi Justyna Kowalczyk, mistrzyni olimpijska w tej konkurencji z Vancouver (2010). To może być ostatni start w imprezie tej rangi 35-letniej Polki.
rozwiń zwiń