Radiowe Centrum Kultury Ludowej

Mistyka Baulów w kosmicznych obłokach

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2022 21:00
Znów piszę o międzykulturowym spotkaniu, ale tym razem okoliczności były dużo dramatyczniejsze. “Matir Gaan” jest w zasadzie pokłosiem kryzysu uchodźczego z 2015 roku i albumem terapeutycznym.
Okładka płyty Md. After Hussain  PAQ
Okładka płyty "Md. After Hussain & PAQ"Foto: mat. pras.

Mohammed After Hussain pochodzi z Bangladeszu, uciekł z kraju w poszukiwaniu lepszego życia i po dwóch latach tułaczki przez pół świata oraz traumatycznym pobycie w Libii trafił do włoskiego Rimini, słynnego kurortu nad Adriatykiem. Nie na wakacje, lecz do obozu dla uchodźców. Wyjątkowego, prowadzonego przez stowarzyszenie Ardea, które daje nadzieję, opiekę i zajęcie. Poprzez sztukę, w tym muzykę - projekt Ardea Recordings zajmuje się dokumentowaniem i archiwizowaniem muzycznych kultur nowych mieszkańców miasta. W projekt zaangażowany jest Andrea Rusconi, lokalny producent muzyki elektronicznej.

Mohammed, choć sam nie jest Baulem - członkiem mistycznego, synkretycznego ruchu religijnego, charakterystycznego dla szerszego Bengalu - to ich muzyka, pieśni i barwny folklor były częścią jego przeduchodźczego życia, to ważny element banglijskiej kultury. Baulami mogą być zarówno hindusi jak i muzułmanie. Poprzez muzykę i ascezę czczą Stwórcę i Wszechświat. Rusconi, występujący pod pseudonimem PAQ, zajmuje się tworzeniem “egzotycznej”, retrofuturystycznej, trochę newage’owej muzyki. Zadaniami podzielili się naturalnie, Hussain śpiewa, gra na harmonium oraz na pakhawadźu - dwustronnym bębnie - PAQ obsługuje baterię syntezatorów, śruti box, organy, flety, cymbały. Do współpracy zaprosili jeszcze trzech muzyków - perkusistów Daniele Tizzano i Claudio Pianellego oraz grającego na harmonium Alfonso Fortina.

To połączenie - dronów, syntezatorów, ambientowych plam dźwięków z surowym, nieszkolonym głosem Hussaina, przeszkadzajkami, świdrującymi dźwiękami harmonium - wypada bardzo przekonująco i naturalnie. Synkretyzm jest jedną z cech kultury Baulów i objawia się też tutaj. Momentami muzyce bliżej jest do tradycji, jak w “The Whole Day Slipped Away (Helay Khelay Moner Anonde Din Furailo)”, gdzie dźwięki syntetyzowane chowają się w tle, za warstwami perkusjonaliów i jazzowej gry perkusji. Innym razem, to PAQ przejmuje pierwszy plan, jak “Pakhawaj”, instrumentalnym fragmencie, w którym rytmy wygrywane przez Hussaina na tytułowym bębnie są otulone przez miękkie warstwy oscylujących, kosmicznych dźwięków. Czuć pokrewieństwo z Saagarą - polsko-indyjskim zespołem pod wodzą Wacława Zimpla i Giridhara Udupy - tak samo stawiają mosty między dwiema kulturami muzycznymi, tak samo tworzą z tych dwóch elementów nową jakość.

“Matir Gaan” hipnotyzuje i porywa swoją otwartością na niewypowiedziane, Baulowie to w końcu “boscy szaleńcy”. Słychać mistycyzm, który jednak nie odrywa się całkowicie od rzeczywistości. A ta rzeczywistość jest brutalna, Hussain mógł utopić się w Morzu Śródziemnym jak tysiące migrantów i uchodźców szukających lepszego życia w Europie. Jemu się udało, odnalazł we Włoszech swój nowy dom, funkcjonuje w społeczeństwie, ale ilu podobnie utalentowanych muzyków (i nie tylko ich) nie dostało podobnej szansy?

Michał Wieczorek

Md. After Hussain & PAQ

Matir Gaan

Md. After Hussain & PAQ 2022

Ocena: 4/5

***

Więcej recenzji i felietonów - w naszych działach Słuchamy i Piszemy.


Czytaj także

Przełom w mainstreamie na koniec 2021 roku

Ostatnia aktualizacja: 31.12.2021 16:00
Ostatnią część naszych muzycznych podsumowań roku 2021 zapewnia Michał Wieczorek, który podsuwa nie tylko płyty, ale i wydarzenia, których nie można przeoczyć.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Znikanie po kaszubsku. Kiev Office i „Gjinjenjé”

Ostatnia aktualizacja: 18.01.2022 10:00
Dwa lata temu członkowie polskiego tria Kiev Office po raz pierwszy mocno zanurzyli się w kaszubskości, teraz kontynuują tę muzyczną drogę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Znany nieznany. Afgański klasyk odkryty na nowo

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2022 10:00
Nashenas – nieznany w dari, jednym z urzędowych języków Afganistanu. Tak kazał się zapowiadać Mohammad Sadiq Fitrat, gdy wchodził na antenę kabulskiego radia. Bał się gniewu ojca i pozostał przy tym przydomku, nawet wtedy, gdy został jedną z gwiazd w swoim rodzinnym kraju.
rozwiń zwiń