X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
RCKL

Władysław Hasior - artysta ludowy?

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2019 09:43
Jeszcze przez niecałe dwa tygodnie (do 17 listopada) można oglądać wystawę prac Władysława Hasiora w gliwickiej Willi Caro. To prezentacja nieduża, ale przekrojowa, obejmująca zarówno asamblaże, „sztandary”, z których słynął artysta, wczesne prace, jak i odkryte na nowo Notatniki Fotograficzne, ukazujące zapomniane już dzisiaj w większości osobliwości PRL-owskiego krajobrazu.
Instalacja Ucieczka autorstwa Władysława Hasiora zaprezentowana, 9 bm. na aukcji Rzeźba i Formy przestrzenne w DESA Unicum w Warszawie.Warszawa, 2017.
Instalacja "Ucieczka" autorstwa Władysława Hasiora zaprezentowana, 9 bm. na aukcji Rzeźba i Formy przestrzenne w DESA Unicum w Warszawie.Warszawa, 2017.Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski

Powiatowy świat adaptował nowe wzorce na swój sposób, a Hasior dokumentował te próby. Olga Drenda

Warto zdążyć – prace te pokazują Hasiora jako kronikarza ludowej wyobraźni i wrażliwości i twórcę, który składa jej specyficzny hołd.

Władysław Hasior w ostatnich latach przeżywa rodzaj renesansu. Życia po życiu. Przez lata pozostawał na cenzurowanym ze względu na swój gwiazdorski status w czasach PRL, z którą to epoką się kojarzył – współcześnie jednak dokonuje się rewizji jego dorobku, bez skupiania się na pomnikach i instalacjach związanych z propagandową retoryką epoki, a raczej odkrywając Hasiora jako artystę zafascynowanego Polską "powiatową", z której sam się wywodził, czerpiącego z jej uniwersum. Świat ten przechodził wówczas wstrząs nowoczesności – w rzeczywistość małej miejscowości, "domku polskiego", jak pisał socjolog Marcin Czerwiński, wtargnęła nowoczesność, kultura popularna, radio, telewizja. Powiatowy świat adaptował nowe wzorce na swój sposób, a Hasior dokumentował te próby – koślawe propagandowe tablice, niby-hippisowskie murale zachęcające do korzystania z sieci Społem, dekoracje ogrodowe, malowane domy.

Jego notatniki (które w swojej pracowni prezentował w formie komentowanych slajdowisk) przypominają o Polsce, która jakby wypadła z powszechnej pamięci, kolorowej i bałaganiarskiej, odległej od stereotypu szarego PRL. Fenomen pastelozy i innych przejawów dekoracyjnej wylewności nie jest zjawiskiem charakterystycznym dla nowej Polski, jak często się twierdzi – notatniki pokazują, że taka estetyka miała się świetnie już za czasów Gierka.

Fenomen pastelozy i innych przejawów dekoracyjnej wylewności nie jest zjawiskiem charakterystycznym dla nowej Polski, jak często się twierdzi – notatniki pokazują, że taka estetyka miała się świetnie już za czasów Gierka. Olga Drenda

Sam status idola, którym cieszył się Hasior, nie tak częsty przecież w przypadku artystów wizualnych, również jest godny uwagi. Prace artysty, na czele ze słynnym Wyszywaniem charakteru (które można zobaczyć w Gliwicach), były powszechnie rozpoznawalne w latach 60. i 70., wśród bardzo demokratycznej publiczności. Hasior wziął udział również w telewizyjnej debacie, podczas której mógł prowadzić na żywo telefoniczne rozmowy z widzami, regularnie pojawiał się w popularnej prasie. Księgi gości z wystaw pełne są wpisów świadczących o tym, jak silne budził emocje – od podziwu po irytację ("a w ryja chcesz, chamie niemiły", wpisał pewien zdenerwowany gość wystawy). Taki stan rzeczy prowokuje do zastanowienia się, co miała w sobie sztuka Hasiora, że udało się jej wywołać tak szeroki oddźwięk. Być może chodzi o to, że w asamblażach korzystał bezpośrednio z ludowych artefaktów: dewocjonaliów, pamiątek z odpustu, pazłotkowych dekoracji.

Jest w tych pracach polski surrealizm, nabożna groza, czasami grubo ciosana wzniosłość, ale też autoironia. Hasior ukazał przekonujący obraz swoich czasów, w których dość tradycyjny styl życia i obyczaj musiał nagle przenieść się o lata świetlne naprzód na turbodoładowaniu. Można się zastanawiać, czy współcześnie mamy do czynienia z podobnymi twórcami, którzy chwytają ducha czasu, korzystając z zasobu obrazów oczywistych, przezroczystych. Może projekt ZUSWave i inne przedsięwzięcia nieistniejącego już kolektywu Rozdzielczość Chleba, który sięgał po elementy estetyki urzędowej, może twórcy memów są kimś, kto mógłby to opowiedzieć.

Olga Drenda

***

Więcej recenzji i felietonów - w naszych działach Słuchamy i Piszemy.

Czytaj także

Słomiana inspiracja

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2019 08:00
Trwa czas świętowania – późne lato, przełom sierpnia i września oznacza, że pora obchodzić dożynki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Disco, disco, ponad wszystko

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2019 09:03
Już za chwilę w warszawskim Muzeum Etnograficznym rusza wystawa „Disco Relaks”, poświęcona polskiej popkulturze i mitom lat dziewięćdziesiątych przez pryzmat disco polo.
rozwiń zwiń