Radiowe Centrum Kultury Ludowej

Poszywacz dachów - Zygmunt Drapała

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2020 14:31
- Uczyłem dwóch synów, obaj szyją, może nie tak sprawnie jak ja, ale już podstawy znają - opowiadał w "Cudowytwórcach" poszywacz Zygmunt Drapała z Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej.
Audio
  • Poszywacz Zbigniew Drapała tłumaczy tajniki krycia dachów słomą (Dwójka/Cudowytwórcy)
Prace przy kryciu dachów nową strzechą Bronowice k. Krakowa ,1932 rok.
Prace przy kryciu dachów nową strzechą Bronowice k. Krakowa ,1932 rok.Foto: Z arch. NAC

Słoma na pokrycie dachu musi być żytnia, skoszona kosą lub konną kosiarką. Najlepiej, aby była ona nie za bardzo dojrzała i lekko zielona. Suszymy ją w dziesiątkach i młócimy. Słoma musi być prosta i wysoka, młócona cepami lub prostymi maszynami, nie może być pomierzwiona i połamana.

Wtedy się wiąże kiczkę. Kiczkę trzeba skręcić i płożyć na dach od dołu do góry. Na dachu może być do pół metra grubości słomy. Dach taki zrobiony z dobrej słomy potrafi bez problemu wytrzymać czterdzieści lat. - Jest to dość drogi interes, dziś robią tak tylko skanseny, obecnie kryjemy dachy blachą miedzianą, bo nie ma takiej słomy. Pod taką słomą jest bardzo cichutko, deszcz nie dzwoni i na strychu jest chłód - tłumaczył zawiłości swojego fachu poszywacz, Zygmunt Drapała.

Istnieją dwa rodzaje krycia dachów słomą; kryje się kiczkami lub głowaczami, to dwa różne style. -Wydaje mi się, że dach kryty kiczkami, ze swoimi charakterystycznymi schodkami jest ładniejszy. Gdy obrobimy naroża, ograbimy wszystko to jest to coś pięknego - powiedział w "Cudowytwórcach" poszywacz dachów.

***

Audycja: Cudowytwórcy

Przygotowała: Patrycja Zisch

Data emisji: 2.05.2020

Godzina emisji: 8.50


gs

Czytaj także

W pracowni lutników

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2019 09:00
Lutnicy, Marek i Bartosz Woźniak, robią bardzo mało instrumentów. Poświęcają im ogromną ilość czasu. Każdy dopieszczają i każdy z nich jest dziełem sztuki. Do tego czerpią ogromną radość z tego, co robią.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Malarstwo na szkle Jana Bachledy-Żołnierczyka

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2020 05:30
- Zawsze miałem smykałkę do rysunku, lubiłem rysować jeszcze jako mały chłopak. Była to dla mnie duża pasja. Nie jestem przekonany czy na lekcjach rysunku miałem dobre noty, bo co innego mi kazali, a co innego ja chciałem. Po prostu na początku lubiłem rysować i nie miałem z tym żadnych konkretnych planów - wspominał w "Cudowytwórcach" Jan Bachleda-Żołnierczyk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak zrobić piec?

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2020 09:00
- Nasi przodkowie byli bardzo mądrzy, mieli piece, kuchnie, byli niezależni energetycznie. Przeżycie dla nich, gdy mieli mąkę, trochę owoców było łatwe, to była podstawa ich  bytowania. W tej chwili wystarczy zimą brak energii elektrycznej i koniec - mówił w "Cudowytwórcach" zdun, Dariusz Krupa.
rozwiń zwiń