Historia

Stefan Bobrowski - bohater tragiczny

Ostatnia aktualizacja: 12.04.2018 06:07
"Quem di diligunt, adolescens moritur", czyli Wybrańcy bogów umierają młodo - to łacińskie powiedzenie jak ulał pasuje do Stefana Bobrowskiego, jednego z przywódców powstania styczniowego.
Audio
  • Stefan Bobrowski - audycja z cyklu "Kronika niezwykłych Polaków". (PR, 28.08.2002)
Stefan Bobrowski, fot. Wikimedia Commonsdomena publiczna
Stefan Bobrowski, fot. Wikimedia Commons/domena publiczna

155 lat temu, 12 kwietnia 1863, doszło do pojedynku, który zakończył życie Stefana Bobrowskiego, organizatora i wówczas faktycznego przywódcy Powstania Styczniowego.

Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Jednak w tym przypadku nikt nie potrafił zastąpić naczelnika Warszawy. Zginął nie na polu bitwy, a w bezsensownym pojedynku. Nie z ręki Moskala, a Polaka. Drugiego Bobrowskiego, jak twierdził Oskar Awejde, rewolucja nie wydała.

Stefan Bobrowski urodził się 17 stycznia 1840. Studiował filozofię w Petersburgu i Kijowie, gdzie poznał późniejszych przywódców powstania styczniowego – Zygmunta Sierakowskiego, Jarosława Dąbrowskiego i Zygmunta Padlewskiego.

Należał do stronnictwa czerwonych, jastrzębi dążących do wybuchu powstania i radykalnych reform społecznych, przede wszystkim uwłaszczenia chłopów.

Bobrowski już w 1862 roku był świadkiem założenia Komitetu Centralnego Narodowego, a po przybyciu do Warszawy w styczniu 1863 roku stał się jego członkiem.

Kiedy władze carskie w nocy z 14 na 15 stycznia przeprowadzały brankę, pobór patriotycznej młodzieży do wojska, dotychczasowy naczelnik Warszawy Zygmunt Padlewski wyprowadził poborowych do Puszczy Kampinoskiej.

Kierownictwo warszawskiej organizacji miejskiej przeszło w ręce Stefana Bobrowskiego. Korzystając z ogromnego wpływu na sprawy ruchu zbrojnego rozpoczął intensywną działalność organizacyjną. – Wzorowo wypełniał swoje obowiązki. Pełen odwagi, inicjatywy i poświęcenia budował podwaliny warszawskiej organizacji powstańczej, policję narodową, zaopatrzenie oddziałów partyzanckich. Starał się też nawiązać ścisły kontakt z powstańczymi komitetami w Wilnie i na Ukrainie – mówił na antenie Polskiego Radia prof. Andrzej Notkowski.

Wiosną 1863 roku Stefan Bobrowski padł ofiarą intrygi politycznej. Stronnictwo białych doprowadziło do objęcia funkcji dyktatora przez gen. Mariana Langiewicza. By wyjaśnić sprawę Bobrowski przybył do Krakowa. Głównym sprawcą okazał się Adam Grabowski.

Na zebraniu komitetu powstańczego doszło do incydentu między dwoma działaczami. Odbył się sąd honorowy, który nakazał rozstrzygnięcie sprawy na drodze pojedynku. Bobrowski był krótkowidzem. Nie miał żadnych szans. Grabowski, doskonały strzelec, trafił naczelnika Warszawy prosto w serce.

Historyk Stefan Kieniewicz pisał: "Zgon Bobrowskiego wywołał konsternację. Wszyscy bez wyjątku towarzysze jego pracy ocenili tę śmierć jako klęskę dla kraju".

Posłuchaj audycji z cyklu "Kronika niezwykłych Polaków".

mjm


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Zobacz także

Czytaj także

Romuald Traugutt, czyli dyktator z misją

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2018 06:09
– Łączył ogromną religijność z poświęceniem dla ojczyzny. Taki obraz przywódcy powstania styczniowego przekazywali wszyscy jego współpracownicy – mówił historyk, prof. Andrzej Szwarc.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Branka - tragedia młodych konspiratorów

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2018 06:00
- Pobór odbywał się w sposób barbarzyński. Policja znienacka, wyłamując drzwi wdzierała się do domów i wśród płaczu matek i ojców porywała nieszczęsnych rekrutów – tak Zygmunt Nowakowski odmalowywał słowami grottgerowski obraz poboru do carskiego wojska.
rozwiń zwiń