Historia

Jimi Hendrix. Geniusz, którego zniszczyła sława

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2023 05:35
Jest uznawany za jednego z najwybitniejszych gitarzystów wszech czasów. Szokował swoich stylem gry – do stałego repertuaru występów Hendrixa należała gra z gitarą założoną za głową lub gra zębami. Podobnie intensywny styl życia prywatnego zapewnił mu status jednej z ikon rock and rolla.
Jimi Hendrix uchwycony po jednym z jego ostatnich koncertów na festiwalu na wyspie Fehmarn w Niemczech, 6 września 1970
Jimi Hendrix uchwycony po jednym z jego ostatnich koncertów na festiwalu na wyspie Fehmarn w Niemczech, 6 września 1970Foto: Photoshot/Retna/REPORTER

Wejdź na strony serwisu specjalnego poświęconego artyście:

Jimi Hendrix – serwis specjalny w 80-lecie urodzin geniusza gitary

80 lat temu urodził się jeden z najwybitniejszych gitarzystów w historii rocka. Jimi Hendrix zmarł w wyniku zachłyśnięcia się wymiotami i zatruciem narkotykami. Szybkie życie gwizdy rocka przyniosło mu nie tylko sławę, ale także uzależnienia, które wywarły zgubny wpływ na zdrowie muzyka.

Posłuchaj
05:05 Piotr Metz Jimi Hendrix 27 listopad 2012 07_38_00.mp3 Piotr Metz opowiada o Jimim Hendrixie i jego twórczości w audycji z cyklu "Poranki w Trójce". (PR, 27.11.2012) 

Urodzony talent

Przyszła gwiazda rock and rolla nie miała łatwego dzieciństwa. Hendrix urodził się 27 listopada 1942 roku w Seattle. W momencie przyjścia na świat jego ojciec stacjonował w bazie wojskowej w Alabamie. Matka oddała małego Jimiego na wychowanie do znajomych, sama jedynie go odwiedzała od czasu do czasu. Zaznał życia rodzinnego dopiero po zwolnieniu ojca z armii.

Jimi Hendrix już od najmłodszych lat przejawiał zapał do muzyki. Jak wspominał jego ojciec, jako dziecko imitował na miotle grę na gitarze. Zamienił miotłę na prawdziwy instrument w wieku 14 lat.

Jako nastolatek stawiał pierwsze kroki w muzyce i grał w lokalnych zespołach. Wejście w dorosłość Hendrixa nie należało jednak do łatwych. Miał liczne zatargi z prawem, które niemal doprowadziły go do więzienia. W 1961 roku groził mu wyrok nawet 10 lat więzienia. Za radą ojca wstąpił do armii, dzięki czemu dostał jedynie dwa lata w zawieszeniu.

Hendrix odbył służbę wojskową w 101. Dywizji Powietrznodesantowej, stacjonującej w Fort Campbell w stanie Kentucky. Nie zdołał jej ukończyć – został zwolniony przedterminowo z powodu urazu kręgosłupa, którego doznał w trakcie jednego ze skoków spadochronowych.

Początki kariery muzycznej

Po zakończeniu służby postanowił poświęcić się muzyce. Razem z Billym Coxem, kolegą z jednostki, założył zespół King Kasuals. Spędził kilka lat na południu Stanów Zjednoczonych koncertując z wykonawcami muzyki rhytm & blues. W 1964 roku wyjechał do Nowego Jorku, w którym zamierzał zdobyć sławę. Występował z różnymi zespołami i współpracował m.in. z legendarnym Little Richardem i B.B. Kingiem.

Przełomem dla Jimiego Hendrixa był rok 1966 roku. Został dostrzeżony w Nowym Jorku przez brytyjskich producentów muzycznych – Chasa Chandlera i Michaela Jeffreya. Przekonali go do wyjazdu do Londynu, w którym kariera muzyczna młodego gitarzysty nabrała rozpędu.

To tam pod koniec 1966 roku Jimi Hendrix wraz z basistą Noelem Reddingiem i perkusistą Mitchem Mitchellem założył zespół The Jimi Hendrix Experience, z którym odniósł swoje największe sukcesy muzyczne.

Jimi Hendrix wywarł w Wielkiej Brytanii ogromne wrażenie, m.in. ze względu na swój niezwykle ekscentryczny styl gry na gitarze. Grał trzymając instrument za głową, tarzał się po podłodze, potrafił nawet zagrać zębami. Zdarzało się, że Hendrix na koniec występu podpalał gitarę.

Gwiazda rocka

Już pierwszy singiel zespołu – "Hey Joe", okazał się wielkim hitem. Debiutancki album "Are You Experienced" odniósł sukces na listach przebojów w Wielkiej Brytanii i na świecie.

Uznanie w świecie rock and rolla potwierdził 4 czerwca 1967 roku, kiedy na koncercie z udziałem członków zespołu The Beatles zagrał tytułowy utwór z najnowszego albumu czwórki z Liverpoolu – "Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band". Jego aranżacja zachwyciła legendy rock and rolla.

W czerwcu 1967 roku The Jimi Hendrix Experience wystąpił po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych na festiwalu w Monterey. Żywiołowy gitarzysta podbił serca amerykańskiej publiczności. Występ, na którego zakończenie podpalił i zdemolował swoją gitarę, przeszedł do historii rocka. Natychmiast po festiwalu wyruszył w wyczerpującą trasę koncertową po Ameryce.

Począwszy od 1967 roku rozpoczął się złoty okres w działalności muzycznej Jimiego Hendrixa. The Jimi Hendrix Experience jeszcze w 1967 roku wydał kolejny album, zatytułowany "Axis: Bold as Love", a rok później "Electric Ladyland". Oba odniosły duży komercyjny sukces.

W 1969 roku Jimi Hendrix wraz z zespołem wystąpił na legendarnym festiwalu Woodstock. To wtedy Hendrix zagrał na gitarze hymn Stanów Zjednoczonych, imitując odgłosy wybuchów i syren. Był to protest muzyka przeciwko wojnie w Wietnamie.

Jeszcze przed występem na festiwalu Woodstock rozpadł się zespół The Jimi Hendrix Experience. Gitarzysta pod koniec roku wspólnie z Billym Coxem i Buddym Milesem założył grupę Band of Gypsys. Wydali jedną płytę, a w 1970 roku Hendrix powrócił do reaktywowanego w nowym składzie The Jimi Hendrix Experience. Billy Cox zastąpił Noela Reddinga na gitarze basowej.

Zespół latem 1970 roku wyruszył w kolejną trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych i Europie.  Hendrix w wolnych chwilach pomiędzy występami przygotowywał swój następny album. Niestety nie zdążył go ukończyć – pracę nad wydawnictwem przerwała niespodziewana śmierć gwiazdy rocka.

– Był człowiekiem, który do końca życia eksperymentował. Był umówiony z Milesem Daviesem na nagranie wspólnego albumu. Moim zdaniem mielibyśmy dzisiaj od niego coś, czego nie jesteśmy w stanie nawet przewidzieć – mówił Piotr Metz w audycji z cyklu "Poranki w Trójce".

Szymon Antosik

Czytaj także

Elvis Presley. Legendarny król rock'and'rolla

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2024 05:30
Elvis Presley w ciągu swojego życia sprzedał ponad miliard płyt i zyskał miliony fanów na całym świecie. Jego twórczość na zawsze zmieniła oblicze muzyki rozrywkowej, a legenda króla rock'and'rolla przetrwała jego śmierć.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kurt Cobain. Jednym utworem zmienił historię rock 'and' rolla

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2023 05:35
- Miał niezwykłą umiejętność pisania piosenek. Doskonale rozumiał ich strukturę i melodykę. Jako kompozytor nie wahał się przed niczym. Był nieustraszony. Odważył się na pewne niespotykane w tym gatunku rozwiązania melodyczne – mówił w wywiadzie dla Polskiego Radia Johnatan Poneman, przyjaciel i wydawca płyt Cobaina.
rozwiń zwiń
Czytaj także

John Lennon. Koty, piosenki i pokój na świecie

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2023 05:45
8 grudnia 1980 roku przed nowojorskim apartamentowcem Dakota John Lennon, brytyjski kompozytor, piosenkarz i autor tekstów, człowiek, bez którego nie byłoby legendarnego zespołu The Beatles, zginął z rąk Marka Chapmana.
rozwiń zwiń
Czytaj także

The Beatles - zespół, który zrewolucjonizował muzykę

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2023 05:45
W ciągu zaledwie ośmiu lat ustanowili rekordy popularności i sprzedali setki milionów płyt. Wspaniała czwórka z Liverpoolu stała się ikoną popkultury i ukształtowała brzmienie współczesnej muzyki. 53 lata temu, 10 kwietnia 1970 roku, Paul McCartney ogłosił zakończenie działalności zespołu The Beatles. 
rozwiń zwiń