Redakcja Polska

Iranka o sytuacji w Teheranie: „Czekaliśmy na ten moment latami"

02.03.2026 15:44
„Ostatni raz rozmawiałam z mamą dokładnie chwilę po ataku w Teheranie. Uprzedziła mnie, że najprawdopodobniej za niedługo internet zostanie odcięty” – mówi Negar Hosseinnejad, Iranka od dziesięciu lat mieszkająca w Polsce. Jej relacja to opowieść o napięciu, nadziei i traumie, która naznaczyła ostatnie miesiące w Iranie.
Audio
  • „Kiedy zadzwoniłam do mamy, powiedziała z radością: ‘Tak, już się zaczęło. Koniec. Może na perski Nowy Rok w końcu do mnie wrócisz’.” - mówi Negar Hosseinnejad, w rozmowie z Piotrem Żułnowskim [POSŁUCHAJ]
Negar Hosseinnejad - Iranka od 10 lat mieszkająca w Polsce
Negar Hosseinnejad - Iranka od 10 lat mieszkająca w Polsce Piotr Żułnowski

„Tak naprawdę wszyscy czekaliśmy na ten moment od wielu tygodni. Sytuacja była bardzo napięta. Były chwile zwątpienia – czy na pewno dostaniemy pomoc ze strony Izraela czy Stanów Zjednoczonych? Tyle ludzi zginęło bez powodu”.

Negar mówi o skali przemocy, która – jak twierdzi – przybrała rozmiar narodowej tragedii. „Jesteśmy w żałobie narodowej. W ostatnich protestach zabito 80–90 tysięcy osób. Trzydzieści tysięcy znamy z imienia i nazwiska. Reszta to wciąż liczby. To cały stadion ludzi”.

Po ostatnich wydarzeniach emocje w jej rodzinie były jednak inne niż wcześniej. „Kiedy zadzwoniłam do mamy, powiedziała z radością: ‘Tak, już się zaczęło. Koniec. Może na polski Nowy Rok w końcu do mnie wrócisz’. Czekaliśmy na ten moment i w końcu to się stało”.

Więcej było radości niż strachu? „Radości. Wierzymy, że ani Stany Zjednoczone, ani Izrael nie chcą krzywdzić ludzi. Pół roku temu Izrael przeprowadził punktowe ataki na przywódców Republiki Islamskiej. Oczywiście, jak w każdej wojnie, zginęli też cywile, ale ta liczba nie jest porównywalna z tym, ilu ludzi zabiła sama Republika Islamska”.

Dodaje: „Żaden konflikt nie zabija Irańczyków tak jak Republika Islamska. Obawiamy się tylko jednego – że reżim znów zacznie atakować własnych ludzi”.

Jej mama brała udział w protestach. Gdy w styczniu wprowadzono całkowitą blokadę internetu, kontakt z rodziną był niemożliwy przez kilka tygodni.

„Kiedy w końcu porozmawiałyśmy, pierwsze słowa mamy były: ‘To było niesamowite’. Wyszli z domu przekonani, że na ulicach będzie niewiele osób. ‘A w jednej chwili były tam masy ludzi. Nawet nie wiedziałam, że tylu ludzi mieszka w naszym sąsiedztwie’ – opowiadała”.

Entuzjazm szybko ustąpił brutalnej pacyfikacji. „Kiedy zaczęły się ataki sił represyjnych, uciekali. Zostali pobici. Schowali się w parkingu w bocznej uliczce. Siedzieli w ciszy, żeby nikt ich nie zauważył. Wrzucili tam gaz. Mama mówiła, że się dusili, nie mogli oddychać, nawet kaszleć. Nikt nie wydał z siebie żadnego dźwięku”.

Po doniesieniach o śmierci najwyższego przywódcy Islamskiej Republiki Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego (Ali Chamenei), w niektórych miejscach pojawiły się spontaniczne reakcje radości.

„Ludzie tańczyli na ulicach. Widziałam nagrania od przyjaciółek – pili za wolny Iran, krzyczeli, że to koniec. Wołali króla z powrotem”.

Chodzi o Rezę Pahlaviego (Reza Pahlavi), syna ostatniego szacha Iranu, który od lat pozostaje jedną z twarzy opozycji na emigracji. Jak relacjonuje Negar Hosseinnejad, zaapelował on o powściągliwość. „Poprosił ludzi, żeby na razie zostali w domach. Żeby poczekali na właściwy moment. Żeby pokazywali swoje zadowolenie przez okna i w mediach społecznościowych, jeśli mają do nich dostęp”.

Na pytanie, czego Irańczycy oczekują teraz, odpowiada bez wahania: „Demokracji”.

„Będą wybory. Ludzie zdecydują, czy chcą republiki, czy monarchii, i kogo chcą u władzy. Wszystko ma przebiegać zgodnie z zasadami demokracji. Nie po to tyle lat ludzie ginęli, żeby znów wpaść w kolejny kryzys”.

Sama deklaruje swoje stanowisko: „Dla mnie to monarchia i powrót Rezy Pahlaviego. Ale ja mam jeden głos. Decyzja należy do narodu”.

Negar Hosseinnejad wyjechała z Iranu dziesięć lat temu i od tamtej pory nie wróciła. W ostatniej rozmowie z mamą padła symboliczna data – perski Nowy Rok, czyli Nouruz.

„To jedno z najpiękniejszych perskich świąt. Ma kilka tysięcy lat historii. Świętujemy moment, kiedy budzi się przyroda, kiedy zaczyna się wiosna. Gdy budzi się ziemia, zaczyna się dla nas nowy rok”.

Jak mówi, marzy o tym, by wraz z początkiem wiosny móc wrócić do domu. „Liczymy na to, że Iran będzie wolny. Że każdy z nas będzie mógł wrócić do swojej rodziny”.

„Nie chcemy Islamskiej Republiki”. Irańczycy protestują mimo biedy, przemocy i strachu

13.01.2026 17:31
Rosnąca bieda, masowe represje i brutalne egzekucje nie zatrzymały protestów w Iranie. Coraz więcej ludzi wychodzi na ulice mimo ryzyka aresztowania lub śmierci. – Reżim nie dba o ludzi. Używa pieniędzy i zasobów tylko dla siebie, a nie dla społeczeństwa – mówi Reyhaneh Mansouri, Perska od 7 lat mieszkająca w Polsce.

USA i Izrael prowadzą bombardowania Iranu

28.02.2026 09:55
Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki na Iran. Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że armia amerykańska rozpoczęła „dużą operację bojową”, i zapowiedział, że Iran nie zdobędzie broni atomowej. Wezwał naród irański do przejęcia władzy w kraju.

Trump dla „Daily Mail”: przewiduję, że operacja przeciwko Iranowi potrwa około czterech tygodni

01.03.2026 22:36
Prezydent USA Donald Trump powiedział brytyjskiemu dziennikowi „Daily Mail”, że przewiduje, że operacja przeciwko Iranowi potrwa „cztery tygodnie lub mniej”.