To bezprecedensowa fala upałów. Najnowsze prognozy wywołały prawdziwe poruszenie w środowisku naukowym, przewidując temperatury tak wysokie, że mogą z łatwością pobić setki lokalnych rekordów dla czerwca, a w niektórych regionach nawet rekordy wszech czasów. Skala zjawiska jest ogromna, ekstremalne gorąco ma objąć aż dwie trzecie kontynentu (w tym Polskę), przynosząc anomalie sięgające od 12 do nawet 20 stopni Celsjusza powyżej normy sezonowej.
U podłoża tego ekstremum leży zaburzenie zachodniej cyrkulacji strefowej nad Europą. Powstał tzw. układ Omega (ang. Omega block), który unieruchomił górne warstwy atmosfery i uwięził potężny upał nad Europą. Jego nazwa bierze się z kształtu, przypominającego grecką literę omega.
Mechanizm ten działa jak pokrywka na garnku: nieruchomy układ wysokiego ciśnienia blokuje napływ chłodniejszych niżów atlantyckich, jednocześnie zasysając gorące, suche powietrze znad Sahary. Powietrze to, uwięzione pod tzw. kopułą ciepła, ulega silnemu sprężeniu i opadaniu, co powoduje jego dalsze ogrzewanie i gwałtowny wzrost temperatury, zwłaszcza nisko nad ziemią. Brak wentylacji atmosferycznej sprawia, że temperatura rośnie z każdym kolejnym dniem trwania blokady.
W Polsce Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował prognozy, z których wynika, że po chwilowym wytchnieniu nadciągnie fala upałów mogąca przynieść w zachodniej części kraju nawet 40 stopni Celsjusza. Szczególnie niebezpieczny będzie nadchodzący weekend i początek przyszłego tygodnia (27–29 czerwca), kiedy to w zachodniej Polsce termometry mogą wskazać 37–39 stopni.
Jeszcze bardziej drastyczne prognozy dotyczą Europy Zachodniej. We Francji ogłoszono najwyższy stopień alarmu, spodziewając się temperatur rzędu 45 stopni Celsjusza w wielu południowo-zachodnich departamentach.
W Wielkiej Brytanii narodowe służby meteorologiczne wydały rzadkie ostrzeżenia przed ekstremalnym upałem, wskazując na prawdopodobieństwo wystąpienia 40–41 stopni, co pobiłoby dotychczasowe rekordy. Temperatury powyżej 40 stopni prognozowane są też dla krajów Beneluksu oraz zachodnich Niemiec. Na Półwyspie Iberyjskim upał może osiągnąć lokalnie 44 stopnie Celsjusza.
Nawet w regionach zazwyczaj chłodnych, jak francuska Bretania czy doliny w Szkocji, prognozowane są temperatury przekraczające 30, a nawet 40 stopni, co uznawane jest za zjawisko historyczne dla tak wczesnej fazy lata. Warto pamiętać, że podobnie jak w przypadku chłodu, upał też można odczuwać różnie. Warto sprawdzać również temperaturę odczuwalną i tzw. indeks ciepła.
Jakie zagrożenia niesie fala upałów?
Ekstremalny upał to „cichy zabójca”, niosący szereg zagrożeń dla zdrowia i środowiska:
Zagrożenie zdrowia i życia: upał wywołuje udary cieplne, wyczerpanie organizmu oraz zwiększa ryzyko zawałów serca i chorób układu oddechowego. Brak powszechnej klimatyzacji w Europie potęguje to ryzyko. Cierpią też zwierzęta hodowlane i domowe.
Noce tropikalne: niebezpieczeństwo zwiększają noce, podczas których temperatura nie spada poniżej 20 stopni, co uniemożliwia ciału niezbędną regenerację i schłodzenie.
Susza błyskawiczna: połączenie upału, bardzo niskiej wilgotności (poniżej 10%) i wiatru prowadzi do gwałtownego wysychania roślinności, w tym upraw. To tzw. efekt suszarki do włosów.
Pożary i wyspy ciepła: ryzyko pożarów lasów gwałtownie wzrasta. W miastach występuje efekt „betonowych wysp ciepła”, gdzie nagrzane powierzchnie oddają gorąco długo po zachodzie słońca.
national-geographic.pl/pż