„To ostatni strzał ostrzegawczy dla Europy” – pisze w piątek dziennik „Die Welt”. „Europa oddalona jest od strategicznej niezależności bardziej niż Trump od Pokojowej Nagrody Nobla - nie może zaoferować Ukrainie żadnej równoważnej alternatywy wobec Starlinków” – zauważa gazeta, dodając, że podobnie jest z brakiem amerykańskich rakiet do Patriotów. „Za skutki europejskiej ignorancji i niekompetencji życiem płacą Ukraińcy” – uważa komentator.
„Żaden rozsądny rząd nie powinien uzależniać swojej wojskowej i krytycznej infrastruktury od amerykańskich systemów w rodzaju Starlink czy Palantir. Albo rozwiniemy szybko własne zdolności, albo pójdziemy na dno w nowym porządku światowym” - ostrzega „Die Welt”.
„Skończmy z zależnością” – apeluje „Tageszeitung” („TAZ”). „Stany Zjednoczone utrudniają Ukrainie wojnę obronną. Europa powinna to odebrać jako ostrzeżenie. UE musi w końcu zbudować własny system obrony” – pisze gazeta.
„Kto ma takich przyjaciół, nie potrzebuje wrogów” – czytamy w „TAZ”. „Putinowska soldateska bezwstydnie wykorzystuje to, że Ukrainie brakuje rakiet przeciwlotniczych, atakując zakłady energetyczne, domy, centra cyfrowe i szkoły” - dodaje.
Brudną robotę ułatwia rosyjskiej armii nie tylko brak rakiet do Patriotów, lecz także ograniczenie dostępu do systemu Starshield — wojskowej wersji usługi Starlink koncernu SpaceX, należącego do amerykańskiego miliardera Elona Muska. Musk twierdzi, że nie ma nic wspólnego z ograniczeniem dostępu do systemu, a zarządzanie nim znajduje się w rękach administracji USA.
Dla UE i europejskich państw NATO ta sytuacja musi być „ostatnim dzwonkiem alarmowym”. Europejczycy muszą szybko uniezależnić się od amerykańskich koncernów technologicznych i zbudować własny system satelitarny – pisze „TAZ”. „Sueddeutsche Zeitung” rozpoczyna komentarz od cytatu z internetowego wpisu szefa MSZ Polski Radosława Sikorskiego: "Hej, ważniaku. Znowu uprawiasz politykę za pomocą swoich produktów?”.
„Sytuacja pokazuje po raz kolejny ogromną skalę uzależnienia Ukrainy od Starlinka i USA. A Europejczycy są, jak widać, bezradni w sytuacji, gdy Trump i Musk manipulują pokrętłami na korzyść Rosji” – pisze „SZ”, dodając, że Musk „jest świadomy swojej siły”. „Chociaż problem jest znany od dawna, niewiele do tej pory zrobiono, aby złamać siłę Muska. Kraje europejskie planują, co prawda, alternatywę wobec Starlinków, ale start europejskiego systemu satelitarnego przełożono na 2029 rok” – czytamy w „SZ”.
„Trump jest gotów wykorzystać technologię jako broń, nawet przeciwko sojusznikom” – pisze tygodnik „Die Zeit”. Z ograniczonym dostępem do informacji od amerykańskich służb Ukraina jest „w dużym stopniu bezbronna”, a kraje europejskie nie powinny pocieszać się tym, że amerykańskie systemy znów zaczęły działać.
System StarShield jest w posiadaniu i pod kontrolą rządu USA – cytuje Muska tygodnik. „Innymi słowy – zapadła polityczna decyzja, żeby Ukrainę przynajmniej czasowo oślepić” - ocenia. To „straszny punkt zwrotny w tej wojnie i relacjach transatlantyckich” – ocenił komentator gazety.
Ten przypadek pokazuje, jak ryzykowna jest zależność od amerykańskiej technologii i informacji służb USA. „Trump może w każdej chwili wykorzystać połączenia z systemami USA jako broń i to przeciwko swoim sojusznikom (...) To, co Trump zrobił Zełenskiemu, może spotkać w każdej chwili nas wszystkich” – ostrzega „SZ”.
„Być może najgorsze mamy już za sobą. Mimo to zbliżamy się do punktu, w którym kraje europejskie i rząd USA mogą stać się przeciwnikami w kwestii najważniejszej dla europejskiego bezpieczeństwa: powstrzymania Rosji i uratowania Ukrainy” – konkluduje „Die Zeit”.
Zdaniem tygodnika „Der Spiegel” Trump „zdradził Ukrainę”. Prezydent USA od lat ma nadzieję na „wielki deal” z Putinem, mimo że rosyjski przywódca nie okazuje żadnego zainteresowania takim porozumieniem. Jednocześnie „Trump uważa Putina za równego sobie, a Zełenskiego i Europę traktuje jak darmozjadów”. „Spiegel” ostrzega, że kraje europejskie w żadnym razie nie powinny przekazywać USA swojej karty przetargowej - zamrożonych rosyjskich aktywów w wysokości ok. 210 mld euro, czego domagają się amerykańscy wysłannicy.
„Wydarzenia tego tygodnia stanowią ostrzeżenie dla całego kontynentu. Europa musi radzić sobie sama. Dziś uderzenie trafiło Kijów, ale Berlin, Paryż i Warszawa nie powinny czekać, aż przyjdzie kolej na nie” – pisze w konkluzji komentator „Spiegla”.
PAP/IAR/ks