Do rozstrzygnięcia doszło po całodziennym, trzecim już, posiedzeniu w sprawie wniosku Prokuratury Krajowej o zastosowaniu aresztu wobec Zbigniewa Ziobro. W czwartek obrona składała liczne wnioski formalne. Przed godz. 15 sąd rozpoczął jednak już merytoryczne rozpoznawanie wniosku prokuratury.
Piotr Woźniak, szef zespołu prokuratorów zajmujących się aferą Funduszu Sprawiedliwości przekazał po zakończonym posiedzeniu, że sąd "podzielił w pełni argumentację" prokuratury. - Sąd uznał, że zachodzi przesłanka ogólna do stosowania środków zapobiegawczych w postaci dużego prawdopodobieństwa popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów - powiedział.
Prokuratura zarzuca Zbigniewowi Ziobrze m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie swojego stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Według prokuratury, gdy był on szefem MS, miał popełnić łącznie 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Prokuratura w skierowanym do sądu w połowie listopada 2025 r. wniosku o tymczasowy areszt wskazała m.in. na realne ryzyko ucieczki byłego ministra, ukrywania się oraz matactwa procesowego.
Obecnie, od grudnia ubiegłego roku, Ziobro jest objęty ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Jak zapowiadał wcześniej prok. Piotr Woźniak, po uwzględnieniu przez sąd wniosku o areszt za byłym ministrem zostanie wydany list gończy i na jego podstawie zostaną uruchomione dalsze jego poszukiwania na terenie kraju. Po ustaleniu, że Ziobro nie przebywa na terytorium Polski, kolejnym etapem mają być poszukiwania na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
Polskie Radio/PAP/ho