Redakcja Polska

Otto Warpechowski i jego mistyfikacja, która ocaliła zamek w Liwie

25.05.2026 15:20
Otto Warpechowski zapisał się w historii Polski i Mazowsza jako człowiek, który dzięki sprytowi i świadomej mistyfikacji uratował zamek w Liwie przed niemiecką rozbiórką podczas II wojny światowej, a nawet sprawił, że Niemcy rozpoczęli odbudowę zamku. 
Audio
  • „Przez ponad dwa lata wodził tych Niemców za nos. Udało mu się zorganizować pracowników i mieszkańców Liwa, ratując ich tym samym przed przymusowymi robotami. Gdyby nie on, dzisiaj nie byłoby zamku w Liwie.” — Dawid Kołodyński, w rozmowie z Piotrem Żułnowskim [posłuchaj]
Otto Warpechowski
Otto Warpechowskifot. Archiwum Muzeum Zbrojowni na Zamku w Liwie

Urodził się w Rumunii w rodzinie polskich emigrantów – Bolesława i Olimpii Warpechowskich. Po rozstaniu rodziców jego matka wróciła do Polski i osiadła w rejonie Sokołowa Podlaskiego, skąd pochodziły jej korzenie.

To właśnie tam młody Warpechowski zaczął interesować się historią regionu. Regularnie odwiedzał ruiny zamku w Liwie, które traktował nie jako zapomniany obiekt, ale jako świadectwo przeszłości wymagające ochrony i zrozumienia.

Choć nie miał formalnego wykształcenia archeologicznego, prowadził intensywne badania terenowe. Dokumentował znaleziska, wykonywał szczegółowe rysunki i opisy, które dziś mają znaczenie historyczne i naukowe.

Współpracował z Państwowym Muzeum Archeologicznym w Warszawie, a jego prace publikowano m.in. w czasopiśmie „W otchłani wieków”. Był także wolnym słuchaczem Uniwersytetu Warszawskiego. Jego działalność miała charakter półamatorski, ale niezwykle rzetelny i systematyczny.

Najważniejszy moment jego życia przypadł na okres okupacji niemieckiej. Władze niemieckie planowały rozbiórkę zamku w Liwie, a materiał budowlany miał zostać wykorzystany do celów wojennych.

Warpechowski zdecydował się na odważny i nietypowy krok – przekonał niemieckiego starostę, że zamek ma rzekome korzenie krzyżackie i stanowi element „germańskiego dziedzictwa” na tych terenach. Była to świadoma, dobrze skonstruowana narracja, wpisująca się w propagandowe potrzeby okupanta.

Ta mistyfikacja okazała się skuteczna. Niemcy nie tylko zrezygnowali z rozbiórki, ale zaczęli traktować zamek jako obiekt wart zabezpieczenia i wykorzystania w swojej narracji historycznej.

Eliza Czapska, dyrektor Muzeum Zbrojowni na Zamku w Liwie i Dawid Kołodyński, kustosz Zamku w Liwie Eliza Czapska, dyrektor Muzeum Zbrojowni na Zamku w Liwie i Dawid Kołodyński, kustosz Zamku w Liwie   fot. Piotr Żułnowski

W 1942 roku Warpechowski został wyznaczony do nadzoru nad pracami przy zamku. Zorganizował lokalnych mieszkańców, często ratując ich przed wywózką na roboty przymusowe.

Pod jego kierownictwem prowadzono prace zabezpieczające i częściową odbudowę obiektu. Powstała również prowizoryczna ekspozycja znalezisk archeologicznych. Wynagrodzenie za pracę miało często formę naturalną, m.in. w postaci żywności czy alkoholu.

Równolegle utrzymywał kontakty z partyzantką, co czyniło jego sytuację wyjątkowo ryzykowną i wielowarstwową.

Po wkroczeniu Armii Czerwonej w 1945 roku Warpechowski znalazł się w chaotycznej rzeczywistości powojennej. Zginął w wyniku przypadkowego postrzelenia podczas incydentu z udziałem radzieckich żołnierzy.

Działania Otto Warpechowskiego miały kluczowe znaczenie dla zachowania zamku w Liwie. Historycy i muzealnicy podkreślają, że bez jego pomysłowości i ryzykownej mistyfikacji zabytek mógłby zostać bezpowrotnie zniszczony.

Dziś jego postać jest przypominana na wystawach w zamku oraz dzięki archiwalnym materiałom i rodzinnym pamiątkom. Jego historia pozostaje przykładem nieoczywistego bohaterstwa opartego na inteligencji, odwadze i umiejętności wykorzystania narracji historycznej w ekstremalnych warunkach.

82 rocznica zdobycia Monte Casino. Mjr Władysław Dąbrowski: co to było za przeżycie, ściskało za gardło

18.05.2026 15:30
Czuliśmy ogromną ulgę i wzruszenie. Aż mi zacisnęło gardło, co to było za przeżycie - tak moment zdobycia przez polskich żołnierzy wzgórza Monte Cassino opisywał 101-letni major Władysław Dąbrowski, weteran 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa.

Września pamięta o strajku dzieci wrzesińskich sprzed 125 lat

19.05.2026 16:37
Szczycimy się bohaterstwem wrzesińskich dzieci z 1901 roku, które pokazały światu, że nauka i język są nośnikami tożsamości, a wiara źródłem siły do stawiania oporu złu – powiedział burmistrz Wrześni Tomasz Kałużny. W środę odbędą się główne uroczystości upamiętniające wydarzenia sprzed 125 lat.

Archeolodzy odkryli XIII-wieczną płytę nagrobną w centrum Gdańska

21.05.2026 13:30
Archeolodzy z firmy ArcheoScan odkryli w centrum Gdańska granitową płytę nagrobną z reliefem krzyża łacińskiego, datowaną na XIII wiek. To kolejne cenne znalezisko z tego miejsca — w ubiegłym roku natrafiono tam m.in. na nagrobek z wizerunkiem rycerza.