Prof. Ryszard Koziołek: gdyby była wolna Polska, to nie byłoby "Lalki"

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2026 11:46
- Myślę, że tak jak wielu pokoleniom czytelników, ta kwestia nie przestaje dawać mi do myślenia, to znaczy "Lalka" jako powieść polityczna... I co by było, gdyby Prus mógł pisać w wolnym kraju, nie troszcząc się o cenzurę rosyjską, albo po prostu był pisarzem imigracyjnym, bo chyba tak trzeba by o tym pomyśleć. Ponieważ gdyby była wolna Polska, nie byłoby "Lalki" - mówił w Dwójce prof. Ryszard Koziołek.
Sklep Wokulskiego będący częścią scenografii do filmu Lalka - kinowej ekranizacji realizowanej na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie w październiku 2025 r.
Sklep Wokulskiego będący częścią scenografii do filmu "Lalka" - kinowej ekranizacji realizowanej na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie w październiku 2025 r.Foto: Gerard/REPORTER

>>> Posłuchaj audycji »Co ma w środku "Lalka"?«

Czy polityka jest drogą do naprawy świata, czy raczej źródłem rozczarowania? W audycji z cyklu »Co ma w środku "Lalka"?« przyglądaliśmy się dwóm bohaterom powieści Bolesława Prusa - Stanisławowi Wokulskiemu i Ignacemu Rzeckiemu. Ich postawy ukształtowały dwa przełomowe wydarzenia XIX stulecia: Wiosna Ludów (1848) i powstanie styczniowe (1863).

Jaka byłaby "Lalka", gdyby powstała na emigracji?

- Spróbujmy się zastanowić, czy gdyby Prus, tak jak Mickiewicz, Słowacki czy Norwid, był pisarzem imigracyjnym i napisałby "Lalkę" jako emigrant, czyli nie troszcząc się o to, że cenzura mu coś wytnie albo w ogóle nie dopuści do druku, to byłaby to powieść polityczna. Czy mielibyśmy w "Lalce" Pałac Namiestnikowski na Krakowskim Przedmieściu albo Belweder, który był rezydencją carską? Czy obserwowalibyśmy cerkwie? Czy oglądalibyśmy koszary rosyjskie albo patrole kozackie na ulicach? A przede wszystkim, czy wszędzie mielibyśmy napisy rosyjskie, włącznie ze sklepem Wokulskiego? - pytał prof. Ryszard Koziołek.

Czytaj także:

Zdaniem naukowca z Uniwersytetu Śląskiego, Prus ignoruje obecność Rosjan w Warszawie i w Polsce. - Inaczej mówiąc, on portretuje polskie życie społeczne, publiczne, ekonomiczne, uczuciowe i klasowe bez kontekstu politycznego. Co samo w sobie też jest gestem politycznym. Tylko co on na dobrą sprawę znaczy? Czy jest to taki gest o charakterze pewnego prestidigitatorstwa, że oto czary-mary i usuwamy Rosjan albo ekskludujemy ich ze świata powieściowego? "Lalka" tylko dla Polaków, mówiąc żartobliwie - skwitował.

Wokulski i Rzecki jako symbole dwóch koncepcji polityki

Polityczny kontekst mają z pewnością wątki związane z przeszłością Stanisława Wokulskiego i Ignacego RzeckiegoWokulski, naznaczony doświadczeniem zesłania na Syberię, traci wiarę w politykę jako przestrzeń idei i nadzieję pokłada w pracy, nauce oraz rozwoju gospodarczym. Z kolei Rzecki pozostaje wierny marzeniu o braterstwie narodów i republikańskiej Europie, choć jednocześnie ujawnia charakterystyczną dla XIX wieku tęsknotę za silnym, "oświeconym" przywódcą.

-  Prus rozwiązał te wątki radykalnie odmiennie. One są inaczej nacechowane, inaczej wartościowane, opatrzone innymi emocjami. Otóż udział Wokulskiego w powstaniu styczniowym jest tytułową omyłką dla późnego, rozliczeniowego utworu Prusa. Wokulski uważa, że dał się nabrać na ideały patriotyczne i niepodległościowe przez grupkę ludzi, którzy o nim zapomnieli. Ale to, co chyba bardziej go boli i napawa goryczą, a nawet dziwnym chwilami pragnieniem zemsty, to obojętność społeczeństwa, dla którego, tak mu się wydawało, walczy o Polskę, a następnie przebywa 7 lat na zesłaniu - przypomniał profesor Koziołek.

***

Tytuł audycjiCo ma w środku "Lalka"?

Prowadzenie: Małgorzata Szymankiewicz i prof. Ryszard Koziołek

Data emisji: 26.07.2026

Godz. emisji: 14.00

pg/am

Czytaj także

"Lalka" po niemiecku. Tłumacze o pracy nad arcydziełem Bolesława Prusa

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2026 14:54
Pracują zazwyczaj osobno, ale tym razem połączyli siły. Lisa Palmes i Lothar Quinkenstein stworzyli nowe niemieckie tłumaczenie "Lalki" Bolesława Prusa, jednej z najważniejszych polskich powieści XIX wieku. O swojej pracy, pierwszych spotkaniach z tekstem, wyzwaniach przekładu i wartościach, jakie niemieccy czytelnicy mogą znaleźć w "Lalce" rozmawiali w Dwójce z Jakubem Kuklą. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Jerzy Kamas i "Lalka". Ekranowy Wokulski czyta powieść Prusa

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2026 21:00
Tej jesieni "Lalka" Bolesława Prusa bez wątpienia będzie jedną z najczęściej komentowanych klasycznych powieści. Przed premierą nowych ekranizacji warto odświeżyć sobie tę znakomitą prozę. Fragmenty lektury prezentujemy w cyklu "Literacka sjesta". Nagranie pochodzi z 1996 roku, a czytającym jest Jerzy Kamas, czyli niezapomniany Stanisław Wokulski z serialu telewizyjnego w reż. Ryszarda Bera (1977).
rozwiń zwiń