Claudio Magris: tożsamość jest ciągłym ruchem

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2013 14:00
- Pisarz Roberto Toscano powtarzał, że tożsamości nie powinno się fotografować, lecz należy ją sfilmować - mówił w Dwójce włoski pisarz Claudio Magris, jeden z gości krakowskiego Festiwalu Conrada.
Audio
  • Rozmowa z włoskim pisarzem Claudio Magrisem (Przestrzenie kultury/Dwójka)
Statki w kanale w Trieście
Statki w kanale w TrieścieFoto: Wikipedia/domena publiczna

- Polska jest krajem, który jest mi szczególnie drogi - wyznał Claudio Magris. - Tłumaczenia prawie wszystkich moich książek zostały tu docenione i przyjęte z ogromnym ciepłem. Mogę powiedzieć, że czuję się wręcz rozpieszczony przez polskiego czytelnika. To miłość wzajemna. Przyjeżdżam do waszego kraju już od lat 70., miałem więc okazję znaleźć się w Polsce również w trudnych momentach jej historii - dodał.

Punktem wyjścia do rozmowy z pisarzem była jego głośna książka "Mikrokosmosy" z 2002 r., której jednym z głównych bohaterów książki jest rodzinne miasto pisarza - Triest. - Tam się urodziłem - wspominał Claudio Magris. - Potem w wieku 18 lat wyjechałem na studia do Turynu, gdzie później także przez wiele lat uczyłem, następnie zaś powróciłem do rodzinnego miasta. Turyn i Triest to moje dwa ukochane miejsca, między którymi nie byłbym w stanie wybierać. To podobnie jak z dwójką moich dzieci. Trudno powiedzieć, które bardziej kocham - mówił.

- Jest kilka powodów, dla których wróciłem do Triestu - kontynuował pisarz. - Jednym z nich jest na pewno morze. Poza tym w Trieście najlepiej mi się pisze. W pewien sposób przecież oddaliłem się od germanistyki właśnie po to, by zająć się literaturą - wyjaśnił.

W "Mikrokosmosach" Claudio Margis przygląda się wielokulturowym fundamentom Triestu, przywołuje historię tej portowej metropolii widzianą z różnych perspektyw. Jednym z zagadnień zajmujących pisarza jest kwestia tożsamości. - Roberto Toscano, włoski pisarz i dyplomata, bardzo często powtarzał, że tożsamość jest czymś, czego nie powinno się fotografować, lecz należy sfilmować. Tożsamość jest pewnym stawaniem się, jest ciągłym ruchem - powiedział.

- Ważne jest to, byśmy nie był zamknięci i nie mieli obsesji swoich korzeni i swojego pochodzenia - mówił pisarz. - Chciałbym tu też przywołać słowa mojego nieżyjącego już przyjaciela Édouarda Glissanta, czarnoskórego pisarza z Francji. Glissant pięknie mówił, że nie możemy zagłębiać się korzeniami w ziemi, lecz powinniśmy rozrastać się nad powierzchnią niczym gałęzie drzew, tak, by spotkać się z gałęziami innych drzew i chwycić je tak, jak chwytamy czyjąś rękę. Mocno identyfikuję się właśnie z taką definicją tożsamości - dodał.

Rozmowę z Claudio Magrisem tłumaczyła Katarzyna Dereszowska. Audycję prowadził Bartosz Panek.

***

Claudio Margis jest publicystą wielu znanych czasopism europejskich m.in. Corriere della Sera. Współpracuje także z Zeszytami Literackimi. Ma na koncie wiele prestiżowych nagród literackich: Erazma, Herdera, Vilencia. W 2009 roku otrzymał Nagrodę Pokojową Księgarzy Niemieckich, przyznawaną corocznie z okazji Targów Książki we Frankfurcie nad Menem.
Po polsku ukazały się jego książki: "Dunaj" (1990), "Mikrokosmosy" (2002), "Inne morze" (2004), "Na oślep" (2006), "Domysły na temat pewnej szabli" (2009), "Itaka i dalej" (2009), "Podróż bez końca" (2009), "Głosy. Monologi" (2010).
mc

Zobacz więcej na temat: literatura Włochy

Czytaj także

Sąd nad systemem bolońskim

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2013 15:00
- Jako pracownik naukowy dostrzegam wśród moich kolegów i studentów ostrożny sceptycyzm w ocenie procesu bolońskiego - mówił w Dwójce dr Rafał Wonicki, filozof polityki, podczas dyskusji o ostatnich zmianach w szkolnictwie wyższym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tochman: slums jest materiałem łatwopalnym

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2013 13:00
- Slums Onyx jest kipiącym ekosystemem. Na kilku kilometrach kwadratowych mieszka kilkadziesiąt tysięcy ludzi - mówił w Dwójce Wojciech Tochman, autor książki "Eli, Eli" o rejonach skrajnej biedy w Manili, stolicy Filipin.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Małgorzata Rejmer: w Bukareszcie wszystko było wykrzyknikiem

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2013 08:40
- Pisząc o Polsce, muszę używać konwencji zdystansowanej prozy, gdyż Polska jest mi bardzo bliska. W Bukareszcie moja rola była łatwiejsza: tam wszystko było wykrzyknikiem - mówiła w audycji "Świat młodych" Małgorzata Rejmer, autorka książki "Bukareszt. Kurz i krew".
rozwiń zwiń