REKLAMA

Jak dziś oceniać "pałace dla robotników"?

Ostatnia aktualizacja: 21.07.2014 15:25
- Pomysł wprowadzenia ludzi pracy do mieszkań, których oprawa estetyczna znacznie przekraczała koszty samej budowy, wydaje się absurdalny. Z drugiej strony, nie odnosząc się do kontekstu tamtych trudnych czasów, łatwo dziś wydać niesprawiedliwą ocenę - mówił o warszawskim MDM-ie architekt inż. Maciej Czarnecki.
Audio
  • Jak dziś oceniać "pałace dla robotników"? (Notatnik Dwójki)
Warszawski MDM: płaskorzeźba górnika
Warszawski MDM: płaskorzeźba górnikaFoto: PAP/Grzegorz Jakubowski

MDM został zbudowany w latach 1950-1952 według projektu zespołu architektów pod kierunkiem Józefa Sigalina i Stanisława Jankowskiego. Po ukończeniu trasy W-Z Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa miał być dla władzy komunistycznej sztandarową inwestycją porównywalną z moskiewską ulicą Gorkiego lub wschodnioberlińską Stalinallee.

- MDM i jego układ urbanistyczny nawiązuje po prostu do modernizmu, z charakterystyczną rozluźnioną zabudową, której towarzyszy zieleń. Natomiast z punktu widzenia funkcjonalnego budynki i mieszkania pełne są absurdalnych rozwiązań: nadmiernie rozbudowanych klatek schodowych, źle rozplanowanych i urządzonych wnętrz - uważa gość Ewy Prządki.

- Zgodnie z założeniami socrealizmu MDM miał być narodowy w formie i socjalistyczny w treści - wyjaśniał inż. Maciej Czarnecki. - O ile pierwszy postulat łatwo było zrealizować, przez odwołania do renesansu i antyku, tradycyjnie już służące legitymizacji władzy, o tyle druga kwestia okazała się bardziej kłopotliwa. Rozwiązano ją przez stworzenie programu rzeźbiarskiego - dodał.

O monumentalnych rzeźbach ludzi pracy - m. in górnika, hutnika, kolejarza, matki z dzieckiem - opowiadała w "Notatniku Dwójki" historyk sztuki Anna Rudzka. Zwróciła przy tym uwagę, że tego typu przedstawienia to bynajmniej nie wynalazek socjalizmu. Można je było odnaleźć na przykład w Ameryce czasów Wielkiego Kryzysu. A koncepcja rzeźbiarska MDM-u wcale nie jest taka jednoznaczna. Przecież przy ulicy Koszykowej widzimy - należące do zupełnie innej tradycji estetycznej - alegoryczne przedstawienia muzyki, teatru i sztuk pięknych, podkreślające rolę nowego państwa jako mecenasa sztuki.

W "Notatniku Dwójki" słuchaliśmy także fragmentów kronik archiwalnych ze zbiorów Polskiego Radia.

mm/jp

Czytaj także

Socrealizm w Polsce – artystyczny implant z ZSRR

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2022 05:40
Pozostałe istniejące nurty w sztuce, przede wszystkim awangardowe i eksperymentalne, były zwalczane jako wynaturzenia. Jeśli jakiś artysta nie chciał podporządkować się kanonom socrealizmu narażony był na represje.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Duch odrodzonego państwa zaklęty w pomnikach

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2014 11:15
W "Poranku Dwójki" rozmawialiśmy o wystawie "Monument. Architektura Adolfa Szyszko-Bohusza", którą od 16 czerwca można oglądać w Zachęcie - Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie.
rozwiń zwiń