Fortepian zdobyty na Niemcach, czyli historia dusznickiego festiwalu

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2014 17:00
– Gwiazda pierwszego festiwalu Zofia Rabcewiczowa początkowo nie chciała występować, ponieważ nie miała na czym ćwiczyć. Przywieźliśmy więc jej jeden z fortepianów, które stały w poniemieckich mieszkaniach na Ziemiach Odzyskanych – wspominał Wojciech Dzieduszycki, jeden z inicjatorów festiwalu w Dusznikach-Zdroju.
Audio
  • Duszniki-Zdrój wczoraj i dziś (Notatnik Dwójki)
Pianistka Zofia Rabcewiczowa podczas pierwszego Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach-Zdroju
Pianistka Zofia Rabcewiczowa podczas pierwszego Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach-ZdrojuFoto: PAP/Chmielewski

Festiwale Chopinowskie w Dusznikach odbywają się już od ponad sześćdziesięciu lat. To najstarszy nieprzerwanie działający festiwal pianistyczny na świecie, a także najstarszy polski festiwal muzyczny. Dworek Chopina jest miejscem, w którym od kilku pokoleń spotykają się światowej klasy artyści oraz wielbiciele muzyki Chopina i pianistyki. Festiwal odbywa się na pamiątkę dobroczynnych koncertów, z którymi w 1826 r. wystąpił tu szesnastoletni Fryderyk Chopin.

– Historia powstania festiwalu jest dosyć romantyczna – opowiadał Wojciech Dzieduszycki, jeden z inicjatorów dusznickiej imprezy. – W marcu 1946 r. mój kuzyn Ignacy Potocki, który był wtedy dyrektorem propagandy uzdrowisk dolnośląskich w Solcu, dał mi znać przez telefon, że w Dusznikach odnalazł mały pomnik Chopina w strasznym stanie. Postanowiliśmy więc zorganizować tu koncert, by odnowić monument – wspominał.

Ignacy Potocki stwierdził jednak, że jeden koncert to za mało. Wymyślił, by w Dusznikach odbył się jednorazowy festiwal. – Minister kultury Władysław Kowalski bardzo się ucieszył, że pierwszy polski festiwal po wojnie odbędzie się on na ziemiach odzyskanych, i to jeszcze z muzyką Chopina. Pieniędzy na organizację jednak nie dał, bo nie miał. Okazało się na szczęście, że festiwal mogą sfinansować uzdrowiska – mówił Wojciech Dzieduszycki.

O tym, jak festiwal doczekał się kontynuacji i wyrósł na jedno z najważniejszych pianistycznych wydarzeń w Polsce i na świecie, w plenerowym studiu w Dusznikach-Zdroju opowiadali także Zofia Owińska z rozgłośni Polskiego Radia we Wrocławiu oraz Andrzej Merkur, prezes Fundacji Międzynarodowych Festiwali Chopinowskich. W "Notatniku Dwójki" wysłuchaliśmy ponadto wypowiedzi Tadeusza Strugały oraz gości tegorocznej imprezy.

Audycję prowadziła Anna Skulska

mc/mm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Daniił Trifonov: zdarzało mi się ćwiczyć w sklepie z fortepianami...

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2014 08:00
Znakomity rosyjski pianista, który w niedzielę wystąpił w Dusznikach, przyznał w rozmowie z Anną Skulską , że ogromna ilość propozycji koncertowych stawia przed młodym artystą sporo nowych wyzwań. Jednym z nich jest poszukiwanie miejsca, w którym można by popracować nad nowym repertuarem...
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marc-André Hamelin w Dusznikach-Zdroju. Transmisja!

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2014 10:00
Słynny kanadyjski pianista wystąpi w środę na 69. Festiwalu Chopinowskim. Zapraszamy na transmisję. A już teraz przypominamy rozmowę, którą z Markiem-André Hamelinem przeprowadziła rok temu Agata Kwiecińska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tradycja i zmiany. Festiwal w Dusznikach na półmetku

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2014 11:00
– Zmienia się sposób uczestnictwa słuchaczy w festiwalu. Przyjeżdżają na dwa lub trzy dni, nie na całą imprezę. Nie widzę też młodzieży. Ale pewnie pojawi się na występie Możdżera – mówiła w Dwójce prof. Irena Poniatowska, z którą rozmawialiśmy w Dusznikach-Zdroju.
rozwiń zwiń