Dialog o miłości cielesnej

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2012 09:29
Nowy przekład słynnej "Uczty", dokonany przez Andrzeja Serafina, jest punktem wyjścia do rozmowy o interpretacji antycznego dzieła. Miłość platoniczna okazuje się czym innym niż miłość platońska...
Audio
Greckie malowidło naścienne z II połowy V w. p.n.e. Fresk przedstawia starożytną ucztę (można go też zinterpretować jako obraz miłości homoseksualnej). Paestum Museum, Włochy.
Greckie malowidło naścienne z II połowy V w. p.n.e. Fresk przedstawia starożytną ucztę (można go też zinterpretować jako obraz miłości homoseksualnej). Paestum Museum, Włochy.Foto: Wikimedia/domena publiczna

Tłumaczenia Platona sięgają roku 1845. Wcześniej bowiem każdy, kto chciał, czytał Platona w oryginale, w ostateczności we francuskim lub niemieckim przekładzie. XIX przyniósł szereg niezłych przekładów (Kozłowskiego, Kąsinowskiego) a początek XX to monopol Władysława Witwickiego.

- On zanudził Platona na śmierć. Cofam! Nie zanudził, oddał go Wiechem… - nie kryje swej niechęci dr Piotr Nowak.

Współcześnie monopol Witwickiego starało się przełamać kilku tłumaczy, należy wymienić znakomite przekłady Ryszarda Legutko, ale nikt nie przełożył całego Platona, pojawiały się jedynie pojedyncze dialogi. Wedle dra Nowaka pracy tej mógłby się podjąć (a nawet powinien) – Andrzej Serafin.

Trzy istniejące przekłady "Uczty", wedle Serafina, nie są złe. Każdy z nich nosi na sobie, oczywiście, piętno epoki.

- Ja próbowałem przełożyć Platona językiem swobodnym, nie zmanierowanym - mówi autor najnowszego przekładu "Uczty". - Choć oczywiście z czasem będzie wyglądał niedzisiejszo dla ludzi, którzy w przyszłości będą go czytać. Będą konieczne następne przekłady. I na tym to polega.

Dla dra Nowaka "Uczta" jest dialogiem o subwersywnej sile miłości:

- Proszę sobie wyobrazić dwoje nastolatków wywodzących się z wrogich sobie rodzin. Bezbłędnie się odnajdują, łamiąc po drodze wszystkie zakazy rodzinne, obyczajowe, społeczne. Dzieje się to nie tylko w Weronie, ale i w Tel Awiwie, Teheranie, Moskwie, Warszawie. I nie tylko w renesansie, ale tu, między nami, przez ścianę. W tym sensie rację ma platoński Agaton, gdy twierdzi, że miłość ucieka przed starością. Platon pokazuje, że miłość jest cielesna. A na starość ciało szwankuje, przecieka, nie trzyma.

Seks ludzi starych, podkreśla gość Dwójki, jest jednym z najsilniejszych tabu. Na starość można mówić o tkliwości, przyzwyczajeniu, opiece, ale nie o miłości…

Czym jest zatem – a pytanie to w tym kontekście jest tym bardziej zasadne – miłość platoniczna?

- Odpowiedzią jest sam dialog – mówi Serafin. – Jednak forma literacka wprowadzona przez Platona sprawia, że odpowiedź nie jest jednoznaczna. Dialog nie jest rozmową między równoważnymi partnerami. Mamy tu do czynienia z mowami, konstrukcją szkatułkową… Ta konstrukcja sprawia, że nie wiadomo, która z opowieści jest ostatnim słowem w poruszanej kwestii.

Audycję przygotował Michał Nowak.

Zobacz więcej na temat: Moskwa Teheran Warszawa
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polityka Jahwe

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2010 12:16
Rozmowa z redaktorem kwartalnika "Kronos" na temat związków teologii i polityki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Orfeusz, czyli wyzwolenie po grecku

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2012 22:00
W "Notatniku Dwójki" rozmawialiśmy o orfizmie – starogreckim nurcie religijnym wzbudzającym współcześnie coraz większe zainteresowanie.
rozwiń zwiń