Bach i Händel esencją Festiwalu Misteria Paschalia

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2014 13:00
Kantaty religijne z udziałem debiutującego na imprezie kontratenora Damiena Guillona i koncerty skrzypcowe, które mogliśmy usłyszeć w Niedzielę Wielkanocną, stanowią jedynie drobny wycinek twórczości Jana Sebastiana Bacha, kompozytora nie tylko obdarzonego geniuszem, ale także niezwykle pracowitego.
Audio
  • Ewa Obniska opowiada o twóczości młodego Händla/ (Dwójka)
  • Szymon Paczkowski o obowiązkach i twórczości Jana Sebastiana Bacha/ (Dwójka)
Cercle de lHarmonie
Cercle de l'Harmonie Foto: Julien Chauvin / materiały promocyjne

W rozmowie z Marcinem Majchrowskim muzykolog prof. Szymon Paczkowski podkreślał, że Bach pełnił przede wszystkim funkcję dyrektora muzycznego kościoła św. Tomasza w Lipsku, co wiązało się z obowiązkiem przygotowywania cotygodniowej oprawy nabożeństwa - pisania przez niego kantat - na przemian w dwóch głównych świątyniach w mieście. Było to zadanie bardzo wymagające, gdyż oprócz samego procesu kompozycyjnego należało jeszcze dzieło ręcznie skopiować i rozpisać na głosy, a także przygotować do jego wystawienia zespół.

Bach zajmował się też graniem na organach, pełnił tytularnie funkcję dyrektora Uniwersytetu Lipskiego i prowadził koncerty z muzyką świecką: instrumentalną oraz wokalną. - W jego Colegium Musicum grali studenci, którzy na ogół byli absolwentami i ukończyli Szkołę św. Tomasza. Przynależność do tego zespołu nie wiązała się z jakimiś apanażami na zasadzie umowy, ale oczywiście oni na tym zarabiali, gdyż koncerty przynosiły dochód samej kawiarni, w której występowali - opowiadał prof.  Paczkowski.

Poniedziałek Wielkanocny krakowski festiwal świętował przy dźwiękach pierwszego religijnego oratorium Jerzego Fryderyka Händla. "La Resurrezione”, które zabrzmiało w interpretacji świetnie znanego polskiej publiczności Il Giardino Armonico oraz znakomitych solistów. Händel przybył na zaproszenie księcia Toskanii do Włoch, gdy miał dwadzieścia lat, a utwór ten został wykonany po raz pierwszy w Niedzielę Wielkanocną, 8 kwietnia 1708 roku w Rzymie. - W tym okresie kraj ten był dla muzyków ziemią obiecaną (…) barok to ewidentnie styl włoskim, a Rzym stanowił kolebkę tego stylu, także architektonicznie – mówiła w rozmowie z Marcinem Majchrowskim muzykolog Ewa Obniska.

Zwracała uwagę, że opera najprężniej rozwijała się w tym czasie w Wenecji, podczas gdy w Rzymie wszystko było poddane kontroli papiestwa i kardynałów - Kiedy Händel przybył do miasta, wielu z nich było postaciami wybitnymi: intelektualistami, poetami; posiadali oni swoje kapele i muzyków na służbie. W Rzymie przez pewien czas opery w ogóle były zakazane, co wynikało nie tylko z gustów papieskich, ale też „z przesłanek doktrynalnych”. Nawet w oratoriach religijnych nie mogły śpiewać kobiety, tylko kastraci, a królowała tematyka religijna. Po czterech latach spędzonych we Włoszech Händel opuszczał ten kraj z bagażem doświadczeń. - On był ekstrawertykiem otwartym na świat i chłonął niesamowicie prędko wszystko, co go otaczało - podkreślała Ewa Obniska.
pp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Barok i pasja z elektroniką

Ostatnia aktualizacja: 12.04.2014 15:58
Już w niedzielę kolejna odsłona Festiwalu Muzyka Dawna - Persona Grata. Zespół Arte Dei Suonatori oraz Dwójką zapraszają do Studia Koncertowego Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego lub do słuchania radiowej transmisji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Philippe Herreweghe: Bach to słowo z muzyką, a nie muzyka z tekstem

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2014 15:00
- To dotyczy także Schumanna, Brahmsa, Brucknera. Do Debussy’ego muzyka była zdominowana przez tekst. Dziś kunszt wykonawczy jest nieskończenie wyższy niż 30 lat temu, ale pojawiają się trudności natury zasadniczej, dotyczące treści - mówił wybitny muzyk podczas Akademii Bachowskiej we Wrocławiu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Charles Dutoit wprawia w ruch łańcuch pokoleń

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2014 17:00
- W moim wieku zaczynam przekazywać młodym to, czego się nauczyłem w życiu od wielkich muzyków - mówił szwajcarski dyrygent, który na Wielkanocnym Festiwalu Ludwiga van Beethovena odebrał nagrodę International Classical Music Awards, przyznaną mu za całokształt działalności.
rozwiń zwiń