"Mabanckou robi w Kongu to, co Gombrowicz w Polsce"

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2016 12:45
- On igra ze swoją tradycją kulturową. Z wielką ulgą siadam do pracy nad jego książkami - mówił w Dwójce tłumacz sześciu tomów Alaina Mabanckou Jacek Giszczak.
Audio
  • Jacek Giszczak o książce "Papryczka" Alaina Mabanckou (Wybieram Dwójkę)
Alain Mabanckou jest laureatem wielu nagród, w tym nagrody Akademii Francuskiej za całokształt twórczości w 2012 roku. W 2015 roku został finalistą The Man Booker International Prize
Alain Mabanckou jest laureatem wielu nagród, w tym nagrody Akademii Francuskiej za całokształt twórczości w 2012 roku. W 2015 roku został finalistą The Man Booker International PrizeFoto: Wikimedia Commons/Photo Claude TRUONG-NGOC

Urodzony w Kongu Alain Mabanckou to obecnie jeden z najpopularniejszych pisarzy francuskojęzycznych. Zdaniem Jacka Giszczaka zupełnie zasłużenie: - Obecnie to mój ulubiony pisarz afrykański - wyznawał w Dwójce. Tłumacz opowiadał, że ceni Mabanckou za poczucie humoru i zabawę konwencjami. - To nie jest autor akademicki. On potrafi się wznieść na wyżyny filozoficznych dywagacji, by za chwilę wpleść słowo nie z tej bajki.

Książki Mabanckou są mocno osadzone w rzeczywistości Konga. Jacek Giszczak mówił o powiązaniach między różnymi powieściami tego autora.

***

Rozmawiała: Ewa Stocka-Kalinowska

Goście: Jacek Giszczak (tłumacz)

Data emisji: 8.09.2016

Godzina emisji: 17.30

Materiał został wyemitowany w audycji "Wybieram Dwójkę".

bch/jp

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Albiński: w Afryce każdy nosi uśmiech na twarzy

Ostatnia aktualizacja: 01.11.2015 12:00
- Azja jest duża i monotonna, Alaska za zimna, a Australia za daleko i bez interesujących zwierząt. Zostaje Afryka - mówił w archiwalnej audycji pisarz Wojciech Albiński. Pożegnaliśmy go 6 lipca 2015 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mozambik. Niepodległość, niepokoje i sny

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2016 11:00
"Szkielet białego słonia" zaczyna się opisem snu. – Rozłożył mnie na łopatki. Miałam dylemat, czy mogę go wpakować do książki – mówiła Iza Klementowska, autorka książki.
rozwiń zwiń