REKLAMA

Film "Pisklaki". Mikroświat dziecięcych relacji i emocji

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2022 10:00
- Zainteresowało mnie wyzwanie, przed którym te dzieci stanęły. Musiały puścić dłoń mamy i taty i dać sobie radę w nowym miejscu - mówiła w Dwójce Lidia Duda, dokumentalistka, autorka filmu "Pisklaki", który opowiada o niewidomych dzieciach rozpoczynających szkołę z internatem w Laskach.
Kadr z filmu Pisklaki, produkcja: Aura Films
Kadr z filmu "Pisklaki", produkcja: Aura FilmsFoto: Wojciech Staroń, Zuzanna Zachara-Hassairi

Kilkulatki w internacie

Charyzmatyczna i pełna fantazji Zosia, wrażliwy, nieśmiały Oskar oraz niezależna, twardo stąpająca po ziemi Kinga to troje pierwszoklasistów, którzy opuszczają rodzinne gniazda.

- Wyjątkowość ich sytuacji polega na tym, że one rozpoczynają naukę w pierwszej klasie w szkole z internatem. To specjalistyczna szkoła dla dzieci niewidomych i słabowidzących, często bywa tak, że dziecko mieszka za daleko, by rodzic mógł codziennie odebrać je po lekcjach. One wyprowadzają się "do akademika", tak jak my na studia. Opuszczają dom i wracają do niego tylko na weekend - mówiła reżyserka Lidia Duda.

Siła relacji

Troje dzieci, które wyjechało z rodzinnych domów, musiało nie tylko poznać nowe otoczenie i nauczyć się w nim funkcjonować. Najważniejszym wyzwaniem, a jednocześnie największym wsparciem dla dzieci, okazało się budowanie nowych relacji.

- Skoro zabrakło mamy, taty, domu i relacji rodzinnych, to znaczy, że tę pustkę trzeba wypełnić. I te relacje, które zaczęły tworzyć się w klasie, były dla mnie najbardziej interesujące - przyznała twórczyni filmu.

Jak mówiła, spodziewała się, że dzieci, dzięki temu, że znalazły się w tej samej sytuacji, największe wsparcie otrzymają nie od dorosłych - nauczycieli czy opiekunów - ale od siebie nawzajem.

- I rzeczywiście to się sprawdziło, pomiędzy nimi utworzyły się bardzo silne relacje, o wiele silniejsze niż w grupach dzieci, które nie są niewidome. Obserwowaliśmy, jak bycie ze sobą, wzajemne wsparcie, dają im niesamowitą siłę, możliwość przetrwania, zbudowania nowego mikroświata, w którym pojawia się bezpieczeństwo, empatia, przyjaźń, pierwsze uczucie - przekonywała Lidia Duda.

Posłuchaj
28:22 2022_06_21 21_31_03_PR2_Rozmowy_po_zmroku.mp3 Lidia Duda o swoim filmie "Pisklaki" (Rozmowy po zmroku/Dwójka)

 

Nazywanie świata

Reżyserka zauważyła, że dla dzieci z Lasek niezwykle ważne jest słowo. To właśnie słowami wyrażają one swoje emocje, nie mogąc odczytać ich z mowy ciała czy mimiki innych osób. - Kiedy budował się mikroświat ich wzajemnych relacji, one natychmiast przypisywały wszystkiemu słowo. Dlatego ten świat jest taki wyrazisty w emocjach - wyjaśniała reżyserka.

Podkreślała też, że słowo pozwala niewidomym dzieciom zaznaczyć swoją obecność. - Wystarczy, że zamkniemy oczy, a jesteśmy w ciemnościach. Jak milczę w ciemności, to mnie nie ma, znikam, jest tylko cisza. Te dzieci dużo mówią, tak jakby potwierdzały "jestem, jestem, jestem".

Lidia Duda podkreślała, że jej celem nie było stworzenie filmu o niepełnosprawności czy o procesie uczenia się ludzi niewidomych i słabowidzących. Jak stwierdziła, "Pisklaki" to obraz o ludzkich emocjach, w którym przejrzeć się może każdy człowiek.

- To film o dzieciach, w których szukam podobieństw do nas wszystkich. Szukanie podobieństw to jedyna szansa, żebyśmy byli blisko siebie. Bo to, co nas różni, widzimy co chwilę, ja pytam, co nas łączy - zaznaczyła.

Film miał swoją światową premierę podczas festiwalu Docs Against Gravity, na którym zdobył aż cztery nagrody.

Zobacz trailer:

(You Tube Millennium Docs Against Gravity Film Festival)

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Prowadziła: Ewa Kitlińska

Gość: Lidia Duda (dokumentalistka)

Data emisji: 21.06.2022

Godzina emisji: 21.30

mg

Czytaj także

Łukasz Kowalski: "Lombard" to film, który daje ludziom nadzieję

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2022 18:00
- Od samego początku wiedziałem, że to nie będzie film o biedzie, patologii i ludziach, którzy sobie nie radzą. Wręcz przeciwnie, oni się zmagają z rzeczywistością, wspierają siebie nawzajem, dają sobie nadzieję, to dokument o nich - mówił w Dwójce Łukasz Kowalski, reżyser i autor scenariusza filmu "Lombard".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Natalia Koryncka-Gruz: pasją Simony Kossak była walka o przyrodę

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2022 12:00
- Jej główną cechą była pasja, pasja ku dobremu. Taka pozytywna pasja, z którą podróżowała przez życie. Tą pasją była po prostu walka o przyrodę, o to, żeby człowiek zrozumiał, że nie ma przepaści pomiędzy człowiekiem a przyrodą, żeby nauczył się szanować przyrodę i zwierzęta - mówiła w radiowej Dwójce Natalia Koryncka-Gruz, reżyserka filmu dokumentalnego o Simonie Kossak pt. "Simona".
rozwiń zwiń