"Iksowie" - kontrowersyjna opowieść węgierskiego "polakożercy"

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2013 10:15
Gdy w 1981 roku ukazała się ta książka, jej autora oskarżono w Polsce o szarganie naszych świętości narodowych. Odebrano mu stypendium i zabroniono przyjeżdżać... - Z powodu "Iksów" stracił w Polsce przyjaciół - mówił w Dwójce tłumacz Mieczysław Dobrowolny.
Audio
  • O nowo wydanej powieści węgierskiego pisarza "Iksowie" rozmawiają prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska, Mieczysław Dobrowolny, Anna Lisiecka oraz Iwona Malinowska (Dwójka/Tygiel literacki)
Iksowie, fragm. okładki, wyd. WAB
"Iksowie", fragm. okładki, wyd. WABFoto: mat. prasowe

- Spiró dostał nawet zakaz czerpania z polskich archiwów - dodał gość "Tygla literackiego". Prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska, historyk teatru, wspomniała natomiast, że pisarza nie zaproszono też na polską premierę jego własnej sztuki "Szalbierz".

- Urodzony w roku 1946, Spiró jest dziś pisarzem uznanym, laureatem wielu nagród, między innymi, Nagrody Europy Środkowej "Angelus" - zauważyła prof. Kuligowska-Korzeniewska. Przypomniała również, co w pracy nad powieścią "Iksowie" było dla pisarza podstawowym źródłem. - W poszukiwaniu materiałów odwiedził wiele polskich wydawnictw. Już po powrocie na Węgry otrzymał z wrocławskiego Ossolineum pokaźnych rozmiarów przesyłkę, zawierającą wszystkie dostępne tam książki o tematyce teatralnej, wśród nich wydane w roku 1956 dzieło pt. "Recenzje teatralne Towarzystwa Iksów" - recenzje z lat 1815-1819. Bez tych dokumentów powieść by nie powstała - mówił gość "Tygla literackiego". Drugą podstawę powieści "Iksowie" stanowiła napisana przez prof. Zbigniewa Raszewskiego dwutomowa biografia aktora Wojciecha Bogusławskiego.

O czym opowiada książka? Jest rok 1815, dzień podpisania Świętego Przymierza. Miejsce akcji - Warszawa. Do miasta powraca, po półrocznym pobycie we Lwowie, Wojciech Bogusławski - Mistrz, guru, Wielki Dyrektor. Ma pięćdziesiąt osiem lat, fałszywy paszport kupca i długów po same uszy. Rozpoczyna walkę o stanowisko kierownika Teatru Narodowego. Intryguje, zbiera wokół siebie ludzi, chce stworzyć teatr, jakiego jeszcze nie było. Wreszcie udaje mu się wrócić na scenę, po spektaklu zaczynają się jednak w prasie pojawiać zjadliwe recenzje z podpisem " X". Komuś się bardzo nie podoba, że Mistrz występuje...

Sam Gyorgy Spiró 6 lat temu wspominał, że zainteresowała go postać Bogusławskiego, ponieważ w "Recenzjach Teatralnych Towarzystwa Iksów" przeczytał na temat jego gry same niepochlebne uwagi. Jak powiedział, z początku chciał, by o tym aktorze powstał film lub dramat. - Rozmawiałem i z reżyserem teatralnym, i z reżyserem filmowym. Obaj poradzili mi, żebym napisał powieść, a powstanie na jej podstawie i sztuka, i film - opowiadał. Jak zaznaczył, "Iksami", autorami recenzji, nie byli zwykli obywatele. - Pod tym wspólnym pseudonimem ukryli się członkowie polskiego marionetkowego rządu popierającego Rosję - przypominał.

>>>Fragmenty powieści "Iksowie" były czytane na antenie radiowej Dwójki>>>

/

Zapraszamy do wysłuchania fragmentów audycji, którą przygotowały Iwona Malinowska i Anna Lisiecka. Usłyszymy między innymi pochodzące sprzed sześciu lat nagranie wypowiedzi Gyorga Spiró.

 

 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Węgier, który przypomni ci polską historię

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2011 15:00
Gyorgy Spiró uważany jest za jednego z najwybitniejszych współczesnych pisarzy węgierskich. W Polsce rozgłos zapewniła mu powieść "Iksowie", do której napisania zainspirował go epizod z historii polskiej kultury.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Znawczyni literatury i teatru

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2011 13:05
Bohaterką cyklu gawęd jest prof. Dobrochna Ratajczakowa kierownik Zakładu Dramatu i Teatru w Instytucie Filologii Polskiej im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Emil Wesołowski w teatrze i na ekranie

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2013 11:34
W warszawskim Teatrze Kamienica w poniedziałek odbyło się spotkanie z Emilem Wesołowskim - wybitnym tancerzem i choreografem. Pretekstem był przypadający tego dnia Międzynarodowy Dzień Tańca i premiera filmu "Zupa na puentach" będącego portretem Emila Wesołowskiego.
rozwiń zwiń