Kostryn Karola Wojtyły, czyli jak Ojciec Święty uratował szkolną Balladynę

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2014 19:40
- Ważnym przedstawieniem w historii naszego teatru była "Balladyna" Słowackiego. Znowu grałam tytułową rolę, a Karol grał mojego męża Kirkora. I wtedy zdarzyła się taka przygoda... - o młodości Jana Pawła II opowiadała w Dwójce jego przyjaciółka Halina Kwiatkowska.
Audio
  • Halina Kwiatkowska o swojej przyjaźni z Janem Pawłem II (Opowieści po zmroku/Dwójka)
Kostryn Karola Wojtyły, czyli jak Ojciec Święty uratował szkolną Balladynę
Foto: PAP/ Paweł Kopczyński

- Chodziłam do gimnazjum żeńskiego w Wadowicach, a Karol do męskiego. Nasze klasy równoległe bardzo się zżyły dzięki teatrowi szkolnemu - wspominała Halina Kwiatkowska w rozmowie z Witoldem Malesą. Znakomita krakowska aktorka już jako młoda dziewczyna otrzymywała na ogół główne role. Na scenie bardzo często partnerował jej Karol Wojtyła.

- Naszym pierwszym ważnym przedstawieniem była "Antygona". Miałam wówczas 14 lat. Grałam tytułową rolę, a Karol występował jako mój narzeczony Hajmon.
Kanonizacja Jana Pawła II i Jana XXIII - serwis specjalny Polskiego Radia
Spektakl ten był ważnym doświadczeniem dla przyszłego papieża. Po latach, gdy podczas pielgrzymki do Polski odwiedził rodzinne Wadowice, nawiązał do tamtego przedstawienia, cytując z pamięci obszerne fragmenty dramatu Sofoklesa i wymieniając z nazwiska aktorów, którzy grali z nim wtedy na scenie.

Innym ważnym przedstawieniem w historii wadowickiego teatru szkolnego była "Balladyna", której wystawienie na dzień przed premierą stanęło pod dużym znakiem zapytania. - Kolega grający Kostryna przyniósł do szkoły na lekcję atrapę rewolweru, którym groził profesorowi, że go zabije, bo ten chciał mu postawić na koniec roku dwóję - opowiadała Halina Kwiatkowska. - Zrobiła się afera. Kolega został ukarany i nie pozwolono mu grać tego Kostryna. Ogarnęła nas rozpacz. Wtedy Karol powiedział, żebyśmy się nie martwili, bo jego Kirkor ginie w tym spektaklu dość szybko. Zadeklarował, że się przebierze, ucharakteryzuje i zagra również tę drugą rolę. I tak się stało dzięki jego fenomenalnej pamięci...

Halina Kwiatkowska wspominała, że Karol Wojtyła wyróżniał się wśród rówieśników swoją niezwykłą powagą i dojrzałością, ale też sprawnością fizyczną. Chętnie brał udział w meczach szczypiorniaka, w czasie których zazwyczaj stał na bramce. Uwielbiał jazdę na nartach i górskie wyprawy. Aktorka zapamiętała, że otaczała go specyficzna aura ze względu na jego pobożność.
- Czasem leżał krzyżem w swojej ulubionej kaplicy w parafialnym kościele Matki Boskiej. Koledzy opowiadali, że jak szli do niego do domu  by się razem uczyć, to nieraz długo czekali obok w drugim pokoju, a on jeszcze kończył swoją modlitwę. To jest rzecz nieczęsta...

Więcej wspomnień Haliny Kwiatkowskiej o wspólnej młodości w Wadowicach, ale też o późniejszych spotkaniach z Karolem Wojtyłą - w nagraniu audycji "Opowieści po zmroku".

Do słuchania zaprasza Witold Malesa.
bch/mm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wojtyła grał w teatrze

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2012 08:00
W trudnych wojennych czasach, 22 sierpnia 1941 roku, w jednym z krakowskich mieszkań powołano Teatr Rapsodyczny. Należał do niego Karol Wojtyła.
rozwiń zwiń

Czytaj także

70 rocznica założenia Teatru Rapsodycznego

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2011 18:00
1 listopada obchodzona będzie 70 rocznica założenia Teatru Rapsodycznego. Kim był jego twórca i jak jego losy splotły się z osobą Karola Wojtyły?
rozwiń zwiń